Nie pozwól mi odejść – Abbi Glines. Niekończąca się historia.


Kontynuuję przygodę z serią Rosemary Beach, a za mną dwunasty (prawdopodobnie przedostatni) tom. Abbi Glines znalazła sposób na sukces, tworzy przyjemnych w odbiorze bohaterów z problemami i dba o dynamikę akcji. Jak się okazuje, to wystarczy, by na długo utrzymać zainteresowanie czytelników.

Co w fabule piszczy? 

Płatny zabójca i niewinna dziewczyna… Czy mają szansę na miłość? Przez ostatnie dziesięć lat życia River Captain Kipling pracował dla tajemniczego szefa mafii. Ma jednak dość! Postanawia otworzyć niewielki bar. Przeszkodą w spełnianiu marzeń są nawracające koszmary z dzieciństwa. Dlaczego na widok Rose znowu śni o swojej pierwszej miłości, Addy? Śmierć zabrała ją przecież na zawsze… Najlepszym przyjacielem Rose z dzieciństwa był River. Tęskniła za nim przez ostatnich dziewięć lat, ale pełnego ciepła, dobrego chłopca, gotowego obronić ją przed całym złem świata już nie ma. Jego miejsce zajął nieczuły Captain. Rose ma wątpliwości, czy w jej życiu, ale przede wszystkim w życiu jej córki, jest miejsce dla takiego człowieka…. Co kryje przeszłość Rose i Captaina? Czy czeka ich wspólna przyszłość?*

Powieści z cyklu Rosemary Beach zaskoczyły mnie lekkością i fajnym utrzymywaniem napięcia. Abbi Glines nie wysila się zbytnio i nie tworzy zaskakujących postaci ani wydarzeń, ale mimo to w jakiś sposób udaje jej się utrzymać zainteresowanie i zmusić do czytania. Tak było i tym razem, bohaterowie spotykają się podczas wspólnej pracy: Captain jest jej szefem, a Rose doskonale go zna, ponieważ należy do jego przeszłości. Zaplanowała intrygę, by osiągnąć swój cel i nie jest nim bynajmniej zaciągnięcie go do łóżka. Captain i Rose muszą pokonać swoje uprzedzenia, by odnaleźć szczęście i jak się domyślacie, będą mieli utrudnione zadanie, a na ich drodze staną przeszkody niemal nie do pokonania. Będzie dynamicznie, sensacyjnie, nawet trochę krwawo a przede wszystkim namiętnie.

Bardzo podobała mi się kreacja postaci: Rose przedstawiono jako dojrzałą matkę, która dla swego dziecka zrobi wszystko, nawet poświęci własne szczęście. Natomiast Captain okazał się typowym złym chłopcem z poranioną duszą. Niezwykle przyjemnie czyta się o ich wzajemnym przyciąganiu i odpychaniu, a zakończenie historii jest wisienką na torcie 💓

Dlaczego warto?

Abbi Glines w Nie pozwól mi odejść nadal utrzymuje tempo i charakter poprzednich powieści. Tworzy romantyczny klimat, a jednocześnie pisze wprost o słabościach, namiętnościach i dylematach zakochanych. Troszkę miesza im szyki, doprowadza do nieporozumień i pokazuje różne punkty widzenia. Dzięki temu udaje jej się utrzymywać zainteresowanie i wzbudzać sympatię do bohaterów. Nieświadomie zaczynamy im kibicować i chcemy uczestniczyć w ich życiu. A przy tym nie musimy zbyt mocno skupiać się na treści, ponieważ przedstawione problemy nie zaskakują. Po co więc to czytać? Choćby dlatego, by na moment oderwać się od poważniejszych lektur i wreszcie odetchnąć prawdziwym, dynamicznym romansem. 

Podsumowując: Nie pozwól mi odejść to kolejna książka Abbi Glines, która sprawdziła się jako idealne czytadło na relaksujący wieczór przy lampce wina. Bawi, troszkę wzrusza, rozgrzewa i złości – czyli spełnia wszystkie warunki klasycznego New Adult. Poza tym podaje czytelniczkom na tacy to, co tygryski lubią najbardziej, czyli hot bad boya ☺ Czytajcie ku uciesze i rozkoszy.

Szczegóły
Tytuł: Nie pozwól mi odejść
Autor: Abbi Glines
Cykl: Rosemary Beach
Przekład: Katarzyna Bieńkowska
Wydawnictwo: Pascal 2017
Gatunek: New Adult

Ocena
💓💓💓💓💓💓💙💙💙💙treść
💓💓💓💓💓💓💙💙💙💙styl
💓💓💓💓💓💓💓💙💙💙okładka

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka