Podróż różowych delfinów – Sy Montgomery. Czy delfin może uwieść człowieka?


Któż z nas nie lubi delfinów? Te sympatyczne ssaki nie tylko zaskakują inteligencją, ale też udowadniają, że świat zwierząt nadal stanowi dla nas zagadkę. Sy Montgomery napisała książkę doskonałą, taką o której nie sposób przestać myśleć i która wciąga równie mocno, jak powieść przygodowa. Zapraszam Was w podróż do krainy różowych delfinów.

Książka nie jest przewodnikiem podóżniczym, nie zalicza się również do typowej literatury faktu, ani tym bardziej nie można jej nazwać powieścią beletrystyczną. Jest za to miksem wszystkich tych gatunków i fascynuje mitologiczno-bajkowym klimatem, który przypominał mi magiczne opowieści snute przy ognisku. Do końca nie wiadomo, czy w nie wierzyć? 


Różowe delfiny są istotami tak tajemniczymi, że naukowcy fascynują się nimi nieustannie. W dodatku są tak nieuchwytne, że do dzisiaj stanowią najmniej zbadany gatunek delfinów na świecie. 

Podróż autorki do Amazonii łączy naukę ze starożytnymi mitami, a celem owej podróży jest zwrócenie uwagi na skalę problemu, jakim jest wycinanie lasów deszczowych i konsekwencje jakie to z sobą niesie... Ponadto autorka nie zadowala się leniwym zwiedzaniem, tylko wsiąka w spłeczeństwo, nawiązuje więź z szamanem, wspina się na drzewa i kąpie w wodzie pełnej piranii. Co nią kieruje? Odwaga? Brawura? A może ludzka ciekawość? Jedno jest pewne – jej miłość do delfinów jest ogromna.




Ludzie (...) przesadnie szczycą się tym, że myślą. A zwierzęta w i e d z ą.


Książka zabiera czytelnika w podróż po Amazonii i jest to niezapomniane przeżycie. Sy Montgomery, jak na poetkę, przyrodniczkę i Indiana Jones w jednej osobie przystało, snuje swą relację z wprawą godną najlepszego gawędziarza. Czerpie wiedzę ze zwierzeń towarzyszy wyprawy, słucha miejscowych ludzi, ich legend i podań, oraz umiejętnie wplata zasłyszane historie w typowo podróżniczą treść. Dzięki temu publikacja staje się nie tylko fascynującą opowieścią o delfinach, oraz innych zwierzętach występujących w okolicach Amazonii (uakari, manaty, żółwie, węże czy pigmejki), ale też inspirującym przewodnikiem dla podróżnika. 

Żałuję jedynie, że nie wzbogacono tej pozycji o kolorowe fotografie. Czarno-białe nie oddają w pełni jej magicznego i podróżniczego charakteru.


Słońce i Księżyc byli kiedyś kochankami. (...) Byli niemożliwymi kochankami. (...) Ale czasem się spotykają. Niezbyt często. To się nazywa (...) Zaćmienie.


Wierzenia mieszkańców Amazonii to materiał na kilkanaście podobnych publikacji. Jestem pod wrażeniem tego, jak wiele wyobrażają sobie ludzie i jak wiele legend przetrwało w ich świadomości do dnia dzisiejszego. Wierzą w to, że Amazonka zrodziła się z łez Księżyca i że to rzeka niemożliwej miłości. Różowy delfin to istota zmiennokształtna, jest nazywany boto i może stać się człowiekiem. Z pokolenia na pokolenie przekazywane są opowieści, że boto pod postacią człowieka przybywa na ziemię i kusi kobiety oraz mężczyzn, trzeba być ostrożnym by nie zostać na zawsze zabranym do Encante (cudownego, podwodnego miasta). Ze związku kobiety i boto rodzi się dziecko delfina, a ciążę można przerwać stosująć specjalną miksturę. Opowieści tubylców są tak niesamowite, że aż jeżą włoski na karku. A plastyczny język autorki sprawia, że lektura jest czystą przyjemnością. Mogłabym wymieniać bez końca anegdoty opisane w książce, ale po co? Po prostu przeczytajcie :)



Szczegóły
Tytuł: Podróż różowych delfinów. Wyprawa do Amazonii
Autor: Sy Montgomery
Przekład: Adam Pluszka
Wydawnictwo: Marginesy 2016

Ocena
Treść: dobra
Styl: bardzo dobry
Okładka: dobra
Wydanie: dobre

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka