Serce z bibuły – Karolina Wilczyńska



Nadszedł czas na kolejny wpis gościnny. Tym razem zaprosiłam do współpracy Monikę Niedźwiedź, zwyczajną czytelniczkę, która wciąż szuka książki idealnej ☺ Przyjmijcie Monikę ciepło, już wkrótce zagości tutaj ponownie. A dzisiaj podzieli się z Wami swoją opinią o kolejnym tomie cyklu Jagodno.

„Mogę powiedzieć tylko to, co czuję. A czuję ogromną radość. Ten dworek, po wielu latach, dostał drugie życie. I nie dlatego, że został pomalowany, że polakierowano podłogi czy kupiono nowe meble. Stało się to możliwe dlatego, że wy tutaj jesteście. Bo żeby dom żył, nie wystarczą mu mury i nowy dach czy piec. Dom to ludzie. To ci, którzy wspierają, pomagają sobie w trudnych chwilach, rozumieją innych. Dom to ludzie, do których się wraca, którym się ufa i którzy są nam bliscy. - Zamilkła na chwilę i posłała wszystkim swoje mądre i pełne dobroci spojrzenie. – To wy jesteście tym domem. To nasz wspólny dom. Dziękuję wam za niego.”
Serce z bibuły to przede wszystkim opowieść o rodzinie. Nie jest to jednak rodzina w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, lecz patchworkowa. Składają się na nią osoby spokrewnione ze sobą oraz zupełnie obce, które los w sobie tylko znanym celu rzucił w góry Świętokrzyskie. Wspólne przeżycia związały ich ze sobą mocniej, niż jakiekolwiek inne więzy.

Powieść Karoliny Wilczyńskiej jest kontynuacją cyklu Stacja Jagodno, lecz jeśli nie znacie poprzednich części z łatwością odnajdziecie się w nowej opowieści. Powiem więcej! Wykreowany przez autorkę świat wciągnie Was i zaczaruje tak, że zapragniecie poznać losy pozostałych bohaterów i sięgniecie po poprzednie tomy sagi.

W malowniczym Jagodnie poznajemy tym razem Jadwigę, żonę alkoholika i matkę pięciorga dzieci. Na jej barkach spoczywa bardzo wiele. Bez wsparcia ze strony męża, sama musi zatroszczyć się o swoją gromadkę. Nie traci przy tym pogody ducha oraz nadziei na lepsze jutro. Aby załatać domowy budżet ima się różnych prac dorywczych. Przyjemność, a przy tym oderwanie od codziennych trosk daje jej tworzenie kwiatów z bibuły, wyglądających jak żywe. Nawet nie podejrzewa, że przypadkowe spotkanie z Małgosią, żoną wójta, przyniesie jej szansę na zmianę życiowej passy.

„Nigdy pani nie jest zmęczona? […] Jestem – powiedziała po prostu. – Ale wtedy myślę sobie, że jak szybciej skończę, to pójdę na spacer do lasu albo na pola. Popatrzę na drzewa, na zboże, na trawy. Albo zrobię sobie kilka róż. I jakoś siłę znajduję. Jak to w życiu. Więcej jest nie tak, jakby się chciało, ale nic się na to nie poradzi. – Wzrusza ramionami. – Może z tych kwiatów siłę mam? Nie wiem. I z dzieci chyba. Czyli wychodzi, że z tego, co kocham. Normalnie.”

W powieści przedstawione są różne postacie kobiet. Są to kobiety, jakich wiele pośród nas. Ich problemy są także jak najbardziej realne. Pomimo wielu zawirowań życiowych cechuje je siła i odwaga, empatia oraz dobroć, a także optymizm i pracowitość. Nie poddają się łatwo, lecz dzielnie walczą z przeciwnościami losu. Gdy jedna z nich ma gorszy dzień, zawsze może liczyć na pomoc przyjaciółki, a ta zawsze znajdzie dobre słowo, udzieli wsparcia, a nawet pomocy. Każda z nich przekonała się, że z problemami lepiej radzić sobie wspólnie. Czasami wystarczy spojrzenie innej osoby, by znaleźć wyjście z trudnej sytuacji.

„Kobiece problemy nie zostają w głowie. Natychmiast znajdują odbicie w wyglądzie i zachowaniu. Czasami to tylko brak iskierek radości w oczach, delikatnie opuszczone kąciki ust lub drżąca dłoń, ale rozciągnięty stary podkoszulek pod szlafrokiem, niedokładnie zmyty makijaż i zaczerwienione oczy to już nie tylko sygnał ostrzegawczy. To wyjąca syrena alarmowa, której może nie dostrzec mężczyzna, ale przyjaciółki nie pozostawi obojętną.”

Jeśli lubicie miłą i przyjemną lekturę, szczególnie na długie zimowe wieczory, zapraszam Was serdecznie do Jagodna. Lektura, o czym jestem przekonana, sprawi Wam przyjemność. Osobiście jestem ciekawa kolejnych losów naszych bohaterów. Szczególnie spodobała mi się postać Igora, syna Jadwigi. Mam nadzieję, że autorka zdecyduje się kontynuować sagę i może w kolejnym tomie spotkam się z nim ponownie. Tymczasem zapraszam do lektury.

Opinię przygotowała: Monika Niedźwiedź

Szczegóły
Tytuł: Serce z bibuły
Autor: Karolina Wilczyńska
Cykl: Stacja Jagodno
Wydawnictwo: Czwarta Strona, 2016
Gatunek: obyczajowa

Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)

Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka