Lalka – Bolesław Prus, czyli o tym, że klasyka nie jest zła.


Dzisiejszy post dedykuję tegorocznym maturzystom ;)

Lalka. Na samą myśl o lekturze cierpnie mi skóra, podświadomość daje znaki, by uciekać, a na usta ciśnie się jedno słowo – nuda! Tymczasem Lalka to naprawdę świetnie napisana powieść. Tak! Moi drodzy, zapomnijcie na chwilę, że w czasach liceum męczono was streszczeniami, charakterystyką bohaterów, tłem społecznym i politycznym czy wpływem poczynań Wokulskiego na losy świata... Dajcie się ponieść historii, a nie będziecie żałować.

Opowieść o miłości Stanisława Wokulskiego do Izabeli Łęckiej na pewno niejednokrotnie spędzała wam sen z powiek w czasach liceum. To bodajże jeden z najbardziej znanych literackich mezaliansów, a jednocześnie powieść o tym, jak łatwo stracić głowę dla kobiety. Zubożały szlachcic w osobie Wokulskiego zajął się handlem, czego Izabela, jako arystokratka nie potrafiła znieść. Nie potrafiła pogodzić się z faktem, że zwykły kupiec smali do niej cholewki, było jej wstyd przed resztą arystokratycznej kliki. Nie zauważała, jak wiele poświęcał mężczyzna, by osiągnąć najważniejszy życiowy cel – miłość wymarzonej kobiety. By zdobyć serce Izabeli próbował ratować jej majątek, uczył się angielskiego, wymyślał nowatorskie rozwiązania, by zarabiać pieniądze i jednoczesnie uznanie społeczne, ale i tak w oczach rozpieszczonej panny był nikim. Były szlachcic w chwilach zwątpienia rozmyślał nad obłudą i zakłamaniem arystokracji, jednak wiedział, że stoi na straconej pozycji. Wszelkie działania Wokulskiego prowadzą donikąd. Izabela nie potrafiła (i nie chciała) pokonać swych uprzedzeń, a łaskawym okiem patrzyła jedynie na bogatych fircyków z elit. Stanisław w jej mniemaniu nie dorastał jej do pięt i w efekcie, pogardzany, postanowił zakończyć swe życie.

Lalka jest powieścią wielowątkową, o rozbudowanej strukturze, bogatej w środki stylistyczne. Jej objętość może przerażać, jednak ze zdziwieniem zauważyłam, że czytanie jej dla przyjemności nie nastręcza problemów. Jest ziarno prawdy w stwierdzeniu, że lektury są nudne głównie dlatego, że są... lekturami. 

Miłość dwojga głównych bohaterów to jeden z dominujących wątków, ale na uwagę zasługuje też obraz społecznego rozkładu oraz charakterystyka sylwetek polskich idealistów. Rzecki, Wokulski i Ochocki podporządkowali swe życia konkretnym ideałom, a kwestia powodzenia ich działań stanowi źródło głębokich przemyśleń. Nie bez znaczenia jest też tło historyczne lektury, które podczas szczegółowej analizy może stanowić ciekawe doświadczenie. 

Styl pisania Prusa nie należy do najłatwiejszych, autor ten z największą starannością odwzorował rzeczywistość, a każde słowo w powieści ma znaczenie i bierze początek z własnych obserwacji. Dla mnie najistotniejszy był wątek miłosny, gdyż to właśnie jemu poświęcono najmniej miejsca w szkolnym omawianiu lektury. Wtedy celem analizy tekstu było raczej badanie historycznego tła, czy też aspektów politycznych (przynajmniej tak omawiałam Lalkę w swoim liceum, jakieś piętnaście lat temu). Natomiast teraz mogłam czerpać z lektury czystą przyjemność, co i wam radzę. Być może odkryjecie coś, co umknęło wam w szkole? 

Serdecznie polecam odświeżenie znajomości lektury, zwłaszcza teraz gdy Wydawnictwo MG pokusiło się o ponowne wydanie powieści, w przepięknej oprawie, uzupełnione o wcześniej niepublikowane fragmenty. Niestety moja szkolna znajomość książki nie wystarczyła, bym odnalazła w treści te właśnie fragmenty. Jeśli wiecie czego dotyczyły, będę wdzięczna za podpowiedź ;) Nie mogę przemilczeć wyglądu samej publikacji, która jest wydawniczą perełką. Gruba okładka, wygodny format i czytelna czcionka tworzą spójną całość, dzięki czemu lektura jest przyjemnością.

Podsumowując: lekturę polecam dojrzałym czytelnikom lubującym się w klasyce i wszystkim tym, którzy czytali Lalkę kilka bądź kilkanaście lat temu. To jedna z ponadczasowych pozycji, które warto znać i posiadać na własnej półce, a jednocześnie taka, w której ciągle można odkrywać nowe wartości. Polecam.

