Layla –Colleen Hoover. Literackich eksperymentów ciąg dalszy


Layla to kolejny po Coraz większy mrok odważny i zaskakujący projekt Colleen Hoover. Amerykańska autorka, której sławę w Polsce przyniosły delikatne, subtelne i przepełnione miłością powieści dla kobiet tym razem eksperymentuje z thrillerem i... romansem paranormalnym. Przyznajcie, czegoś takiego z pewnością się nie spodziewaliście! Czy mroczna, a zarazem oderwana od rzeczywistości opowieść o zbłąkanych duszach okaże się bestsellerem? Przeczytajcie.


Co w fabule piszczy?

Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia… 
Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie… 
Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.

Nie jest tajemnicą, że Colleen Hoover poszukuje nowych dróg. Jej pisanie w ostatnich latach nabrało ponurych odcieni, a każda kolejna powieść zaskakuje mrocznym klimatem i mocno podkreślonym napięciem. Głównym wątkiem fabularnym nadal jest miłość i jej najróżniejsze oblicza, ale nowe historie ukazują uczucia moralnie niejednoznaczne, przyprószone rozczarowaniem, niekiedy nawet unieszczęśliwiające zakochaną jednostkę. W Layli jest podobnie. Autorka pokusiła się o pokazanie miłości dwójki bohaterów, narażonej nie tylko na realne przeciwności losu, ale też na ingerencję... duchów. Czy zabieg ten okaże się satysfakcjonujący dla fanów pisarki? Z tym może być różnie, w zależności od tego, jak bardzo doceniacie realizm i czy podobnie jak ja, kręcicie nosem na zjawiska ponadnaturalne.

Przyznam, że początek powieści przyprawił mnie o piekielne męczarnie. Parokrotnie planowałam nawet porzucenie lektury, uznając, że dawna, cudowna Hoover już się wypaliła. Na szczęście mój wewnętrzny mol książkowy szeptał: bądź dzielna, jeszcze troszkę, czytaj... W pewnej chwili coś zaskoczyło! Kolejne strony pochłaniałam z niedowierzaniem, ale i z niegasnącym zainteresowaniem. W efekcie okazało się, że ta historia to nie tylko mrok, gęsta (oczywiście jak na romans) atmosfera, strach i napięcie, ale także podszyte niepewnością oczekiwanie na happy end.

Collen Hoover ponownie sprawiła, że poczułam emocje bohaterów każdą struną duszy i odnalazłam cząstkę siebie w jednej z postaci, a to zawsze sprawia, że powieść dołącza do grona tych lubianych. Można się czepiać, że kilka rozwiązań fabularnych to absolutny bullshit, ale w ostatecznym rozrachunku tracą one znaczenie. Wszak od czego mamy wyobraźnię?

Pisarka porywa czytelnika do świata, w którym miłość jest silniejsza niż śmierć, a przeznaczenie zawsze wypowiada ostatnia kwestię. To jedna z tych historii, które pamięta się długo po przeczytaniu ostatniej strony. To także jedna z tych książek, które irytują, a jednocześnie wywołują książkowego kaca i poczucie, że nawet nierealne może stać się prawdziwe, jeśli tylko wyłączymy wewnętrzne radary poszukiwania sensu w fikcji.

Layla  zaskakuje wątkami paranormalnymi, ale zawiera też uniwersalne prawdy o miłości, przywiązaniu i wierności. Urzeka naturalnością poszczególnych scen, by za chwilę znokautować ciosem ze skumulowanych zjawisk ponadnaturalnych. Z pewnością nie zawiedzie tych czytelniczek, które kochają sposób, w jaki autorka opisuje uczucia i relacje między postaciami. Powieść posiada wszystkie pożądane elementy stylu Hoover: sensualne sceny, zaskakujące zwroty akcji, pełnokrwistych bohaterów (co w kontekście ich... ulotności brzmi dziwacznie), buzujące napięcie i niejednoznaczne decyzje bohaterów. Jednocześnie uświadamia, że dawna, wrażliwa Colleen Hoover dorosła i postanowiła badać granice wytrzymałości swoich czytelników wrzucając ich w coraz większy mrok. Polecam wszystkim tym, którzy lubią eksperymenty i doceniają pisarską kreatywność.


Szczegóły
Tytuł: Layla
Autor: Colleen Hoover
Przekład: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte 2021
Gatunek: romans paranormalny



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)