Zacisze Katarzyny Redmerskiej dla Ciebie, #chcesz?


Dzisiaj chciałabym przedstawić Ci książkę, o której nie było głośno, ale każdy kto ją czytał, poczuł się literacko dopieszczony. A na dodatek mam dla Ciebie propozycję. Zaintrygowana? Czytaj dalej.


Dobra powieść obyczajowa, poruszająca niebanalne problemy i z akcją osadzoną w urokliwym miejscu to ten segment literatury kobiecej, po którą czytelniczki sięgają najczęściej. Bez względu na metrykę łakniemy dobrego romansu, wciągającej fabuły i ciepła, które otuli nas niczym puszysty kocyk w te jakże ponure dni. 

Zacisze Katarzyny Redmerskiej to najlepszy dowód na to, że czytelniczki nie mylą się wrzucając powieści autorki do szufladki z najlepszymi, subtelnymi romansami.

Jeśli lubisz literaturę kobiecą i chciałabyś dostać ode mnie tę książkę, przeczytać ją i napisać na jej temat kilka słów, zgłoś się w komentarzu*

Co w fabule piszczy?

Osadzona we Wrocławiu i malowniczej wsi Idzików na Ziemi Kłodzkiej powieść, opowiada o sile uczuć, które budują, ale również i niszczą. Julia ma kochającego, dobrze sytuowanego męża, satysfakcjonującą pracę, piękny dom. Powinna być szczęśliwa, jednak na jej nieskazitelnym życiu jest kilka rys. Całej sytuacji nie ułatwia pojawienie się byłego narzeczonego, który przed laty porzucił ją niemal przed ołtarzem. Niebawem stanie przed wyzwaniem – Czy kobieta może kochać naraz dwóch mężczyzn? Czy w imię miłości można ingerować w życie drugiej osoby? Decydować o jej przyszłości? Wreszcie, czy miłość lub zerwanie można narzucić?

Kilka słów o autorce

Katarzyna Redmerska – dziennikarka, felietonistka. Związana z pismami z branży medycznej i farmaceutycznej. Właścicielka ślicznego kota o imieniu Ziajęty, który stał się inspiracją do serii felietonów w jednym z portali dla psów i kotów. Opowiadania zaczęła pisać w szkole średniej, publikowała w wielu kwartalnikach literackich, almanachach i portalach pisarskich. Zadebiutowała w 2016 roku znakomicie przyjętą książką Sekret sprzed lat.

* wybiorę jedną osobę, która dostanie tę książkę (oczywiście na własność) pod warunkiem, że po lekturze napisze na jej temat kilka słów. Tekst, poddany koniecznym poprawkom, zostanie opublikowany na blogu. Kto wie, może będzie to początek nowej, ciekawej współpracy na dłużej? 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)