Gdy męża nie ma w domu... czyli stosiki Moniki

Tegoroczna wiosna obfitowała w mnóstwo wyczekiwanych przeze mnie premier. Mąż pojechał do pracy, więc trzeba sobie jakoś wypełnić samotne wieczory. Niestety, swoja listę zakupową musiałam wielokrotnie modyfikować (ehh, a mówią, że pieniądze szczęścia nie dają ☺ ). 

Mój gust literacki, jak się za chwilę przekonacie, jest różnorodny. Spójrzcie tylko, jakie cudeńka staną za chwilę na mojej półce 💓 Ostatecznie zdecydowałam się na poniższe tytuły:



Udało mi się także co nieco upolować z drugiej ręki 😉 Na stronie lubimyczytac.pl można odkupić lub wymienić na swoje poszukiwane przez nas książki. Od jednej z użytkowniczek portalu odkupiłam prawdziwe perełki:

Jak widzicie przede mną zapowiada się zaczytana końcówka wiosny 😉 Zdradzę Wam w sekrecie, że nie mogłam się powstrzymać i od razu sięgnęłam po Confess :D Powiem tylko, bezczelnie kradnąc tekst Angelice, OMG! Jeśli jeszcze nie znacie twórczości Colleen Hoover, odsyłam do opinii Angeliki, która z pewnością namówi Was (tak jak mnie!) do sięgnięcia po Confess.

W najbliższym czasie możecie spodziewać się moich wrażeń z przeczytanych lektur 😉


PS. Kotki i pieski widoczne na zdjęciu to handmade Moniki 👀

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)