Biegając boso – Amy Harmon. Sonata jednej miłości


Jesteś nastolatką? Lubisz muzykę poważną i kochasz literackie odniesienia w czytanych powieściach? Jeśli tak, najnowsza książka Amy Harmon, Biegając boso, z pewnością Cię oczaruje i wciągnie w świat emocjonalnych uniesień.  Wichrowe wzgórza, Otello, Dziwne losy Jane Eyre, muzyka Szopena i Bethovena,  uzdolniona muzycznie dziewczyna i chłopak o indiańskich korzeniach staną się obiektem Twoich myśli na długi czas. Przeczytaj.

Co w fabule piszczy?
Josie Jensen była nieśmiałą trzynastolatką. Miała niezwykły talent: rozumiała muzykę i kochała ją. Pewnego dnia w szkolnym autobusie poznała Samuela Yazziego, osiemnastoletniego Indianina z plemienia Nawaho. Zaczęli rozmawiać, a wraz z kolejnymi spotkaniami, rozważaniami na temat książek i muzyki narodziła się niezwykła przyjaźń. Sam, który w głębi serca odczuwał złość i pretensje do świata, dzięki młodziutkiej Josie odkrył piękniejsze strony życia. Ona opowiadała mu o swoich ulubionych kompozytorach, on jej — o legendach Indian Nawaho. Stali się bratnimi duszami.

Po ukończeniu szkoły Sam wyjechał z miasteczka szukać szczęśliwej przyszłości. Postanowił zostać żołnierzem piechoty morskiej.

Kiedy po latach powrócił do Levan, odkrył, że Josie niewiele się zmieniła, jednak teraz bardzo potrzebuje tego, co kiedyś sama ofiarowała Samowi: akceptacji, rozmowy i wsparcia. A uczucie, które kiedyś narodziło się w szkolnym autobusie, mimo upływu czasu przetrwało i rozkwitło..

Czytając powieści Amy Harmon można odnieść wrażenie, że to zupełnie inny świat. Pełen światła, miłości, wzruszeń i uniesień, a do tego poetycki i nawet nieco odrealniony oraz pełen wiary (główna bohaterka urodziła się i wychowała wśród mormonów). Autorka kreuje postaci nastolatków z problemami, ale nie sili się na wydumane tematy. Stawia na to, co może spotkać każdego młodego człowieka: pierwsze niezrozumiałe zauroczenia, kłopoty z określeniem własnej tożsamości, miłość i jej oblicza, dojrzewanie w cieniu małych dramatów, czy utrata bliskich.

W prozie Harmon jest coś, co znacznie wyróżnia powieści autorki na tle innych tego typu: przepiękny język i osobliwa wrażliwość, delikatność, ciepło i nostalgia. Sporo w niej również wiary w Boga, choć autorka nie narzuca jednego słusznego sposobu myślenia.

"Ten pocałunek był tak naturalny jak wieczorna modlitwa. Prosty, słodki i długi. Lewitowałam nad ziemią i naiwnie myślałam, że tak właśnie wygląda zakochanie u każdego człowieka."

Amy Harmon jest czarodziejką słowa, nie tylko wie jak wzruszyć i przekazać ciepło, ale też barwnie opisuje emocje i wewnętrzne zmagania postaci. Doskonale kreuje bohaterów, którzy są wielowymiarowi, czasem uroczo nieporadni i budzący szczerą sympatię. Ciekawym wątkiem okazała się pięcioletnia różnica wieku między bohaterami, co wznieciło w nich pewien opór moralny (pozbawiony jakichkolwiek nieczystych skojarzeń). Postaci odczuwają głębokie emocje, a czytelnik może obserwować magię kiełkującego uczucia, rozterki, porywy serca i wszystko to, co wiąże się z poszukiwaniem szczęścia w ramionach drugiej osoby.

Harmon nie napisała prostej historii, uwikłała swoich bohaterów w problemy, jakimi można obdzielić kilka osób, ale ze wszystkich tarapatów fabularnych (nawet tych najbardziej dramatycznych) wyszła obronną ręką. Aż się wierzyć nie chce, że to debiut młodziutkiej autorki! To dlatego Biegając boso warto przeczytać nie tylko w nastoletnim wieku (choć powieść bez wątpienia jest kierowana do młodszych odbiorców). Kto wie, może nawet zechcesz kiedyś podsunąć ją córce? Czytając tę powieść można nie tylko usłyszeć muzykę, czy zatopić się w świecie fantazji, ale przede wszystkim można uwierzyć w istnienie czystej miłości, którą tak trudno dziś zaobserwować.

Książkę polecam romantyczkom i wrażliwym, nostalgicznym dziewczynom, a także wszystkim tym, którzy kochają delikatną prozę Mii Sheridan.

Szczegóły
Tytuł: Biegając boso
Autor: Amy Harmon
Tłumaczenie: Joanna Sugiero
Wydawnictwo: Editio 2018
Gatunek: New Adult / młodzieżowa

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)