Nie pytaj dlaczego – Magdalena Trubowicz. Patronat


Dramatyczny koniec książki Drugie życie Matyldy nie pozostawia wyboru i zmusza do sięgnięcia po ciąg dalszy. Jestem pewna, że serce każdej matki, która czytała pierwszy tom, na moment zamarło. Czy Magdalena Trubowicz udźwignęła swój kontrowersyjny pomysł i napisała dobrą kontynuację? Przeczytajcie. 


Co w fabule piszczy?

Uwaga: zarys fabuły zawiera spojlery, jeśli nie znasz pierwszej części, nie czytaj tego akapitu!

Po niespodziewanym rozstaniu z ukochanym synem Matylda podejmuje heroiczną walkę o jego odzyskanie. Wspiera ją ukochany Rafał, rodzeństwo, przyjaciele... a także detektyw Dawid Jarosz –kolejna mroczna postać z przeszłości Matyldy. Kobieta toczy bój z milionami fałszywych tropów, ale także z samą sobą i nękającymi ją wciąż wątpliwościami. Okazuje się bowiem, że odzyskanie Oskara wymaga więcej poświęcenia i ofiar, niż ktokolwiek jest w stanie sobie wyobrazić. A zupełnie nowe, zaskakujące okoliczności i zwroty akcji dokładają kolejnych kamieni na już i tak wyboistej drodze. Kiedy spośród mglistej nawałnicy zdarzeń zaczynają się wyłaniać klarowne rozwiązania, w Matyldę Nowicką wstępuje nowa siła i wiara w nadchodzący kres jej życiowych zakrętów. Nie wie jednak, że – jak mawiał Charles Dickens – "Życie to łańcuch połączonych z sobą rozstań".*

Nie pytaj dlaczego to książka zaskakująca. Spodziewałam się, że Magdalena Trubowicz maksymalnie skomplikuje życie bohaterów, ale nie przewidziałam kierunku rozwoju fabuły. Skomplikowana siatka zdarzeń, przemyślane powiązania między bohaterami, ciekawe wątki społeczno-obyczajowe i trudne tematy to bez wątpienia najmocniejsze elementy powieści. Nieco kuleje styl autorki, niektórym wydarzeniom brak lekkości, a dialogi niekiedy brzmią topornie (szczególnie mocno irytowało mnie mówienie "chłopie" do dziecka). Nie podobała mi się też niespójna i zbyt bierna postawa Matyldy, oraz zbyt szybkie tempo "oswojenia" nowo poznanego członka rodziny, jednak trudno byłoby rozwinąć wspomniane motywy w niezbyt obszernym tomie. Kogo winić? Zdecydujcie sami. 

Niemniej jednak całość odbieram bardzo pozytywnie, autorce udało się się złapać i przytrzymać na dłużej całą moją uwagę, a także wzbudzić zainteresowanie dalszym ciągiem opowieści. Magdalena Trubowicz zbudowała pełnokrwiste, konkretnie nakreślone postaci, budzące cały wachlarz emocji (nie tylko pozytywnych). Sytuacja, w jakiej się znaleźli sprawia, że czytelnik współczuje im i mocno kibicuje, ale także sarka na "system" pozwalający na ukazane w powieści nadużycia. Niezwykle trudno mi napisać coś więcej nie zdradzając szczegółów fabuły, dlatego na tym poprzestanę. Na koniec mam jedną radę, nie pytajcie dlaczego, tylko po prostu przeczytajcie, zaczynając oczywiście od pierwszego tomu.

Podsumowując: Nie pytaj dlaczego to dobra, wciągająca i mocna kontynuacja losów Matyldy. Mimo, że w treść wkradł się lekki chaos, bez wątpienia warto przeczytać ponieważ zapewnia ogromne emocje i pokazuje jak zmienia się człowiek w obliczu natłoku nieszczęść. Autorka wikłając losy bohaterów pokazuje granice wytrzymałości matki pozbawionej dziecka i całkiem zgrabnie tłumaczy motywację postaci w obliczu dramatów. Obie części serii polecam dojrzałym czytelnikom, a także wszystkim tym, którzy lubią obyczajowe opowieści o przewrotnym losie i trudnych decyzjach. Nie pytajcie dlaczego, po prostu czytajcie.
* nota wydawcy



Szczegóły
Tytuł: Nie pytaj dlaczego
Autor: Magdalena Trubowicz
Wydawnictwo: Videograf 2017
gatunek: obyczajowa

Ocena
💓💓💓💓💓💓💙💙💙💙 treść
💓💓💓💓💓💓💓💙💙💙 styl
💓💓💓💓💓💓💓💙💙💙 okładka

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka