Sitwa – Paulina Świst. Karuzela się kręci, nikt nie wysiada.


W prozie Pauliny Świst jest coś, co sprawia, że na każdą kolejną książkę czekam jak na "nowego" Mroza. Tuż po premierze porzucam wszelkie aktualnie czytane książki i rezerwuję dwie godzinki na pełen relaks, jak dotąd bez rozczarowania.  Co tym razem przygotowała dla czytelników przybrana córka Alka Rogozińskiego? Czym zaskakuje drugi tom cyklu Karuzela, zatytułowany Sitwa? Przeczytajcie.


Co w fabule piszczy?

Funkcjonariusz CBŚ Michał Grosicki zostaje skierowany na Śląsk. Tak dobrze udaje mu się wtopić w przestępcze środowisko, że zostaje aresztowany przez prokuratora Zimnickiego. To dopiero początek nowego spisku, w który zamieszani są dobrze znani bohaterowie "Karuzeli" – Orzeł i Olka. Wszystko wskazuje na to, że historia finansowych przekrętów wcale nie skończyła się wraz z ich ucieczką z kraju...

Zgodnie z obietnicą wydawcy, lektura Sitwy to prawdziwa jazda bez trzymanki. Tajemnicza autorka przelała na papier kolejną, absolutnie komercyjną opowieść wprost stworzoną do tego, by przenieść ją na mały ekran. Dynamiczna akcja, fabuła pełna afer, ciętego humoru i niecenzuralnego słownictwa oraz  niegrzecznych scen miłosnych nasyconych nieoczywistym romantyzmem to coś, co już doskonale znacie i na tym polu absolutnie się nie zawiedziecie.  

Paulina Świst przekazała pałeczkę (sic!) największemu ciachu CBŚ – Michałowi Grosickiemu i oddała mu pod "opiekę" Lilkę Płonkę, błyskotliwą i wyszczekaną panią mecenas, której niewyparzony język sprowadza na bohaterów same katastrofy. Między postaciami pierwszoplanowymi aż iskrzy od emocji, a ich ciała, jak przystało na kryminał erotyczny, porozumiewają się w esperanto, jednak Świst nie byłaby sobą, gdyby postawiła na prostą historię z happy endem. Zwroty akcji kryminalnej i miłosne potyczki skutecznie skupią Wasza uwagę i sprawią, że zatoniecie w tej historii na kilka, pełnych wrażeń godzin. 


"Czy ty coś piłaś? – zapytałam podejrzliwie. – yhym. Prosecco. – zaraz, zaraz. Którą tam masz godzinę? – Trzynastą. – Roześmiała się jeszcze głośniej. – Ale zawsze gdzieś na świecie jest piąta popołudniu."

Sitwa absolutnie nie ustępuje poprzednim książkom autorki, ale jest nieco bardziej przemyślana pod względem fabularnym. Autorka, z racji wykonywanego zawodu, doskonale zna kulisy afer kryminalnych i potrafi podstawić czytelnikowi pod nos najbardziej krwiste mięso. Na dodatek kreuje ciekawe postaci i wrzuca je w wir skomplikowanych relacji, przemyca miłość (choć fani surowego kryminału będą kręcić nosem na zbyt wielką ilość achów i ochów) i nie daje czasu na zbytnie analizowanie treści. Podobnie jak w poprzedniej części, bohaterowie mówią dość wulgarnym językiem, a treść jest pełna scen erotycznych, więc przestrzegam nadwrażliwych i zbyt młodych czytelników – to nie jest książka dla Was. To natomiast idealna lektura dla fanów (nie)grzecznych książek, a także wszystkich tych, którzy lubią lektury z serialowym potencjałem. 

PS. Kim naprawdę jest Paulina Świst? Są już na świecie osoby, które poznały jej tożsamość. Jesteście ciekawi? Odsyłam do wywiadu  Dominiki.

Szczegóły
Tytuł: Sitwa
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Akurat 2019
Cykl: Karuzela, T II
Gatunek: kryminał

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)