Cztery sekundy do stracenia – K.A. Tucker. Charlie, Charlie...


Tak trudno uciec przed przeszłością i zacząć żyć na własny rachunek. Jeszcze trudniej jest, gdy po piętach depcze mafia, a odkrycie prawdziwej tożsamości oznacza jedno – śmierć. Brzmi dobrze? Historię z takim początkiem serwuje K.A. Tucker w kolejnej części cyklu Ten Tiny Breath. Jaki będzie finał? Przeczytajcie.

Trzeci tom jednego z moich ulubionych cykli New Adult sprawił mi wielką czytelniczą frajdę. Od samego początku przygody z serią Ten Tiny Breath czekałam na tom o Cainie, który jak dobry duch opiekował się wszystkimi bohaterami i czuwał nad tym, by żadna kobieta nie cierpiała więcej, niż to konieczne. Co prawda prowadzenie lokalu ze striptizem nie jest najlepszym sposobem na wyciąganie dziewcząt z kłopotów, ale skoro się sprawdza, dlaczego nie?

Fabuła w pigułce

Cain zatrudnia nową tancerkę, Charlie Rourke, która działa na niego jak żadna inna kobieta (zanim zaczniecie kręcić nosem i narzekać, że skądś to znacie, dajcie tej historii szansę). Nasz bohater napędzany pożądaniem powoli traci rozum, a jednocześnie czuje, że Charlie nie jest z nim szczera. Od momentu, gdy ogląda je pierwszy taniec, staje się więźniem własnego ciała i marzy o jednym – (nie, nie o tym!) by poznać tajemnicę dziewczyny.

Tymczasem Charlie zaczyna rozumieć, że szef może stać się dla niej kimś ważnym, że może dla niego będzie w stanie porzucić dotychczasowe życie i pokazać prawdziwą twarz. Czy konsekwencje odkrycia wszystkich kart nie okażaą się śmiertelne? Przekonajcie się.


Lekko, sensacyjnie i pikantnie

K.A. Tucker z każdą kolejną powieścią coraz bardziej się rozkręca i nabiera odwagi, by sięgać po nieoklepane tematy. Po doskonałych Dziesięciu płytkich oddechach i dość dobrym Jednym małym kłamstwie spodziewałam się stopniowego obniżania poziomu. Jednak autorka trzecią powieścią wyjątkowo mnie zaskoczyła. Co prawda odebrała Cainowi nieco charyzmy i odarła go z tajemniczości, jednak zabieg ten okazał się udany. Najważniejsze, że bohater mimo romantycznej natury i ogromnej porcji bólu, jaką nosił w sobie nie stał się miękkim jajem* a do końca walczył o Charlie jak mężczyzna.

Tucker nie tylko postawiła na rozgrzewający zmysły romans, ale dodała historii pikanterii stosując czysto sensacyjne zagrywki. Uwikłała bohaterów w niebagatelne kłopoty z prawem i poprowadziła akcję w nietypowym kierunku, by na końcu przeczołgać czytelnika emocjonalnie.W powieści znajdziecie błyskotliwe i zabawne dialogi, iskrzące erotyczne napięcie oraz mrożące krew w żyłach sceny, które rzadko można spotkać w New Adult. Czyżby autorki zaczęły przekraczać nowe granice? Nie mam nic przeciwko takiemu, bardziej sensacyjnemu kierunkowi uprawiania twórczości. Czekam na więcej i już zacieram rączki na myśl o czwartym tomie.


Szczegóły
Tytuł; Cztery sekundy do stracenia
Autor: K.A. Tucker
Cykl: Ten Tiny Breaths
Przekład:
Wydawnictwo: Filia 2015

Ocena
Treść: 5/6
Styl: 5/6
Okładka: 5/6

*Natalia_Lena dzięki za to określenie :)

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka