Wywiad z Kasią Bulicz-Kasprzak


Ostatnia odsłona cyklu 20 pytań do... przyciągnęła wielu czytelników spragnionych wiedzy o Kasi Bulicz-Kasprzak. Autorka wybrała spośród Waszych pytań przepisowe dwadzieścia i nadszedł czas, byście poznali odpowiedzi. Autorce serdecznie dziękuję za poświęcony czas, a Was zapraszam do lektury.

1
Czytałam Inną bajkę Pani autorstwa. Powieść jest pełna ciepła i humoru. Skąd Pani bierze te wszystkie zabawne historie i postaci, jak np. babcia głównej bohaterki? Czy mają one swoje pierwowzory w rzeczywistości, czy też są 100% wytworem Pani wyobraźni?Niebieska zakładka

Postacie w moich książkach są wymyślone, choć oczywiście mają cechy osób, które znam, które spotkałam w moim życiu. Niemniej myślę, że gdzieś, w kręgu znajomych każdego z nas, znalazłaby się taka babcia jak ta z Innej bajki. To nie musi być oczywiście rodzona babcia, może ciocia, może sąsiadka albo nawet grupa kilku osób. Rzecz w tym, żeby ją zauważyć, polubić i oswoić.

2
Który spośród bohaterów jest ciekawszym materiałem na bohatera? Młoda osoba z kreatywnym podejściem do świata czy starszy bohater z bagażem doświadczeń i życiową mądrością? – Klaudia Ce

Bohater jest zależny od historii. Ten młody i niedoświadczony zdecydowanie będzie musiał ulec przemianie i poznać świat. Ale na tym historia nie musi się kończyć, bo również bohater starszy i doświadczony ma swoje do przeżycia. Ze względu na bagaż doświadczeń, jego przygoda może być nawet bardziej dramatyczna niż tego pierwszego.

3
Czy na pani karierę pisarską wpłynął jakiś inny autor, zainspirował panią? – Sara Zyskowska

Kocham książki. Czytam odkąd pamiętam i myślę, że trudno było by mi bez tego żyć. Literatura to moja pasja i mogłabym o niej mówić godzinami. Zapytana o ulubionych pisarzy zaczynam od Atwood, by na Zajdlu skończyć. Te wszystkie książki, które przeczytałam wpłynęły na mnie, ustawicznie wpływają. Jednak gdybym miała ograniczyć się do jednego twórcy, byłby to Shakespeare. Wzrusza mnie, rozśmiesza, zachwyca i nieustannie inspiruje.

4
Chciałabym dowiedzieć się skąd się wzięła ta przyjaźń z różami i zamiłowanie do ogrodnictwa! Zaraziła Panią rodzina, czy sama rozbudziła Pani w sobie tę pasję? – Kto czyta nie pyta

U mnie to nie jest konkretnie zamiłowanie do ogrodnictwa. Siedzi we mnie miłośnik przyrody, wyniosłam to z domu, pełnego roślin i zwierząt. Lubię czuć wieź z inną żywą istotą, nawet jeśli to tylko kwiatek w doniczce. Najszczęśliwsza jestem spacerując po lesie.

5
Proszę sobie wyobrazić, że jest Pani gwiazdą rocka. Z kim chciałby Pani zagrać koncert i w jakiej stylizacji wystąpić? Proszę dokładnie opisać ze wszystkimi szczegółami łącznie z włosami i paznokciami. – Agnieszka Wójcik

Oczywiście to byłaby moja ulubiona kapela Desmod. Chłopaki występują zawsze luzacko, na sportowo albo w dżinsach i bluzach. I tak właśnie bym przy nich wyglądała. Dżinsy, różowiutkie trampeczki, bluza z kapturem i wielką czachą na plecach i obowiązkowa mokra włoszka. A i paznokcie, krwista czerwień.

6
Czy pisząc książki zabiera Pani się za nie od początku do ostatniej kropki, czy może, jak Pani nie idzie pisanie danej powieści, zostawia ją na później i pisze Pani inną? – Katarzyna P-k

Zanim siądę do pisania książki, dużo o niej myślę, najczęściej podczas biegania po lesie. Później tworzę ogólny plan wydarzeń, rozpisuję szczegóły, zależności między postaciami. Taki uporządkowany tryb pracy wymusza pisanie książki od początku do końca. Umożliwia to pełne poświęcenie uwagi tej właśnie książce, którą piszę, bez rozpraszania się.

7
Jakie przedmioty najczęściej ma Pani w zasięgu ręki gdy "nachodzi wena"? – Made lainee

Kubek z herbatą. Zdecydowanie kubek z herbatą. I jeszcze odtwarzacz mp3, który zabieram na treningi biegowe.


