Sekretna kolacja – Raphael Montes. Przedpremierowo


Nie będę Was zwodzić. Ta książka jest rewelacyjna! Szokująca? Tak! Przerażająca w swoim wydźwięku? Tak! Niepokojąca? Jak najbardziej, lecz nie będziecie w stanie się od niej oderwać. Raphael Montes serwując nam Sekretną kolację ukazuje niepochlebny obraz współczesnego społeczeństwa, owładniętego żądzą bogactwa, luksusowego stylu życia, beztroską i wieczną zabawą. Ludzie są nienasyceni, ciągle głodni nowych wrażeń, a przy tym nie liczą się z nikim i niczym.


„Mam na imię Dante. Chcę, żebyś o tym pamiętał. Nawet kiedy dotrzesz do połowy tej opowieści, kiedy dowiesz się, co się wydarzyło, i uznasz, że jestem skurwysynem, potworem bez serca, to chcę, żebyś pamiętał: mam na imię Dante i kiedyś byłem fajnym chłopakiem.”

Czwórka przyjaciół z małego miasteczka Pingo d`Agua przyjeżdża do Rio de Janeiro, aby rozpocząć naukę na uniwersytecie. Każdy z własnymi marzeniami i pragnieniami, każdy z własnym wyobrażeniem o swojej przyszłości. Wynajmują przestronny apartament w dzielnicy Copacabana przekonani, że odniosą w życiu sukces, zdobędą niezależność oraz bogactwo. Są ambitni i wierzą, że świat stoi u ich stóp. Niestety młodzieńcze wyobrażenia o przyszłości, rozczarowanie studiami w połączeniu z kryzysem gospodarczym w kraju, powodują narastającą frustrację i niezadowolenie. Niespełnione ambicje, zderzenie z rzeczywistością oraz problemy finansowe zmuszają bohaterów do sięgnięcia po niekonwencjonalne rozwiązanie ich problemów. Ogłoszenie umieszczone w internecie, choć początkowo traktowane jako żart, w ekspresowym tempie, wbrew sumieniu oraz zasadom moralnym, przekształca się w dochodowy biznes. Jaką cenę przyjdzie im zapłacić? Czy pieniądze, sława oraz uznanie skutecznie uciszą wyrzuty sumienia?

„Tutaj w Brazylii ludzie jedzą krowy, ale nie jedzą koni. We Francji jedzą konie, ale nie jedzą psów. A wiedziałeś, że w Indiach jedzą psy, ale nie jedzą krów? Każdy naród ma swoje zwyczaje. Prawda jest taka, że jedzenie mięsa jest zbyt dobre.”

Raphael Montes stworzył niepokojącą historię, która dla części odbiorców może okazać się niesmaczna. Nie jest jednak nieprawdopodobna do zrealizowania, szczególnie w kraju bez zasad moralnych, w którym rządzi pieniądz oraz pozycja społeczna, gdzie prawie każdy jest skorumpowany i gdzie bieda determinuje zachowanie człowieka. Pisarz postanowił zmierzyć się z niezwykle kontrowersyjnym tematem, wobec którego nikt nie przejdzie obojętnie. Zrobił to w bardzo wyrazisty sposób. Jego powieść wstrząśnie Wami i wywoła mnóstwo emocji.

Montes szczególnie podkreśla hipokryzję ludzkości, która z jednej strony oburza się sposobem traktowania zwierząt, a z drugiej strony co dzień zajada się mięsem. Kucharze na całym świecie doskonalą swoje przepisy, aby z każdej potrawy wydobyć jak najwięcej aromatów, by oszołomić nasze zmysły i dostarczyć niezapomnianych wrażeń podniebieniu. Zwykły kurczak w ich wykonaniu staje się prawdziwym arcydziełem. Nikt nie zastanawia się w jaki sposób został ten kurczak wyhodowany i co się z nim działo, zanim trafił na nasz talerz. Lektura nasuwa nam pytania: Jak daleko kucharz-wizjoner jest w stanie się posunąć, aby zaspokoić rosnący apetyt smakoszy? Czy odważy się przekroczyć granicę dobrego smaku i zatracić swoje człowieczeństwo?

„Nie zastanawiając się długo, ukroiłem kawałek i włożyłem do ust. Żułem powoli, wyciskając językiem cały sok z mięsa, podczas gdy kubki smakowe wyłapywały każdy szczegół smaku. Nagle nieznana mi błogość zdominowała całą moją jamę ustną, od policzków do podniebienia, ogarnięte przyjemnością ciało rozluźniło się, prosząc o więcej. Bez wątpienia było to najsmaczniejsze mięso, jakie jadłem w życiu. Ukroiłem jeszcze jeden kawałek. I następny.”

Akcja powieści toczy się wartko. Jest sensacyjnie. Jest mocno i szokująco. Dynamiczne dialogi, plastyczny język oraz intrygująca fabuła nie pozwalają na zwolnienie tempa. Im dalej w las, tym bardziej byłam złakniona kolejnej porcji lektury. Z zapartym tchem śledziłam kolejne wydarzenia i choć zdawało mi się, że wiem, jaki będzie koniec tej historii, to Montes zaskoczył mnie.

kryminał, zwłoki, kanibalizm

Barwne opisy przesycone aromatami, mroczne, niekiedy brutalne, wręcz obrzydliwe w odbiorze, przeskakiwały w mojej głowie jak kadry wyjęte z filmów Quentina Tarantino. Na pierwszy rzut oka absurdalne, nierealne i przejaskrawione, lecz wcale nie niemożliwe do zrealizowania. Moja krwiożercza natura została całkowicie zaspokojona. A Wy? Odważycie się przyjąć zaproszenie na Sekretną kolację? Ostrzeżenie dla osób o wrażliwych żołądkach – ta powieść może przyprawić o niestrawność.



Szczegóły
Tytuł: Sekretna kolacja
Autor: Raphael Montes
Przekład: Barbara Bardadyn
Wydawnictwo Filia, 2017
379 str., oprawa miękka ze skrzydełkami
Gatunek: thriller
Data premiery: 14.06.2017




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)