Before – Anna Todd. Totalna strata czasu.


Legendy wokół cudowności serii After tak bardzo na mnie podziałały, że zaopatrzyłam się w kompletny cykl bez poznania nawet jednej części tej historii. Dziś myślę sobie, co też mną kierowało! Jeśli bowiem całość cyklu (czyli jakieś trzy tysiące stron) jest tak fascynująca jak Before, to sięgnę po niego tylko w chwili ogromnej desperacji...

Co w fabule piszczy?


Hardin jest doskonałym dowodem na to, że brak miłości, obcowanie z ojcem alkoholikiem i bieda potrafią sprawić, że bunt nastolatka przybiera spektakularne formy. Życie chłopaka zmienia się, gdy poznaje Tess. Gniew młodego buntownika topnieje w starciu z pyskatą, choć dość strachliwą dziewczyną, a mozolna nauka odczuwania pozytywnych emocji kruszy pancerz "złego chłopca".

Tessa miała być kolejną dziewczyną, której kosztem chciał zabawić się Hardin. Stała się przedmiotem zakładu, ale tym razem chłopak poczuł do niej coś więcej niż tylko pociąg seksualny. Czy prawda o początkach ich związku zabije rodzącą się miłość? Czy bunt Hardina wreszcie znajdzie swój finał? Przeczytajcie.

Seks, wszędzie seks

Doprawdy nie rozumiem szaleństwa wokół twórczości Anny Todd. Jej stylowi brak polotu i jakiejkolwiek głębi, a fabuła powieści opiera się na banalnym pomyśle: zły chłopiec zakłada się z kolegami, że zaliczy dziewicę i wszyscy będą się świetnie bawić, hurra! (niemal jak w filmie Czterdzieści dni i czterdzieści nocy). Gdyby autorka była debiutującą nastolatką, może to by mnie nie dziwiło, jednak Anna Todd zbliża się do trzydziestki, a pisze o dorosłych ludziach, którzy zatrzymali się na poziomie emocjonalnym piętnastolatka. Może pani Todd zamiast ciągle zaczytywać się w Greyu, powinna poszukać inspiracji gdzie indziej? Jaki jest sens pisania historii z perspektywy jednego z bohaterów, gdy wycina się z niej najważniejsze wątki?

Before było dla mnie przede wszystkim powieścią niekompletną, w której brakowało całych fragmentów (pewnie znajomość After wypełniłaby niejasne luki), a postępowanie bohaterów nie tylko było nielogiczne, ale również niespójne. Hardin niby przeżywał przedłużony bunt nastolatka spowodowany zaniedbaniem i brakiem miłości w dzieciństwie, nienawidził swojego ojca za to, że ten usiłował nawiązać z nim kontakt (tylko to wynika z treści Before) i negował wszelkie przejawy sympatii z czyjejkolwiek strony, ale też postanowił uwieść jedyną niewinną istotę, która nie próbowała wcisnąć mu się do łóżka. Jakie to typowe.... By dodać postaci charakteru, Todd postanowiła zrobić z Hardina początkującego alkoholika i ukrytego intelektualistę zaczytującego się w Austen. Może byłoby to ciekawe zagranie, gdyby więcej niż raz (!) udowodniła w treści miłość chłopaka do literatury. Kreacja bohaterów i wydarzenia wyrwane z kontekstu stanowiły jeden wielki zgrzyt, dopełniający marnej całości.

Nie lepsza była Tess. Niewinna, zamknięta w sobie dziewica, która z upodobaniem nosiła spódnice do ziemi, po jednej gorącej randce z naszym złym chłopcem, ochoczo porzuciła swojego idealnego narzeczonego i zamieszkała z buntownikiem. Ponownie – jakie to typowe! W Before nie zaskoczyło mnie nic, nie urzekło mnie również nic (poza jednym maleńkim rozdziałem epilogu), a na dodatek moje oczy cierpiały katusze widząc nieuzasadnione wulgaryzmy (w ocenie Hardina wszystko było po***ne i pop***one, a k***a była niemal osobnym bohaterem. Na dodatek sytuacjom erotycznym niewiele brakowało do porno).

Jakieś plusy?

Czy znalazłam jakieś plusy? Oczywiście, w końcu skądś bierze się popularność całej serii. Książkę dość lekko się czyta (mimo niejasnych wtrąceń i opisów wydarzeń z perspektywy różnych osób, jak mniemam występujących w poprzednich częściach cyklu). Historia jest prosta, przewidywalna i naszpikowana seksem, na lekkie czytadło nadaje się idealnie. Cała niespójność i nierealność traci znaczenie, gdy za lekturę zabierze się młody czytelnik. Jeśli wyobrazimy sobie, że czas akcji przenosi się do szkoły średniej, a życiem rządzą hormony i zakrapiane imprezy – opowieść staje się po prostu typowa dla mało ambitnego Young Adult, choć wiek bohaterów sugerowałby raczej NA. Wielką krzywdę wyrządził tej książce fakt, że autorka zbytnio spłyciła najważniejsze wątki (zwłaszcza te związane z przeszłością Hardina i Tessy, ponieważ bez sensownego uzasadnieniea działania postaci wydają się po prostu irracjonalne).

Podsumowując: książka nadaje się dla młodszych, mało wymagających czytelników, którzy uwielbiają nasycone dramatyzmem potyczki miłosne studentów, obciążonych trudnym dzieciństwem i będących w nieustającej fazie młodzieńczego buntu. Przed przystąpieniem do lektury trzeba poznać cykl After (czego sama nie zrobiłam i okupiłam to wieloma chwilami dezorientacji). Powieść ukazuje historię związku Tessy i Hardina z perspektywy zbuntowanego chłopaka. Czas akcji obejmuje wydarzenia sprzed poznania Tessy, oraz te, które nastąpiły później. Autorka wraca też do czasów przed narodzeniem Hardina i zdradza szczegóły z przeszłości jego rodziców, co rzuca nowe światło na zachowanie chłopaka. Dla fanów cyklu – pozycja obowiązkowa. Dla innych czytelników będzie to frustrujące i naszpikowane wulgaryzmami czytadło, które na szczęście kończy się ciekawym i zaskakująco wzruszającym akcentem. Polecam zdesperowanym.


Szczegóły
Tytuł: Before. Chroń mnie przed tym, czego pragnę
Autor: Anna Todd
Przekład: Krzysztof Skonieczny
Wydawnictwo: Znak OMG Books 2016

Ocena
Treść: przeciętna
Styl: dobry
Okładka: byle jaka

Za egzemplarz powieści dziękuję Wydawnictwu Znak 

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka