Dawka życia – Lizzie Enfield. Jedna decyzja zmienia wszystko



Szczepienie dzieci to jeden z najtrudniejszych dylematów, przed którymi staje rodzic. Kluczem do podjęcia dobrej decyzji może okazać się zdobycie obszernej wiedzy na temat korzyści i zagrożeń wynikających z podania dziecku dawki preparatu zawierającego antygen, popartej prawdziwymi, a nie wyssanymi z palca argumentami. Jednak jak się okazuje wiedzę tę wcale nie łatwo zdobyć.

Lizzie Enfield ze swoją książką Dawka życia zgrabnie wstrzeliła się w społeczną debatę poruszając problem konsekwencji wyboru rodziców. Czy miała na celu przekonanie rodziców, że szczepienie jest bezdyskusyjnie wskazane? Niekoniecznie.

Co w fabule piszczy?

Isobel postanawia nie szczepić swoich dzieci. Podjęła tę decyzję pod wpływem doniesień o poszczepiennych przypadkach autyzmu, aby chronić tych, których kocha najbardziej. Konsekwencje tego wyboru poniosą jej przyjaciele i ich córeczka. Maleńka Iris zaraziła się odrą od nastoletniej córki Isobel. Dziewczynka wyzdrowiała, ale całkowicie straciła słuch. Obie rodziny muszą zmierzyć się z odpowiedzialnością, poczuciem winy i pragnieniem zemsty. Z sytuacją, gdy udane z pozoru życie rozsypuje się jak domek z kart. *


Dawka życia ukazała się w cyklu Kobiety to czytają, zatem możecie się spodziewać, że wywoła w Was szereg refleksji i poruszy wewnętrznym światem zasad i norm, które wyznajecie. Powieść Lizzie Enfield może nie powala stylem (przyznam, że początkowo czytało mi się ją dość ciężko, a moją uwagę łatwo było odciągnąć), ale problemy, które porusza mocno zagnieżdżają się w świadomości i wywołują ambiwalentne uczucia. Dwutorowa narracja sprawia, że czytelnik przywiązuje się do głównych bohaterów i ma możliwość obejrzenia problemu z dwóch, skrajnie rożnych stron.

Targana wątpliwościami matka, borykająca się z piętnem zlej/dobrej decyzji i załamany tragedią dziecka ojciec stoją po przeciwnych stronach barykady zwanej niegdyś przyjaźnią. Czy porozumienie jest jeszcze możliwe? O tym musicie się przekonać sami, ale gwarantuję, że autorka nie ułatwi Wam zadania. 

Enfield nie opowiada się za żadną ze stron. Z wprawą i zrozumiale (bez medycznego żargonu i zbędnych analiz naukowych) przedstawia skrajne punkty widzenia i nie ocenia działań bohaterów. Jej narzędziem są argumenty potwierdzające słuszność decyzji obu stron. Pisarka pokazuje konsekwencje postępowania, ale nie narzuca swojego zdania (w zasadzie trudno zgadnąć jaki sama ma punkt widzenia). Za to należy jej się wielki plus. Temat szczepienia dzieci jest jednym z najbardziej "ogniotwórczych" w dyskusjach parentingowych i budzi ogromne kontrowersje. Zajrzyjcie na blogi rodziców, którzy otwarcie piszą o tym, że szczepią bądź nie szczepią. W komentarzach trwają zażarte dyskusje, ale gdzie w tym wszystkim jest pozbawiony głosu mały człowiek?

Lektura bez wątpienia warta poznania.


Podsumowując: Dawka życia to dobra, ważna i niezwykle bezpośrednia książka obyczajowa, poruszająca jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów rodzicielskich. Powinien przeczytać ją każdy rodzic, w którym temat szczepień budzi skrajne emocje. Być może pozwoli zrozumieć, że jedna decyzja może zmienić życie wiele osób. Czasem nieodwracalnie.


Szczegóły
Tytuł: Dawka życia
Autor: Lizzie Enfield
Cykl: Kobiety to czytają
Przekład:
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2017
Gatunek: obyczajowa

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)