Raven – Sylvain Reynard. Przedpremierowo


Tajemniczy autor, którego płeć nadal nie jest znana (choć przypuszczam, że to jednak kobieta), magiczna opowieść ze sztuką w tle, do tego wampiry, Dante i romantyczna Florencja – czy może być coś bardziej intrygującego? Sprawdźcie, czy Raven zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie jak cykl Piekło Gabriela.


Pisanie o wampirach w czasach, gdy moda na nie już przeminęła jest ryzykownym pomysłem, ale Sylvain Reynard wyszła z tego obronną ręką. Nie tylko umieściła bladolicych w artystycznej scenerii magicznej Florencji, ale też nie odbiegła zbytnio od schematów dotyczących wampiryzmu. Dlatego krwiopijcy w powieści żywią się czerwonym nektarem wprost z tętnicy, żyją niemal wiecznie i może ich zabić krzyż oraz święcona woda. Ten staroświecki sposób pokazania gatunku bardzo mi się spodobał, a kreacja postaci wypadła wiarygodnie (oczywiście biorąc pod uwagę "paranormalne normy").

Na uwagę zasługuje również fakt, że autorka stworzyła pełną niedoskonałości postać głównej bohaterki, dotkniętej specyficzną niepełnosprawnością. Pulchna, lekko utykająca Raven jest konserwatorem sztuki, więc dzieła Dantego i innych wielkich twórców są nie tylko jej pasją, ale też przedmiotem wielkiej miłości. Co za tym idzie, dziewczyna żyje z głową w chmurach i mimo trudnej przeszłości odnajduje spokój w swojej pracy, a magiczny klimat Florencji koi jej udręczone serce. Bohaterka jest postacią do bólu wyidealizowaną, dobrą, odważną, o gołębim sercu i niezłomnej duszy. Zastrzeżenia budzi jedynie fakt, że dziewczyna tak łatwo przyjmuje do wiadomości fakt istnienia wampirów i całą otoczkę z tym związaną, jednak umówmy się – to w końcu romans paranormalny :)

Klimat Florencji uwiódł mnie i skupił całą moją uwagę, mimo, że początek powieści nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia. Zbyt niewiarygodne wydarzenia i pewna sztywność narracji nieco mnie odstręczały, ale z biegiem czasu (po przeczytaniu około stu stron) całkowicie przepadłam i znalazłam w lekturze przyjemność podobną do tej, którą odczuwałam podczas poznawania cyklu Piekło Gabriela. Co ciekawe, w Raven występują Emersonowie, a ich rola jest całkiem znaczna.

Podsumowując: Raven to intensywna i pełna emocji literacka podróż do świata, w którym czysty podział na dobro i zło nie istnieje, a siły ciemności bezwzględnie gaszą każdą iskierkę dobra. Pełna tajemnic i przesycona artyzmem Florencja staje się kolebką narodzin niebezpiecznego romansu, który jednocześnie niszczy i buduje. Pytanie tylko, czy pozwolisz się zniewolić? 

Tak dynamicznej i frapującej powieści paranormalnej, w dodatku przeznaczonej dla dorosłych czytelników, nie było od czasów Kronik wampirów Anne Rice (o Zmierzchu nawet nie wypada wspominać :)) Polecam.

Wiosna Sandro Botticelli

Ciekawostka

Obraz Wiosna Sandro Botticellego jest przedmiotem prac renowacyjnych Raven. Odniesienia do tego wielkiego dzieła znajdziecie na kartach powieści, a przedstawione na nim postaci są niemal drugoplanowymi bohaterami. Jak to możliwe? Zachęcam do lektury :) Spójrzcie na kobiety namalowane przez Botticellego, tak właśnie wygląda ideał urody według głównego bohatera, który twierdzi, że chude ciało jest oznaką choroby i słabości. Lubimy Williama, prawda? ;)

Na koniec posłuchajcie piosenki, która idealnie wpisuje się w klimat książki 
(to jeden z ulubionych utworów Raven i kojarzy się z jedną szczególną sceną)


Notka wydawcy:

Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić... A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Kiedy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa, Raven traci przytomność. Odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że uległa niewytłumaczalnej przemianie: po jej ułomności nie został żaden ślad, jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że minął tydzień, że w galerii wszyscy traktują ją jak obca osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Boticellego. Traktowana przez policję jako główna podejrzana, Raven szuka pomocy u najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa "namiętność" i "strach" nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.


Szczegóły
Tytuł: Raven
Autor: Sylvain Reynard
Przekład: Ewa Morycińska-Dzius
Cykl: The Florentine
Wydawnictwo: Akurat 
Premiera: 16 marca 2016

Ocena
Treść: bardzo dobra
Styl: bardzo dobry
Okładka: piękna

Za egzemplarz przedpremierowy dziękuję Wydawnictwu Akurat

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka