Czasoumilacze #2 Remigiusz Mróz bez tajemnic.


Witajcie w specjalnym odcinku czasoumilaczy. Dziś garść informacji o książkach Remigiusza Mroza i o samym autorze. W końcu mamy mroźny tydzień, prawda? 
Zobacz więcej >

Maraton z Parabellum Remigiusza Mroza #2 Cytaty


W poprzednim odcinku maratonu z Parabellum opowiedziałam Wam o tym, co urzekło mnie w cyklu wojennym Remigiusza Mroza. Dziś podzielę się z Wami kilkoma cytatami, które rozbudzą Waszą ciekawość i być może dzięki nim szyciej podejmiecie decyzję o lekturze.
Zobacz więcej >

Maraton z Parabellum Remigiusza Mroza #1 Prędkość ucieczki i Horyzont zdarzeń


Remigiusz Mróz sprawia, że czytam gatunki, o jakie nigdy byście mnie nie posądzali. Najpierw sięgnęłam po thrillery prawnicze (Kasacja i Zaginięcie okazały się świetne), potem kryminały z wbijającym w fotel zakończeniem (Ekspozycja i Przewieszenie), a teraz literatura sensacyjno-wojenna – grunt, to otwarty umysł, prawda?
Zobacz więcej >

Przewieszenie – Remigiusz Mróz. Recepta na katastrofę.


Potrzebowałam prawie dwóch tygodni, by napisać kilka słów o kontynuacji doskonałej Ekspozycji. Losy komisarza Forsta wciągnęły mnie bez reszty, zdominowały moje myśli i zaangażowały emocjonalnie. Natomiast zakończenie książki, jakie raczył zaserwować Remigiusz Mróz, pozostawiło mnie w rozsypce. Spodziewałam się, że finał będzie mocny, zwłaszcza po tym, co spotkało bohaterów w pierwszym tomie, ale takie COŚ to już przesada... Jak Pan tak może, Panie Autorze! I jestem ciekawa, jak raczy Autor wybrnąć z tego, co sobie tam powymyślał......
Zobacz więcej >

Tajemniczy ogród – Frances Hodgson Burnett. Wydanie ilustrowane.


Dziecięca wyobraźnia pracuje na pełnych obrotach. Magiczne miejsca, wróżki, krasnoludki i wymyśleni przyjaciele są ważnym elementem rozwoju dziecka, a jeśli w dodatku tajemniczymi odkryciami można się z kimś podzielić, wszystko nabiera magii. Popularność Tajemniczego ogrodu z pewnością wzięła się stąd, że mimo nieskomplikowanej historii, zawiera w sobie marzenie każdego z nas – by znaleźć klucz do tajemniczej bramy, za którą czeka inny świat.


Zarys fabuły

Gdy dziewięcioletnia Mary Lennox trafia do ponurej posiadłości swego wuja, Archibalda Cravena, nawet nie przypuszcza, że za murami smutnego domu, pełnego pokoi i dziwnych odgłosów czeka na nią największa przygoda życia. Maleńki ptaszek wskazuje jej drogę do miejsca magicznego i jednocześnie skrywającego mroczną tajemnicę, która spowodowała, że mieszkańcy posiadłości zamknęli nie tylko ogród, ale i swe emocje przed światem i wyrzucili klucz. Czy dziewczynka odkryje tajemnice i uratuje kilka istnień? Przekonajcie się.


Dlaczego warto przeczytać?

Zarośnięty i otoczony kamiennym murem ogród, który znajdował się w pobliżu posiadłosci Frances Burnett zainspirował ją do stworzenia powieści od lat zdobywającej serca czytelników. To nie tylko opowieść o chorym, zamkniętym w domu chłopcu, ale też o dojrzewaniu bohaterów, ich drobnych troskach, tolerancji, miłości do natury i oczywiście o wielkiej przyjaźni, która choć rodzi się w bólach, potrafi przenosić góry. 

Doskonale wykreowani bohaterowie są dziećmy, ale obrazują cechy dorosłych – krnąbrny charakter, pycha, brak szacunku dla starszych i poszanowania otaczającego świata, to tylko niektóre negatywne cechy, które mali bohaterowie muszą okiełznać. Mary, wychowana w bogatej rodzinie i Collin, który bez cienia wstydu rozkazywał otaczającym go ludziom (w końcu jako "umierający" myślał, że miał prawo) powoli uczą się zasad współżycia społecznego oraz poznają piękno natury i w efekcie budują między sobą silną więź. Obserwowani ich relacji oraz kolejnych przygód sprawia niemałą przyjemność, ale też skłania do refleksji i niesamowicie wzrusza. 


Zalety dydaktyczne

Opowieść o Mary, Colinie i ich dojrzewaniu bez wątpienia warto przeczytać i zapoznać z nią dzieci. Powieść uwrażliwia na otaczający świat, uczy pokory i pokazuje, czym jest dobro, przyjaźń i miłość, ale też uczy wybaczania samemu sobie. Zaznajamia z prawami natury, kreuje pozytywne wzorce zachowania oraz rozbudza wyobraźnię. Piękny język powieści i łatwa w odbiorze treść sprawiają, ze lektura nie tylko jest przyjemnością, ale też wartościowym doświadczeniem dla dzieci, a dla rodziców stanowi wzruszającą podróż w przeszłość. Na deser polecam obejrzenie ekranizacji. Moją ulubioną jest ta z 1993 roku, w reżyserii Agnieszki Holland. Pozwolicie się oczarować?


Kilka słów o wydaniu

O własnym egzemplarzu tej cudownej opowieści marzyłam od dzieciństwa, jednak każde kolejne wydanie miało dla mnie jakieś wady. Dopiero teraz, po ponad dwudziestu latach od pierwszej lektury znalazłam wydanie idealne. Twarda oprawa z obwolutą (ilustracja pod nią jest taka sama jak na zewnątrz), świetnej jakości gruby papier bez irytującego połysku i czytelny, dość duży druk czynią z tej publikacji istną perełkę. Jak widzicie na poniższym zdjęciu książka jest po brzegi wypełniona ilustracjami, które znajdują się niemal na każdej stronie. Przypuszczam jednak, że kreska Ingi Moore przypadnie do gustu raczej starszym czytelnikom. Rysunki mają w sobie pewną nostalgię i klimat dawnych książek dla dzieci. Całości dopełnia tasiemka do zaznaczania czytanych stron, przemyślany rozkład tekstu (treść na poszczególnych stronach obrazują odpowiednie ilustracje).


Podsumowując: jeśli jeszcze nie znacie Tajemniczego ogrodu, lub tak jak ja marzycie o egzemplarzu idealnym, polecam Wam najnowsze wydanie Zysku i Ski – będzie to dobra inwestycja na lata. W końcu nie bez powodu z tej historii zakochują się kolejne pokolenia czyteników i to już od ponad stu lat (powieść powstała w 1911 roku). Nie mogę się doczekać momentu, gdy zaproszę do Tajemniczego ogrodu moją córkę i mam nadzieję, że pokocha go równie mocno jak ja. Gorąco polecam.


Szczegóły
Tytuł: Tajemniczy ogród
Autor: Frances Hodgson Burnett
Przekład: Jadwiga Włodarkiewiczowa
Ilustracje: Inga Moore
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2015
Oprawa: twarda z obwolutą
:
Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwo Zysk i S-ka
Zobacz więcej >

Wywiad z Sabiną Waszut, autorką cyklu Rozdroża



Witajcie w kolejnej odsłonie cyklu 20 pytań do... Tym razem moim i Waszym gościem była Sabina Waszut, autorka doskonałego cyklu Rozdroża. Zapraszam do lektury wywiadu.
Zobacz więcej >

Morderstwo i cała reszta – Marta Reich. Debiut na światowym poziomie.


Niezwykle trudno napisać recenzję książki, która praktycznie nie ma... wad. Sięgając po cegłę autorstwa Marty Reich nie spodziewałam się, że przeczytam jeden z najlepszych kryminałów roku, a ponad 800 stron tekstu nie znuży mnie nawet na chwilę. Część z Was być może nie słyszała jeszcze nazwiska autorki, a jej książkę zobaczycie po raz pierwszy właśnie tu, ale zaufajcie mi – to debiut, który warto przeczytać. Podobne odkrycia nie zdarzają się często :)
Zobacz więcej >

Amber – Gail Mc Hugh. Przedpremierowo



Amber to powieść, która szokuje i uzależnia, wykraczając poza klasyczne New Adult, zdecydowanie bliżej jej do dark erotyku z elementami thrillera i na pewno nie pozostawi czytelnika obojętnym. Pokazuje zupełnie inny, szalenie kontrowersyjny obraz trójkąta miłosnego, co jest mocnym doświadczeniem biorąc pod uwagę polskie warunki. Czy lektura okazała się dla mnie pozytywnym doświadczeniem? Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Czasoumilacze #1/2016


Witajcie w pierwszych, noworocznych czasoumilaczach. Zrobiliście już plany na 2016 rok? Przyznam, że sama mam z tym nie lada problem, bo głupio tak potem rozliczać się z sobą z niespełnionych obietnic :) Dlatego w tym roku idę na żywioł i pozwalam porwać się... losowi.
Zobacz więcej >

Małe wielkie odkrycia – Steven Johnson. Nauka dla każdego


Maleńkie odkrycia mogą spowodować lawinę kolejnych, które rewolucjonizują świat. Weźmy choćby takie szkło... Dawno temu, na pustyni, znaleziono kawałek dziwnie wyglądającej, twardej i kruchej substancji. Początkowo jej powstanie przypisywano siłom nadprzyrodzonym, lecz w końcu krok pod kroku odkryto, że to nic innego jak stopiony i utwardzony piasek o przedziwnych właściwościach. Chcecie wiedzieć w jaki sposób za pomocą szkła stworzono... Internet? Przeczytajcie tę książkę!
Zobacz więcej >

Zabójczy urok blondynki – Danka Braun. Miłość i zbrodnia.



Kryminał kobiecy dotąd kojarzyłam tylko z powieścią Patrycji Gryciuk 450 stron, choć i tak jest to dla mnie gatunek stworzony jakby... na siłę i zupełnie niepotrzebnie. Zabójczy urok blondynki w wykonaniu Danki Braun można określić (bez szkody dla książki) mianem powieści obyczajowej wzbogaconej o wątki sensacyjne i niebezpieczne intrygi. I wszyscy wiemy, o co chodzi, prawda?
Zobacz więcej >

Idź, postaw wartownika – Harper Lee. Sumienie twoim wartownikiem.


Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie.


Cytat ten już niemalże wszedł do powszechnego użycia. Posiadanie sumienia nie jest przedmiotem naszych codziennych rozważań, jednak wszyscy jesteśmy świadomi, że każdy z nas je posiada. Indywidualne, ściśle zrośnięte z charakterem i ukształtowane przez wpajane od dzieciństwa wartości. Moment, w którym odkrywamy, że nasze sumienie może totalnie różnić się od sumienia bliskich ludzi jest niczym zderzenie z pociągiem – jak to przeżyć?
Zobacz więcej >

Pozwól mi pragnąć – J. Lynn. Różne oblicza miłości.


Młodość to spontaniczna zabawa, wielkie namiętności i podążanie za głosem serca. To też pierwsze próby samodzielności i poszukiwanie własnej tożsamości. A co wtedy, gdy w starannie budowany plan na życie wkrada się niespodziewane wydarzenie i to w dodatku takie, które zmienia wszystko o sto osiemdziesiąt stopni? 

Piąty tom serii Czekam na ciebie w słodko-gorzki sposób opowiada o losach dwójki niezależnych ludzi, których życiem wstrząsa jedna spontaniczna noc. Stephanie czeka na swoją prawdziwą miłość, a że ta chwilowo się nie zjawia, postanawia wpaść w wir niewinnych przygód. Gdy spotyka na swej drodze Nicka, niezwykle przystojnego i tajemniczego barmana nic nie zapowiada, że ich losy zostaną nierozerwalnie połączone. Młodzi ludzie muszą się zmierzyć nie tylko z gnębiącymi ich tajemnicami, niedopowiedzeniami i brakiem zrozumienia, ale też z wielką tragedią. 

Pozwól mi pragnąć to kolejna powieść z cyklu zapoczątkowanego świetną powieścią Zaczekaj na mnie. J. Lynn po raz kolejny napisała uroczą i wciągającą powieść dla młodych dorosłych, po brzegi wypełnioną skrajnymi emocjami. Książkę czyta się z wypiekami na twarzy nie tylko dlatego, że emanuje subtelną erotyką i namiętnością, ale też dlatego, że autorka po raz pierwszy pisze o nietypowym jak na New Adult rodzaju miłości. J. Lynn uwikłała swoich bohaterów w problem nieoczekiwanego macierzyństwa, na które żadne z nich nie jest gotowe. Postawiła przed Steph i Nickiem wiele dylematów moralnych i sprawiła, że rozpoczynający opowieść, banalny z pozoru romans stał się czubkiem wielkiej, emocjonalnej huśtawki. 

Jennifer L. Armentrout w swoich powieściach korzysta ze sprawdzonych schematów i sięga po wątki, które mogą się wydawać dość przewidywalne. Jednak sposób opisywania historii, specyficzny humor oraz płynność i lekkość pióra autorki sprawiają, ze czytanie jest przyjemnością. Konsekwentnie i niejednorodnie budowane sylwetki postaci, pełne napięcia relacje między bohaterami, wartka akcja, atmosfera aż kipiąca od emocji i refleksyjny wydźwięk ukazywanych wydarzeń to wszystko to, co sprawia, że każda kolejna książka pisarki okazuje się bestsellerem.

Umiejętne wplatanie w treść znanych z poprzednich tomów bohaterów sprawia, że cykl stanowi spójną całość, a jednocześnie kolejne tomy dostarczają minimalnej ilości spojlerów. Co ważne, Pozwól mi pragnąć  stanowi zakończoną, pełną historię, którą można czytać niezależnie od poprzednich części, choć oczywiście polecam zapoznanie się z całym cyklem. Jestem przekonana, że historia Steph i Nicka sprawi, że wasze serca na moment zgubią rytm i zostaniecie wplątani w opowieść, która zaskakuje i rujnuje emocjonalnie, a lektura okaże się tak przyjemna, jak spotkanie z uwielbianymi przyjaciółmi. Serdecznie polecam.

Szczegóły

Tytuł: Pozwól mi pragnąć
Autor: J. Lynn (Jennifer L. Armentrout)
Przekład: Małgorzata stefaniuk
Cykl: Czekam na ciebie
Wydawnictwo: Amber 2015

Ocena
Treść: 4+/6
Styl: 5/6
Okładka: 2/6

Recenzja powstała we współpracy z portalem Duże Ka

Zobacz więcej >

Subiektywny TOP 10 – Najlepsze książki roku 2015


Rok 2015 obfitował we wspaniałe lektury. Odkryłam nie tylko nowych autorów, ale też sięgnęłam po nieznane dotąd gatunki. Dałam się ponieść obecnej na blogach fali tworzenia własnej listy najlepszych książek roku i oto ona, w pełni subiektywna, ale myślę, że dość uniwersalna.
Zobacz więcej >

Awaria małżeńska – Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha. Przedpremierowo

fot. Najka Photography

Mam dla Was zagadkę: co powstanie po zderzeniu sarkazmu i zmysłu obserwacji Nataszy Sochy z humorem i wrażliwością Magdaleny Witkiewicz? Może przekombinowana bujda na resorach? Albo spektakularna literacka awaria? 
Najnowsza powieść aż iskrzy od napięcia, a szacowna instytucja jaką jest małżeństwo wali się w posadach na skutek wydarzeń, jakie swoim bohaterom zgotowały dwie z najzdolniejszych polskich autorek. A uwierzcie, inwencji twórczej i pomysłowości absolutnie im nie brakowało...

Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj zupełnie obcy sobie mężczyźni muszą zastąpić swe żony na placu boju zwanym domem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby panowie do tej pory w jakikolwiek sposób poczuwali się do odpowiedzialności za banalne domowe czynności. Jednak obaj panowie nie mają pojęcia nie tylko o tym, w jaki sposób przygotować płatki z mlekiem, nie wiedzą również do jakiego przedszkola chodzą dzieci, ani czym różnią się skarpetki na rytmikę od tych zwykłych. Żyją też w przeświadczeniu, że pralka pierze, rozwiesza i prasuje sama, a obiad z dwóch dań powstaje po użyciu różdżki. Na skutek nieszcześliwego zbiegu okoliczności przed Mateuszem i Sebastianem los postawi zadania wymagające żelaznej siły, anielskiej cierpliwości i zegarmistrzowskiej precyzji – będą musieli stać się na dłuższą chwilę samowystarczalni. Czy podołają zadaniom? Czy dom przetrwa, a dzieci nie umrą z głodu? Wyobraźcie sobie teraz własnych mężów. No właśnie... 

Pisarskie duety to wyższa szkoła jazdy. Zdecydowanie łatwiej stworzyć spójną historię, gdy od początku do końca jest się jej jedynym autorem. Trudniej natomiast połączyć swoje myśli z wizją kogoś innego, nawet jeśli ten ktoś wydaje się podobny... A już snucie opowieści w taki sposób, że czytelnik nie zorientuje się, które fragmenty są czyjego autorstwa to czyste mistrzostwo. Natasza Socha i Magdalena Witkiewcz niezaprzeczalnie dały radę! Nie tylko miały niebanalny pomysł i iście piekielną wizję jego realizacji, ale też tak podzieliły się narracją, że koncertowo... zrobiły mnie w konia (byłam przekonana, że odgadnę, kto napisał poszczególne kwestie). 

Awaria małżeńska idealnie wpisująca się w rozrywkowo-obyczajowy nurt dosłownie czyta się sama, a każda kolejna scenka nie tylko poraża prawdziwością (panowie, wybaczcie) ale też bawi na najwyższym poziomie. Ilość gagów, jakimi naszpikowano fabułę sprawia, że czytanie wiąże się z notorycznym chichotaniem. Tej książki nie można czytać na smutno, nie da się też pochłaniać jej w skupieniu, ponieważ myśli błądzą w dość wstydliwe rejony "co by było gdyby...". Obie autorki oddały Awarii... swoje największe pokłady poczucia humoru i tak sobie myślę, że Magdalena i Natasza wcale się tak bardzo nie różnią. Ich wspólne porozumienie i podobny światopogląd zaowocowały książką, do której z przyjemnością będę wracać oraz z premedytacją podsunę mężowi.

źr. ONA CZYTA
Nie myślcie sobie jednak, że powieść ośmiesza męski ród. Wytyka też nam, kobietom, drobne grzeszki i błędy, które sprawiają, że małżonkowie zamiast włączać się w obowiązki domowe czmychają przed telewizor lub uciekają w pracę. Za ten maleńki prztyczek w noc dla kur domowych serdecznie autorkom dziękuję!

Awaria małżeńska to rozrywka w czystej postaci, jednak nie pozbawiona głębszego sensu i ukrytego przekazu, który dociera do podświadomości trochę na przekór. Powieść doskonale bawi i powoduje nieopanowane wybuchy śmiechu, ale przede wszystkim udowadnia, że mężczyźni nie są wcale takimi sierotami życiowymi, na jakich się kreują. Prawdziwy mężczyzna nie tylko potrafi zająć się domem i dziećmi, ale też jest w tym całkiem dobry. Jeśli dostanie szansę od losu może zbudować z rodziną niesamowicie silną więź, której czasem zazdrości mu żona. To jeden z powodów, dla których żony trzymają mężów z daleka od jakiejkolwiek odpowiedzialności za dom – boją się, że płeć brzydka poradzi sobie zbyt dobrze (oczywiście żartuję, a może nie? :)

Awarię małżeńską polecam wszystkim czytelniczkom, które mają zdrowy dystans do siebie i swojego małżeństwa, ale także wszystkim tym, którzy potrzebują lekkiej i mądrej książki poprawiającej humor. Lekturę ułatwia dwutorowa narracja, poznajemy naprzemiennie losy rodziny Sebastiana i Mateusza, którzy radzą sobie z prozą życia stosując ciekawe sposoby na przetrwanie (z zatrudnieniem wysoko wykwalifikowanej niani dla ptaszków na czele). Największym atutem powieści jest jednak kreacja bohaterów i choć jest ich mnóstwo, każdego z osobna doskonale zapamiętacie i pokochacie – bez względu na to, czy będzie to teściowa z obsesją czystości, czy też specyficzna niania. Polubicie też słomianych wdowców, którzy koncertowo dają radę, mimo wielu koszmarnych i przezabawnych wpadek. Poprawa humoru jest oczywistym skutkiem lektury, jednak powieść wywołuje także skutki uboczne: niesie z sobą garść pożytecznych porad, na przykład jak unieszkodliwić Furby'ego czy po co prasować skarpetki, ale też jak uratować małżeństwo. Drogie panie – trzeba po prostu się połamać! Serdecznie polecam, czytajcie na zdrowie.

Szczegóły
Tytuł: Awaria małżeńska
Autor: Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 20 stycznia 2016

Ocena
Treść: 5+/6
Styl: 6/6
Okładka: 4+/6

Za możliwość przedpremierowego poznania powieści dziękuję Autorkom.
Zobacz więcej >

20 pytań do... Sabiny Waszut



Cykl Rozdroża zrobił na mnie wielkie wrażenie, dlatego chciałabym byście i Wy bliżej poznali jego autorkę. Od dziś możecie zadawać pisarce pytania (każda osoba maksymalnie dwa) pod tym postem. Sabina Waszut odpowie na dwadzieścia z nich, a odpowiedzi będziecie mogli przeczytać w formie wywiadu. Autor najciekawszego pytania odtrzyma egzemplarz książki W naszym domu. Pamiętajcie o podaniu swojego maila.
Zobacz więcej >

Jesteś moja dzikusko – Agnieszka Lingas-Łoniewska. Przedpremierowo


Dobre New Adult musi opierać się na motywie trudnej miłości, do której dążą bohaterowie, a ich ścieżka ku szczęściu nie może być usłana różami. Twórcy powieści dla młodych dorosłych nie tylko maksymalnie komplikują losy nieszczęśliwie zakochanych, a wręcz rzucają im pod nogi kamyczki, a nawet całe głazy nieszczęść i niepowodzeń, czasem przesadnie komplikując akcję. Jednak gdy za powieść New Adult zabiera się Agnieszka Lingas-Łoniewska, możecie być pewni, że nie tylko otrzymacie przesyconą emocjami, ale też dynamiczną i pełną równowagi historię. 

Najnowsza powieść Jesteś moja dzikusko nawiązuje do amerykańskiej kultury i czerpie z zagranicznych schematów, ale dzięki postaci Tony'ego pokazuje polski wymiar miłości, przepełnionej opiekuńczą postawą, szacunkiem do drugiej osoby i specyficznie pojmowanym honorem. Jestem przekonana, że niejedna z was odnajdzie w bohaterach obraz samych siebie, a Tony stanie się dla niektórych nowym Lukasem.

Amerykański złoty chłopiec i jego dzikuska

Anthony Tolland jest gwiazdą w swoim amerykańsko-polskim liceum. Niestety nie zyskał sławy za pomocą osiągnięć w nauce (choć to inteligentny dzieciak), a dzięki swemu krnąbrnemu charakterowi. Wizerunek "złego chłopca" imponuje chłopakom i wprawia w drżenie dziewczęce serca, natomiast spektakularne przejawy furii i załatwianie spraw za pomocą pięści stają się zmorą matki i przebywającego za granicą ojca. Matka Antoniego postanawia przygarnąć pod swój dach córkę zmarłej przyjaciółki, co Tony przyjmuje ze złością i niechęcią. Ruda Natalia burzy porządek rzeczy, w dodatku zupełnie nie pasuje do snobistycznej szkoły chłopaka. Wkrótce okazuje się, że przeznaczenie nie potrzebuje zgody świata, by zasiać w sercach młodych nieokiełznane uczucie, a moc przyciągania między młodymi jest silniejsza niż rozsądek...

Jesteś moja dzikusko zawiera wszelkie elementy dobrego New Adult, ale dzięki specyficznemu stylowi pisarki idealnie wpisze się w upodobania czytelniczek w każdym wieku – te młodsze poczują silną więź z bohaterami i być może odnajdą w Natalii obraz samych siebie, natomiast te dojrzalsze odniosą losy bohaterów do własnych wspomnień. Wszak burzliwe związki przeżyła niejedna z nas, choć nie zawsze były to tak skomplikowane i trudne historie.

Lukas nowego pokolenia

Jestem przekonana, że mimo oczywistego młodzieżowego klimatu, najnowsza powieść urzeknie was nieokiełznaną namiętnością, pikantną atmosferą i wybuchowym charakterem głównego bohatera. Tony, to klasyczny przykład "złego chłopca", którego zuchwały i bezczelny styl bycia idzie w parze z wzorową kindersztubą i honorowym podejściem do spraw damsko-męskich. Naszpikowany testosteronem i pewny siebie bohater wie, jak działa na płeć piękną i bez zahamowań korzysta z uroku osobistego. Natomiast Nata stanowi dla niego zagadkę – nie dość, że zupełnie nie przypomina dziewczyn, z którymi dotychczas miał do czynienia, to w dodatku jest odporna na jego urok i nie boi się wejść z nim w inteligentną polemikę. W dodatku jest przy tym jest uroczo nieśmiała, tajemnicza i frapująco piękna. 

Autorka zadbała o dopracowany portret psychologiczny postaci, osnuła ich losy siatką tajemnic, a dodając kilka ciekawych, społecznych wątków zadbała o to, by historia nie była tylko prostym romansem. To wszystko sprawia, że opowieść o cichej rudowłosej Natalii i twardym Tollandzie nabiera pazura, zasysa w wir wydarzeń i nie wypuszcza uwagi czytelnika do ostatniej strony, choć zdawałoby się, że prolog zdradził już wszystko. 

Jesteś moja dzikusko to szalenie wciągająca i dynamiczna opowieść, gęsta od kotłujących się emocji i trzymająca w napięciu dzięki zgrabnie nakreślonemu wątkowi sensacyjnemu. Koi serce pięknem młodzieńczego uczucia, bawi błyskotliwymi dialogami, a na koniec odbiera oddech poziomem dramatyzmu. Opowieść ta pozostawia czytelnika w stanie upojenia, serwując wysokoprocentową mieszankę miłości, namiętności i wzajemnego przyciągania okraszonego solidną porcją pożądania. Jak na prawdziwe New Ault przystało, autorka doprawiła całość przepięknymi, subtelnymi scenami erotycznymi, tak rzadko spotykanymi w polskiej literaturze i wyszło jej to genialnie! Momenty nie tylko doskonale oddziałują na emocje, ale też sprawiają, że całość nabiera rumieńców i magicznego klimatu pierwszego, najważniejszego zauroczenia, które owocuje dojrzałym związkiem. Serdecznie polecam.



Szczegóły
Tytuł: Jesteś moja dzikusko
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 3 luty 2016

Ocena
Treść: bardzo dobra, 8/10
Styl: bardzo dobry
Okładka: niezła

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu Novae Res
Zobacz więcej >

Podsumowanie grudnia w wyzwaniu Kiedyś przeczytam – edycja 2015




Zapraszam Was na króciutkie, ostatnie podsumowanie wyzwania Kiedyś przeczytam 2015. Serdecznie dziękuję tym, którzy wytrwali do samego końca i zapraszam do udziału w nowej, zmienionej edycji. 
Zobacz więcej >

Wywiad z Agnieszką Pruską


Zapraszam do lektury wywiadu z Agnieszką Pruską, autorką doskonale przyjętych kryminałów – Hobbysta i Literat. Dziękuję autorce za udzielenie tak obszernych i ciekawych odpowiedzi, a Wam, drodzy czytelnicy dziękuję za aktywny udział w zabawie.
Zobacz więcej >