8
Pisać każdy może – czy zgadza się Pani z tym zdaniem? Czy pisarzem może nazwać się osoba, która publikuje swoje teksty na blogu? – Rose Belle

Pisać każdy może, zdecydowanie tak. Jestem orędowniczką pisania jako terapii. Natomiast nie każdy musi czytać wszystko co zostało napisane. Co więcej, są teksty, które powinna przeczytać tylko jedna osoba, autor. Publikujący teksty na swoim blogu to bloger i myślę, że to dobra klasyfikacja, choć niewykluczone, że z czasem twórczy blogerzy literaccy zostaną oficjalnie zaliczeni w poczet pisarzy.

9
Jaki tytuł nosi Pani ulubiona książka i dlaczego właśnie ta :) – Ewelina Wiśniewska

Wiele książek uważam za swoje ulubione. Na przykład Autostopem przez galaktykę, wiele razy czytane, wciąż jest najlepszym lekarstwem na złe samopoczucie. Podobnie jak wciąż mnie zachwycający Kubuś Puchatek, ulubiona lektura z dzieciństwa. Często zaglądam do dzieł Shakespeare'a. Wśród ulubionych są też książki, które czytałam tylko raz, na przykład Przejścia Connie Willis. Nie ma potrzeby czytać ich ponownie, tak głęboko zapadły mi w pamięć.

10
Skąd czerpie Pani pomysły na książki? Szczególnie te komediowe jak Nalewka i Nie licząc kota? – Irena Bujak

Pomysły leżą na ulicy, trzeba się tylko nauczyć je dostrzegać. Czasem jest tak, że inspiruje mnie fragment rozmowy usłyszany w tramwaju, czasem jest to przedmiot, miejsce. Tak było z Nalewką zapomnienia. Na wsi, tam gdzie jeżdżę na wakacje, stał stary, opuszczony dom. Pomyślałam: Co musiało by się stać, by zamieszkała w nim kobieta z miasta? Co by ją tu czekało? No i tak powstała ta historia.

11
Jaki jest niezawodny sposób na szczęście? – Patrycja Sudoł

Nie ma niezawodnego sposobu, ale jako że szczęście to stan umysłu, można się go nauczyć. Trzeba tylko wystarczająco długo próbować.

12
Uwielbiam czytać, ale gdy porównuję siebie z moją żoną, to wychodzi na to, że moja żona czyta i więcej, i szybciej ;) Co Pani na to, aby wprowadzono w Polsce Dzień Kobiet Czytających? – Bogdan

Tydzień! Zdecydowanie jestem na tak, gdzie mam podpisać? 

13
Gdyby mogła Pani podziękować publicznie tylko jednej osobie, to kto by był i za co konkretnie chciałaby Pani tej osobie podziękować? Czy byłby to Wydawca, Rodzice, przyjaciel? – Szczęśliwa Mama

Jak ładnie powiedział poeta, żaden człowiek nie jest samoistną wyspą, każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Ludzie, którzy nas otaczają wpływają na nas każdego dnia. Zwykle o tym nie myślimy, ale czasem (choćby pod wpływem takiego pytania) przychodzi refleksja i uświadamiamy sobie, jak wielu osobom coś zawdzięczamy. Często są to drobiazgi, czasami jednak ich wkład w nasze życie jest wielki. Ja najwięcej zawdzięczam mojej rodzinie, ale gdybym miała podziękować tylko jednej osobie, wybór padłby na syna. Dzięki niemu, dzięki macierzyństwu lepiej zrozumiałam siebie.

14
Kocham czytać bajki. Obawiam się, że nigdy nie wyrosnę z tego. Zawsze dziadek mi czytał, potem czytałam sama i teraz nie wyobrażam sobie, żebym moim dzieciom nie czytała. Moje dzieci i ja kochamy bajki braci Grimm. Czy lubi Pani czytać bajki? Jakie by nam Pani poleciła? – Gosia

Bajki uwielbiam. A poleciłabym Bajki czeskie Jana Drdy. Przejmujące, dowcipne, nierzadko brutalne, mądre. Poza tym Podróże profesora Śanku Satyajita Raya, które nie są klasycznymi bajkami, ale przepełnione głębokim humanizmem opowieściami w atrakcyjnym, fantastycznym entourage'u. I oczywiście Klechdy sezamowe Bolesława Leśmiana, które śpiewnym językiem oczarowują dziś kolejne pokolenia dzieci i... starszych dzieci.


15
Czy jest Pani osobą zorganizowaną czy raczej działa Pani spontanicznie? Pytam bo ciekawa jestem skąd czas na pisanie, życie, spacery z psem, odbieranie dziecka ze szkoły itd :) – Magdalena Sz L

Podobnie jak większość ludzi tkwię pomiędzy zorganizowaniem, a rozgardiaszem. Bywają cudownie długie dni, gdy czasu starcza na wszystko i takie, gdy ustawicznie go brakuje. Ważne jest podejście do tego, co musi być zrobione i tego, co może zaczekać. Pisanie jest na górze listy. Traktuję je jak pracę, którą muszę codziennie wykonywać. Opieka nad rodziną i spacery z psem też nie mogą czekać. Inaczej jest z prasowaniem, to można zrobić w wolnej chwili. 

16
Czytając wcześniejsze wywiady z Panią, spodobało mi się stwierdzenie, że pisanie jest dobrą terapią, bo dużo można dowiedzieć się o sobie. Co Pani odkryła? Po wydaniu 6 książek mógł się ujawnić niejeden sekret :) – Edyta Chmura

To prawda, że pisanie pozwala nam lepiej poznać samych siebie. Tworzenie fabuły, to ustawiczne stawianie bohaterów w przeróżnych życiowych sytuacjach. Wtedy przychodzi refleksja. Bohater powieści nie jest mną, ale ja pisząc muszę być nim. Z innym bagażem doświadczeń, światopoglądem, przekonaniami. Takie wejście w cudzą skórę pozwala inaczej spojrzeć na świat. Dzięki pisaniu odkryłam, lepiej zrozumiałam, jak wykorzystywać spokój, który mam w sobie. 

17
Napisała już Pani wiele książek. Czy pisząc je, myśli Pani już o blogerach i krytykach literackich? Zdarzyło się Pani zmienić coś w książce specjalnie, ponieważ uznała Pani, że to się nie spodoba? – Aneta

Pisząc książki myślę o czytelnikach. Pierwszą rzeczą jako muszę zrobić rozpoczynając pracę nad książką, to wymyślenie sobie czytelnika. To nie może być jedna konkretna osoba, bo wtedy powstałaby książka dla jednej konkretnej osoby. Przy pierwszej książce było najtrudniej, ale odzew ze strony czytelników dowodzi, że się udało. Teraz oczywiście tworząc model czytelnika zwracam uwagę na to, co mówili i pisali o moich poprzednich książkach prawdziwi czytelnicy. Niemniej nie idę z prądem i nie piszę pod publiczkę, te opowieści są wyraźnie moje i myślę, że za to czytelnicy mnie cenią.

18
Czy myślała Pani o ekranizacji Pani książki? Które Pani dzieło powinno być przeniesione na duży ekran jako pierwsze? Kto powinien zagrać główne role? – Ania

Chciałabym obejrzeć taki z krwi i kości romans kostiumowy, bo zawsze mam niedosyt tego rodzaju filmów. Mógłby być na podstawie Meandrów miłości, ale nie jestem w stanie na poważnie myśleć o obsadzie. No dobrze, aktorzy marzeń to Paul Newman przed czterdziestką jako Kuźmian i młodziutka Anna Dymna jako Lenka. I trzydziestoletni, uśmiechnięty, Sean Connery, jeszcze bez brody, jako doktor Jan.

19
Ostatnio po przeczytaniu wzbudzającej duże emocje książki męczył mnie tzw. kac książkowy... Moje pytanie brzmi, czy Panią też kiedyś dopadł kac książkowy? Jeżeli tak, to po jakiej książce (książkach) i jak sobie Pani z nim poradziła? – Karolina M.

Tak bywa. Ja tak ostatnio miałam po Korektach Franzena. Bezbłędnym sposobem na książkowego kaca jest kolejna, dobrze dobrana, książka. Najlepiej, żeby to było Poskramianie bydła Millsa, Autostopem przez galaktykę Adamsa, albo coś Lisy Jewell, Bena Eltona czy Johna O'farrella.

20
Gdyby mogła Pani na jeden dzień przenieść się do świata przedstawionego w dowolnej powieści, jaki by Pani wybrała? – Iza R

Ależ ja się przenoszę do światów przedstawionych w powieściach, i to na dłużej niż jeden dzień :-) ale gdybym mogła tylko na jedne, jedyne 24h, to mój wybór pada na Porwanie Jayne E., gdzie mogłabym za jednym razem spotkać Thursday Next, jej pupila Pickwicka i postacie z kilku innych frapujących powieści.

To niestety już koniec, autorka podzieliła się z Wami okruchem prywatności, a za najciekawsze uznała pytanie numer 5,  zadane przez Agnieszkę Wójcik. Jeszcze raz serdecznie dziękuję Kasi Bulicz-Kasprzak za poświęcony czas, a Wam za liczny udział w przepytywaniu :) 

Dla wszystkich tych, którzy nie znają powieści autorki podaję linki do recenzji:





Agnieszce gratuluję zadania najciekawszego pytania i proszę o adres do wysyłki książki. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)