Dar morza – Diane Chamberlain. Podrzutek wprost z morskich fal.


Kończę książkę i tak sobie myślę, jakim cudem dotąd nie czytałam nic pióra Diane Chamberlain? Wreszcie znalazłam idealne połączenie obyczajowej pomysłowości Jodi Picoult, klimatycznego snucia powieści w stylu Sue Monk Kidd i nieoczywistych dylematów rodem z książek Nicholasa Evansa. W dodatku amerykańska pisarka w specyficzny sposób mąci w głowie i zasiewa ziarno wątpliwości natury etycznej, daje do myślenia i całkiem zgrabnie plącze wątki. Nic, tylko czytać!

Kiedy jedenastoletnia Daria znajduje na plaży porzuconego noworodka nie wie jeszcze jeszcze, że jej los zostanie ściśle związany z życiem ocalonej dziewczynki. Katolicka rodzina Cato, z której pochodzi Daria adoptuje dziecko, nadając jej imię Shelly i traktuje jak niesamowity dar od morza. Dziewczynka mimo lekkiego porażenia mózgu staje się oczkiem w głowie rodziny i wszystkich mieszkańców plaży. Pochodzenie Shelly jest nieznane, nikt też specjalnie nie zabiega o to, by poznać tajemnicę dziewczyny, a wszelkie plotki i spekulacje z biegiem czasu tracą znaczenie. Jednak Shelly czuje się w pewien sposób niepełna, pragnie odnaleźć matkę i poznać prawdę o swoim pochodzeniu. 
Po dwudziestu latach od odnalezieniu dziecka do Kill Devil Hills (swoją drogą, cudna nazwa!) powraca Rory Taylor, twórca popularnego programu telewizyjnego, a jednocześnie przyjaciel Darii z dzieciństwa. Rory rozpoczyna prywatne śledztwo, którego efekty zaskoczą wszystkich, łącznie z Tobą, czytelniku. 

Książka Diane Chamberlain zaskoczyła mnie ilością wątków i nagromadzeniem problemów społecznych: od nieplanowanego rodzicielstwa, przez choroby genetyczne i psychiczne, śmierć i kłopoty w związku, aż po dylematy natury duchowej. Autorka dotknęła tematów, o których nie tylko doskonale się dyskutuje, ale też trudno zająć jednoznaczne stanowisko w ich sprawie. Pod pozorną lekkością historii kryją się złożone aspekty poruszające sumienie i wywołujące niewygodne myśli. Chamberlain, podobnie jak Picoult pisze o ludzkich dylematach w sposób nieoczywisty, przedstawia życie małej społeczności, otoczonej tajemnicami przeszłości i zabiera czytelnika w podróż po prawdę. Uwielbiam tego typu powieści!

Autorka z wprawą splata losy kilku rodzin, naprowadza czytelnika na błędne tropy i bawi się naszą uwagą, manipulując i zwodząc, by na końcu maksymalnie zaskoczyć. Niestety napięcie i gęsta od emocji atmosfera, którymi pisarka czaruje od pierwszych stron, prysły jak bańka mydlana w zderzeniu z ugładzonym, mało dramatycznym finałem. Rozwiązanie zagadki pochodzenia Shelly okazało się zbyt miałkie i naciągane, na czym ucierpiała doskonale nakreślona linia fabularna. Czuję niedosyt, jednak sposób przedstawienia historii i lekkość z jaką Chamberlain snuje swoją opowieść sprawiły, że Dar morza okazał się lekturą wartą każdej poświęconej jej minuty. 

Pisarka uzależniła mnie od losów wykreowanych przez siebie bohaterów i sprawiła, że nie chciałam opuszczać Kill Devil Hills. W pełni przekonały mnie też sylwetki postaci, żyjących własnym życiem, pełnokrwistych i charakterystycznych. Pokochałam Shelly, gorąco kibicowałam Darii i miałam ochotę zdzielić czymś ciężkim Rory'ego, a przyznacie, że bohaterowie, którzy wywołują takie emocje są wyznacznikiem dobrej powieści. 

Podsumowując: Dar morza to doskonała rozrywka dla wielbicieli wielowymiarowych, choć nieco odrealnionych opowieści obyczajowych, nasyconych moralnymi dylematami. Daje do myślenia, angażuje uwagę i pozostawia w umyśle pytania, na które niewiarygodnie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Skłania do refleksji nad istotą prawdy, siłą miłości i znaczeniem przebaczenia. W moim odczuciu proza Chamberlain charakteryzuje się lekkością przekazu, a jednocześnie głębią treści. Serdecznie polecam. 

Szczegóły
Tytuł: Dar morza
Autor: Diane Chamberlaine
Przekład: Alina Siewior-Kuś
Seria: Kobiety to czytają
Wydawnictwo: Prószyński 2015

Ocena
Treść: 4+/6
Styl: 5/6
Okładka: 5/6

Za możliwość poznania powieści dziękuję Wydawnictwu Prószyński i Ska

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zostaw ślad po sobie i proszę, nie obrażaj nikogo.
Masz pytania, wnioski, spostrzeżenia? Pisz śmiało ;)