Idź, postaw wartownika – Harper Lee. Sumienie twoim wartownikiem.


Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie.


Cytat ten już niemalże wszedł do powszechnego użycia. Posiadanie sumienia nie jest przedmiotem naszych codziennych rozważań, jednak wszyscy jesteśmy świadomi, że każdy z nas je posiada. Indywidualne, ściśle zrośnięte z charakterem i ukształtowane przez wpajane od dzieciństwa wartości. Moment, w którym odkrywamy, że nasze sumienie może totalnie różnić się od sumienia bliskich ludzi jest niczym zderzenie z pociągiem – jak to przeżyć?

Bohaterka powieści, Jean Louise, musiała zmierzyć się z bolesną prawdą. Gdy po latach, jako dorosła kobieta powraca do Maycomb w Alabamie, dowiaduje się, że wyznawane dotąd wartości są jedynie dziecięca mrzonką i kłamstwem powtarzanym przez lata dla jej dobra. Ojciec, który zawsze był dla niej autorytetem i jedyną słuszną wyrocznią oraz narzeczony pokazują swoje kontrowersyjne oblicze i popierają organizacje o rasistowskich przekonaniach, co ma związek z trwającymi na południu Stanów Zjednoczonych sporami nad kwestią nadania Murzynom praw obywatelskich. Dziewczyna doznaje szoku, nie potrafi pogodzić się ze stanowiskiem ukochanego ojca i czuje się zdradzona. Czy zrozumie i zaakceptuje przeknania i stanowisko Atticusa i Hanka? Czy będzie w stanie żyć ze świadomością, że wychowała się w kłamstwie? 

Atmosfera skandalu w jakiej opublikowano cudem odnalezioną powieść Harper Lee na pewno przyczyniła się do popularności tej pozycji. Wielu wielbicieli powieści Zabić drozda poszło za ciosem i zapragnęło poznać dalsze losy swojej ulubionej bohaterki, która patrzy na świat już nie oczami dziecka, ale dorosłej kobiety. Tymczasem Idź, postaw wartownika nie jest klasyczną kontynuacją i w opinii czytelników burzy świat zbudowany w pierwszej powieści. Niektórzy twierdzą nawet, że odnaleziony po latach tekst nie powinien zostać opublikowany. 

Dość długo zbierałam się, by poznać Idź, postaw wartownika. Nieco obawiałam się napuszonego języka i archaicznego wydźwięku powieści napisanej ponad pół wieku temu, jednak jak się okazało książka ta, mimo ogromnego ładunku emocjonalnego i wielkiego ciężaru gatunkowego jest łatwa w odbiorze i sprawia, że długo po skończeniu lektury nie można wyrzucić jej z głowy. Pod wpływem przeżyć Jean Louise zwanej przez bliskich Skautem w świadomości czytelnika kiełkuje wiele pytań, nie tylko o stosunek do niewolnictwa, ale też o potęgę wyznawanych wartości czy siłę sumienia. Dojrzewanie Jean Louise i jej poszukiwanie własnej tożsamości okazało się niezwykle bolesnym procesem, pełnym niespodzianek i zaskoczeń, natomiast dla czytelników stało się obrazem przemian zachodzących w człowieku, poddanym oddziaływaniu rożnych środowisk i przemian społecznych. 

Postawiłam sobie za cel sprawdzenie, dlaczego Idź, postaw wartownika budzi w czytelnikach tak wielki sprzeciw. Wkrótce przekonam się, czy lektura książek Harper Lee w odwrotnej kolejności wyjdzie mi na dobre, jednak gdybym miała oceniać powieść Harper Lee jako osobne dzieło, musiałabym przyznać, że nie robi na mnie szczególnie wielkiego wrażenia. Poza nielicznymi momentami refleksji nad istotą wolności człowieka i jego sumienia nie oddziałuje na mnie w szczególny sposób, choć oczywiście jestem pod wrażeniem lekkości pióra autorki i ponadczasowego charakteru opowieści. Być może fenomen dzieła, już uważanego za kultowe, zrozumiem dopiero po poznaniu Zabić drozda, na co skrycie liczę, a na razie za najlepszą ksiażkę poruszającą temat niewolnictwa uważam Czarne skrzydła Sue Monk Kidd. Jednego jestem jednak pewna – symbolika i znaczenie powieści na pewno będzie większe dla rodaków autorki. Dla mnie natomiast powieść Harper Lee jest tylko ciekawym literackim doświadczeniem, które w żaden sposób nie wpłynęło na wyznawane przez mnie wartości.

Jeśli chodzi o kwestie czysto techniczne i "czytliwość" – powieść należy zaliczyć do lektur szalenie wciągających i przyjemnych w odbiorze, mimo poważnej tematyki. Czytanie ułatwia plastyczny, wartki styl autorki, która z wprawą kreśli wiarygodne sylwetki bohaterów, pełne głębi i o silnych charakterach. Konstrukcja postaci i rozwiązania fabularne sprawiają, że czytelnik z ciekawością pochłania kolejne strony w oczekiwaniu na moment kulminacyjny, który na szczęście pojawia się w końcowej fazie powieści. Na zakończenie otrzymujemy sporą porcję refleksji, choć jej siła rażenia zależy od indywidualnych uwarunkowań

Idź, postaw wartownika polecam czytelnikom, zainteresowanym historią Stanów Zjednoczonych, dla których temat niewolnictwa jest intrygujący i na tyle ważny, że są w stanie zgłębiać go na różne sposoby. Właściwe zrozumienie lektury ułatwia choćby szczątkowa znajomość historii i szczegółów dotyczących walki z niewolnictwem oraz konfliktu Północ-Południe. Książkę polecam również tym, którzy nie stronią od poważnej literatury, pełnej symboliki i ukrytych znaczeń, a jednocześnie łatwej w odbiorze. Na naszych oczach narodziła się powieść kultowa, którą warto poznać, by zrozumieć i docenić talent Harper Lee. Chcoćby z tego względu – polecam.


Szczegóły
Tytuł: Idź, postaw wartownika
Autor: Harper Lee
Przekład: Maciej Szymański
Wydawnictwo: Filia 2015

Ocena
Treść: 4/6
Styl: 6/6
Okładka: 6/6

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Filia

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka