Cud grudniowej nocy – Magdalena Majcher. Nie całkiem dobra recenzja


Listopad dobiega końca (na szczęście!) a to oznacza, że już za rogiem czeka Gwiazdka, Mikołaj, bombeczki i świetlne iluminacje, a ja choć kocham cały ten kicz, w świątecznych książkach szukam innego rodzaju cudów. Czy Magdalena Majcher sprostała moim oczekiwaniom i przyprawiła Święta odrobiną goryczy? Przeczytajcie.


Cud grudniowej nocy to historie pięciu kobiet, połączonych więzami krwi, przyjaźni i wzajemnych oczekiwań. Magdalena przeżyła w Święta największą w życiu traumę, od tej pory nienawidzi Wigilii i każdą spędza w pracy, usiłując zapomnieć. Teresa pragnie wreszcie zająć się sobą, ponieważ ma dość spełniania zachcianek innych. Kamila uczy się roli partnerki i matki a Kinga prowadzi idealne życie gwiazdy Instagrama. Maria natomiast ma jedno marzenie: spędzić Wigilię z całą rodziną, przy wspólnym stole i aby to osiągnąć jest w stanie zrobić wszystko. Naprawdę wszystko...

Czy plany bohaterów się powiodą? Tego musicie się dowiedzieć sami, ale jedno jest pewne: czeka na Was niejeden cud.

Bohaterami książki Magda Majcher są jak zwykle kobiety: przebojowe lub zagubione, delikatne albo też silne i niezniszczalne, idealne, ale także takie, którym do ideału brakuje… wszystkiego. Na kartach książki znajdziecie barwne, pełnokrwiste bohaterki, w których znajdziecie siebie bez względu na to, ile macie lat lub jakie są Wasze poglądy czy doświadczenia życiowe. Autorka po raz kolejny wykonała kawał dobrej roboty i pokazała w pełnym świetle skomplikowane ludzkie relacje (głównie te między kobietami). Powołując do życia różnorodne osobowości zadbała o to, by czytelnik dostrzegł znaczenie dialogu i empatii, a jednocześnie nie poczuł się przesadnie moralizowany. Czasem tak niewiele potrzeba, by uleczyć złamane serce, oczyścić sumienie, czy otrząsnąć się i ruszyć dalej po dramatycznych doświadczeniach.

Cud grudniowej nocy, niczym nietypowa opowieść wigilijna, pozwala dostrzec to, co w świętach (ale też w życiu) najważniejsze – potęgę i siłę rodzinnych relacji. Możemy obejrzeć własne problemy w lustrze wyobraźni autorki i choć to może dziwnie zabrzmi, uczymy się zwalniać tempo. Obszerna i pięknie wydana książka jest prawdziwą perełką tegorocznych opowieści świątecznych, więc jeśli rodzinne klimaty przedkładacie ponad romanse pod jemiołą, po prostu musicie to przeczytać. 

Wracając do tytułu posta, musiałam troszkę Was sprowokować, ponieważ tak naprawdę Cud grudniowej nocy zawiera wszystko to, czym powinna być wypełniona powieść obyczajowa. Wpisuje się w świąteczny klimat, mimo to podczas lektury nie grozi Wam kiczowaty wybuch brokatu, ani inwazja puchatych bałwanków. A recenzja? Ten tekst z pewnością nią nie jest, ale chyba nikomu nie powiecie? 😉

Szczegóły
Tytuł: Cud grudniowej nocy
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal 2018
Gatunek: obyczajowa



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)