Szczegóły
Tytuł: Lalka
Autor: Bolesław Prus
Wydawnictwo: MG 2015

Komu kupić: sobie oraz wszystkim wielbicielom klasyki.


55 komentarzy:

  1. Kocham! Klasyka to taki ratunek, kiedy wszystkie inne książki zawiodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Lalkę.
    Miło widzieć u Ciebie klasykę, poproszę częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ami, mi z klasyką zazwyczaj nie po drodze ;) Mam jedynie kilka ulubionych pozycji i niedługo napiszę recenzję jednej z nich ;) A widziałam u Ciebie najnowszą recenzję i jestem ciekawa jak wiele jest tam klasyki znanej Polakom.

      Usuń
  3. "Lalka" jeszcze troszkę poczeka, aż ją przeczytam ;) Mam nawet na półce to samo wydanie i cały czas nie mogę przestać się nim zachwycać, liczę na to, że z treścią będzie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klasyka nie jest zła, a nawet jest bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno Lalkę omawiałam - moje pierwsze spotkanie z nią było typowo lekturowe właśnie, ale zawzięłam się i doszłam do wniosku, że nie dam zniszczyć sobie kolejnej książki przez łatkę lektury. Wypożyczyłam ją dużo wcześniej i zaczęłam czytać, nie zwracając uwagi na to, na co zawsze każą zwracać uwagę - na tło, na cechy charakterystyczne, na nieśmiertelne pytanie: romantyk czy pozytywista? Nie. Zabrałam się za Lalkę jak za zwykłą powieść. I się absolutnie zakochałam - to naprawdę świetna powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze chciałam doczytać do końca każdą lekturę szkolną. Zawsze zaczynałam... ale jednak krwawe kryminały z biblioteki czekały... :) Bardzo ładnie wydana "Lalka", naprawdę mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo dobra powieść! :D
    Czytałam, lubię, mam! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. W wakację będę musiala sama się przekonać czy "Lalka" przupadnie mi do gustu czy nie, chociaz to już któraś pozytywna recenzja która czytam, także jestem poztywynie do niej nastawiona :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie omawiam "Lalkę" w szkole i naprawdę chciałam ją przeczytać, ale przez natłok innych przedmiotów nie miałam czasu :( Chcę nadrobić to w wakacje c:

    OdpowiedzUsuń
  10. Lalka to piękna książka, niestety zdegradowana do roli lektury szkolnej nie zawsze odnajduje się u wszystkich ze względu na przymus czytania. A szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Lalkę" jeszcze mam przed sobą,ale postaram się nadrobić zaległości czym prędzej.Klasykę lubię,aczkolwiek nie wszystkie książki przypadły mi do gustu .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lalka była moją ulubioną lekturą :) Do dzisiaj ją bardzo dobrze wspominam i na pewno do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tę historię, z polskiej literatury klasycznej to jedna z moich faworytek. I przeżyłam niemałe zaskoczenie, widząc jej recenzję u Ciebie - raczej nie bardzo pasowałaś mi w roli osoby szalejącej za klasyką, a tu takie zaskoczenie! :)
    Ale to wydanie jest wyjątkowo brzydkie, bardzo mi się nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szaleję za klasyką, ale mam swoich ulubieńców ;)
      Jeszcze nie raz poczytasz o moich ulubionych książkach, bo sądząc po popularności tego postu na to właśnie czekacie ;)

      Usuń
  14. Nie czytałam ,,Lalki", więc nie mogę Ci podpowiedzieć co to za fragmenty. Książka czeka na mnie w liceum, więc nie będę wcześniej się brać za historię. Cieszę się, że Tobie się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam dwie powieści tego Autora - "Lalkę" oraz "Faraona". Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że ta druga była zdecydowanie lepsza.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudne wydanie! Lalka jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Lalkę" czytałam i dość miło wspominam, może faktycznie dam się namówić i sobie ją odświeżę ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. W czasach liceum przeczytałam chyba 3 czy 4 rozdziały i stwierdziłam, że streszczenie będzie lepsze :)
    Jednak teraz mam zamiar powrócić do tej lektury i tym razem przeczytać do końca :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam ale nie dla mnie, szkolne lektury lubiłam typu np. 'Medaliony' ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te nowe wydania od MG dają klasyce nowe życie;) Lalkę akurat lubiłam, ale samo sformułowanie "lektura szkolna" już zieje nudą, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam rzecz jasna, ale do mnie jakoś szczególnie nie przemawia. Może dlatego, że nigdy nie lubiłam pozytywizmu... Ale to nowe wydanie jest urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W Lalce zakochałam się już w liceum i ta miłość nadal trwa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To chyba nie dla mnie :)

