Felicja zaginęła – Jørn Lier Horst. Okiem Moniki


Jorn Lier Horst znany jest polskiemu czytelnikowi przede wszystkim jako twórca postaci policjanta z Larviku, Williama Wistinga. Na księgarnianych półkach zagościły najpierw późniejsze tomy tego cyklu. Zarówno fani twórczości pisarza, jak i nowi czytelnicy mogą stopniowo poznawać perypetie policjanta, ponieważ wydawnictwo Smak Słowa postanowiło opublikować wcześniejsze tomy serii. W kwietniu ukazał się Kluczowy świadek, zaś w sierpniu swoja premierę miał drugi tom: Felicia zaginęła. Każda część stanowi odrębną całość, więc można je czytać w dowolnej kolejności.


Podczas budowy przejścia podziemnego na drodze między Stavern a Larvikiem ekipa budowlana dokonała przerażającego odkrycia. Łyżka koparki natrafiła na starą metalową szafkę ubraniową, w której wnętrzu znajdowały się ludzkie szczątki. Na miejsce zdarzenia zostaje wezwany komisarz William Wisting. W niedługim czasie udaje się ustalić personalia zamordowanej prawie dwadzieścia pięć lat temu kobiety. Sprawa morderstwa Felicii Natholm ulegnie przedawnieniu za kilka dni. Jeśli w tym czasie policji nie uda się rozwikłać zagadki, morderca kobiety pozostanie bezkarny. Komu mogła narazić się młoda, samotna matka?

„To się musiał wtedy stać. Dwadzieścia pięć lat temu. Młoda kobieta została zamordowana, a jej ciało wyrzucone podczas robót drogowych. Myśl, że dwa razy dziennie, w drodze do pracy i z powrotem, przejeżdżał po zwłokach, napawała go obrzydzeniem, ale jednocześnie czuł coś w rodzaju entuzjazmu. Nie mógł się już doczekać, kiedy rozpocznie śledztwo.”

Niewyjaśniona zbrodnia schodzi na dalszy plan, gdy Richardt Borkmann składa zawiadomienie o zaginięciu swojej narzeczonej Andrei Amalii Lund. W toku śledztwa wychodzą na jaw zaskakujące informacje, sugerujące, że obydwie sprawy może łączyć coś więcej, niż tylko dziwny zbieg okoliczności. Czas nieubłaganie mija, policja dysponuje zbyt małą ilością pracowników, którzy mogliby wspomóc Wistinga, a na dodatek w międzyczasie dochodzenie zaciemniają dziwne zdarzenia, jak symetrycznie doskonałe kręgi w trawie, szpecące pole golfowe. O co w tym wszystkim chodzi? Jaką tajemnicę zabrała ze sobą Felicia? Gdzie jest Andrea? Co się z nią stało? Czy jest jedną z 1327 osób, uznanych w Norwegii za zaginione?

„Drobna twarz okalały kruczoczarne włosy, ułożone starannie we wszystkie strony. Chude ciało było przykryte szarym wełnianym kocem wsuniętym głęboko pod pachy. W splecionych na brzuchu dłoniach trzymała długą białą różę, która sięgała jej do piersi.”

Komisarz William Wisting okazał się bohaterem innym niż dotychczas poznani przeze mnie powieściowi detektywi. Policjant cechujący się sumiennością, rzetelnością i analitycznym umysłem, zdobył moje uznanie dzięki swej wrażliwości i empatii. Jeśli spodziewacie się twardego, nieustępliwego, bohaterskiego stróża prawa, możecie poczuć się nieco rozczarowani. Wisting bowiem oprócz bycia policjantem jest także mężem i ojcem, nadal bardzo kochający swoją żonę i tęskniący za dorosłymi już dziećmi, które nie wiedząc kiedy zdążyły już wyfrunąć z rodzinnego gniazda.

„– Za dwa dni sprawa zabójstwa Felicii Natholm ulegnie przedawnieniu, a morderca nigdy nie poniesie odpowiedzialności za zbrodnię, którą popełnił – powiedział. – Miejmy to cały czas z tyłu głowy.”

Jørn Lier Horst wykorzystując zagadnienie zaginionych osób stworzył bardzo wiarygodną fabułę. Dwie młode kobiety uznane za zaginione na przestrzeni ćwierć wieku. Czy coś mogło łączyć te dwie sprawy? Jaki będzie finał poszukiwań Andrei? Pisarz zaplanował dla czytelników nie lada łamigłówkę. Co rusz podrzuca nowe informacje, wprowadza nowe wątki, a co za tym idzie, podsuwa czytelnikowi pod nos nowego podejrzanego. Kłamstwa, niedopowiedzenia i tajemnice bohaterów powieści odkrywane po wielu latach sprawiły, że fabuła jest intrygująca i zarazem przykuwająca uwagę.

Choć pisarz bardzo się starał, nie udało mu się mnie wywieźć w pole. Stosowane przez niego sztuczki nie zamydliły mi oczu. Będąc jednak z wami absolutnie szczerą muszę wyznać, że udało mi się odkryć tylko część prawdy. Finał zaskoczył mnie i zarazem ukoił moją duszę. Tempo akcji zostało umiejętnie dopasowane do całej historii. Nie pędzi bez opamiętania, lecz daje czytelnikowi możliwość przyswojenia wszystkich informacji i wyciagnięcie własnych wniosków. Szkoda tylko, że pisarzowi nie udało się lepiej zbudować napięcia.

Felicia zaginęła okazała się dobrym kryminałem, dzięki któremu zapragnęłam poznać kolejne tomy cyklu. Podobno pisarz z powieści na powieść tworzy coraz lepsze historie, dopracowując postać Wistinga oraz kolejne zagadki kryminalne. Cóż, z przyjemnością się o tym przekonam 😉


Szczegóły
Tytuł: Felicia zaginęła
Cykl: Komisarz William Wisting, T II
Autor: Jørn Lier Horst
Przekład: Mileczna Skoczko
Wydawnictwo: Smak Słowa 2017
Gatunek: kryminał
341 str., oprawa miękka ze skrzydełkami


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)