    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Lalki nie lubiłam niestety, ale kiedyś przeczytam jeszcze raz - z własnej nie przymuszonej woli ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam, po prostu kocham tę powieść. Czytam ją raz na kilka lat! A to wydanie jest przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nigdy nie skończyłam czytać "Lalki". Chciałabym kiedyś ponownie zabrać się za nią, ale tym razem przeczytać ją w całości :) Wspaniałe wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiałam tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakoś nie mogłam przebrnąć przez "Lalkę" to pewnie wina niechęci do lektur szkolnych ;) Ale obiecałam sobie, że jeszcze przed maturą przeczytam całą książkę :D

    http://niczymszeherezada.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakiś czas temu przerabiałam w szkole, przeczytałam, ale do dziś nie łapie tego ukrytego poczucia humoru. Według mnie jest zbyt głęboko ukryte, a właściwie to w ogóle go nie ma. Nigdy więcej nie przeczytam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam,że ja też nie znalazłam tam zbyt wielu powodów do uśmiechu ;) spokojnie, widocznie humor jest naprawdę głęboko ukryty, albo zrozumiały dla innego pokolenia.

      Usuń
  30. "Lalkę" czytałam jakiś czas temu i to głównie dzięki tobie i twojemu komentarzowi u mnie kiedyś-tam, nie traktowałam jej jako kolejnej lektury, a potraktowałam jako klasykę, którą przecież uwielbiam czytać. I koniec końców było naprawdę dobrze. Naprawdę. Ale ta pozycja to w ogóle jest specyficzna, bo moja koleżanka, która nie za bardzo lubi czytać lektury i w ogóle... czytać - powiedziała, że "Lalka" była ciekawa i w sumie to stwierdziła, że ma ochotę na coś podobnego. :)
    Fakt, że w szkole nużą tymi polityczno-historycznymi faktami, tym żeby się skupiać na epokach, na klasyfikacji bohaterów i tak dalej i tak dalej. Przykro, że jeśli coś tylko jest oprawione słowem "lektura" musi kojarzyć się źle, no ale.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoła zabija radość czytania właśnie przez nudne analizowanie. Po latach przyjemniej wraca się do klasyki, a przecież zamiast zachwycać się bez końca "Dumą i uprzedzeniem" można sięgnąć po rodzime perełki ;)

      Usuń
  31. Ja ciągle do klasyki się przekonać nie umiem, ale mam zamiar to kiedyś nadrobić, bo jako lektura, nie potrafiłam przez nią przebrnąć.

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam kiedyś, ale po raz drugi już nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękne wydanie! Chcialabym takie :-) Co do klasyki, to lubię ją i dzięki temu postowi mam ochotę sięgnąć po raz kolejny po 'Lalkę'. Ta lektura przywodzi mi na myśl liceum. Ah to byly czasy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jedna z niewielu, naprawdę ciekawych lektur;) Czytałam z przyjemnością:)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Pamiętam, że "Lalka" zachwyciła mnie w liceum, a teraz mam ochotę na jej odświeżenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja i klasyka to dwa różne światy, które nie chcą ze sobą mieć nic do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jedna z moich ulubionych lektur szkolnych :) Uwielbiam klasykę! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. To obok ,,Zbrodni i kary" moja najlepsza lektura z liceum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że zupełnie nie pamiętam Zbrodni i kary? Chyba też muszę kiedyś odświeżyć znajomość ;)

      Usuń
  39. Jest na mojej liście, ponieważ w październiku będzie moją lekturą. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo sobie cenię "Lalkę" - czytałam ją bodajże dwa lub trzy razy. Wydanie, które posiadasz, jest przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Masz rację od czasu do czasu wypadałoby odświeżyć pamięć i sięgnąć po klasykę, którą tak trudno przyswajało się z młodym wieku... ja planuję w lipcu sięgnąć po "Mistrza i Małgorzatę", z tą powieścią mam miłe wspomnienia, chcę sobie ją przypomnieć i zobaczyć jak teraz odbiorę tę lekturę :)) A na "Lalkę" również muszę zapolować i przeczytać, bowiem zupełnie nie pamiętam już tej historii... ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wydanie przepiękne. Ale czytałam raz, kopę lat temu. I nie uśmiecha mi się ponowne spotkanie z tą kretynką Łęcką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. "Lalka" niestety źle mi się kojarzy ale wcale nie chodzi o "Lalkę" samą w sobie. Po prosto jakoś tak przylgnęła do niej łatka lektury - a ja bardzo nie lubiłam jak się mnie zmuszało do przeczytania tego teraz w tym momencie i natychmiast. Miałam ciężko w szkole z lekturami :-) ale czytałam wszystkie. Niestety padło na "Lalkę" że źle mi się kojarzy ale za to pokochałam Trylogię Sienkiewicza. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. "Lalkę" czytałam w liceum i to dwa razy :D Byłam zachwycona tą historią i to jedna z niewielu lektur, które naprawdę czytałam z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  45. "Lalkę" uwielbiam - to jedna z najlepszych lektur, jakie przeczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)