Portfel piszczy, czyli zapowiedzi styczniowe


Styczeń 2016 pod względem zapowiedzi to istne szaleństwo. Dlatego pokażę Wam dziś tylko to, co zamierzam przeczytać. Premiery poddałam bezlitosnej selekcji :)


Kobiecy wymiar literatury


Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha – Awaria małżeńskaPremiera 20 stycznia – Filia: połączenie sarkazmu i zmysłu obserwacji Nataszy Sochy oraz wrażliwości i humoru Magdaleny Witkiewicz sprawiło, że ich wspólna książka to rozrywkowy majstersztyk. Sami zobaczycie :)

Jak wygląda dom bez żon? Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj obcysobie faceci, stają się bliźniakami syjamskimi złączonymi wspólnym losem tymczasowych samotnych ojców. Tylko czy dadzą radę sprostać wyzwaniom?


Ałbena Grabowska – Lady M. Premiera 27 stycznia – Zwierciadło: książka wydana wcześniej jako ebook doczekała się papierowej wersji. Znam już doskonały i przewotny styl autorki, dlatego nie wyobrażam sobie, bym nie przeczytała tej książki.

Lady M., kolejna książka nowej królowej literatury kobiecej Ałbeny Grabowskiej to opowieść o małżeństwie, którego życie zmierza ku nieuchronnej katastrofie. Chorobliwie ambitna żona i mąż, który nie dojrzał do roli głowy rodziny, od długiego czasu toczą grę pozorów, by zachować kontrolę nad wspólnym życiem. Jednak tłumione od lat uczucia muszą znaleźć ujście. Tragedia wisi w powietrzu. Kto zapłaci za popełniony błąd?


Agnieszka Lis – Pozytywka Premiera 13 stycznia – Czwarta Strona: debiuty wydawane przez to wydawnictwo są starannie wybierane, dlatego można je kupować praktycznie w ciemno. czy tym razem będzie tak samo?

Gdy cichną weselne dzwony, nadchodzi proza życia. Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być...


Kathryn Taylor – Ocalić Daringham HallPremiera 13 stycznia – Otwarte: przedpremierową recenzję tej powieści już publikowałam na blogu. Przeczytajcie ją, jesli jeszcze tego nie zrobiliście. To bardzo dobry, klasyczny romans z tajemnicami w tle.

Ben Sterling po konfrontacji z rodziną Camdenów niechętnie zgadza się pozostać w rezydencji Daringham Hall. Za wszelką cenę chce poznać prawdę o związku swojej matki z Ralphem Camdenem. Nie jest to dla niego łatwe, ponieważ skutecznie rozprasza go obecność Kate i pożądanie, jakie dziewczyna w nim budzi. Mury angielskiej rezydencji będą świadkami burzliwych emocji, a przed Benem pojawi się...


New Adult i dylematy miłosne



K.A. Tucker – Pięć sposobów na upadekPremiera 20 stycznia – Filia: czwarty tom jednej z moich ulubionych serii New Adult zapowiada się genialnie. Tym razem poznamy historię Bena, a z poprzednich części wiadomo jaki to uroczy typ :)

Colleen Hoover – Ta dziewczyna Premiera 13 stycznia – WAB: ostatni tom serii Pułapka uczuć stanowi zakończenie historii Layken i Willa. Bohaterowie biorą ślub, a opowieść snuje Will. Czy będzie to niepotrzebny, odgrzewany kotlet? Zobaczymy.

Emma Chase – Związani Premiera 13 stycznia – Filia: finałowy tom tom serii pani Chase musi znaleźć się na mojej półce, tym bardziej, że powracają w nim ulubieni bohaterowie – Drew i Kate , którzy wreszcie biorą ślub...

Renata Chaczko – Aż do dnaPremiera 25 stycznia – Zysk i S-ka: do tej pozycji zachęcił mnie blurb, zapowiada się ciekawa lektura w nurcie NewAdult, w dodatku w polskim wydaniu.

Roxi ma 19 lat i jest piękną dziewczyną. Pewną siebie, pozbawioną hamulców i kompleksów. Jej życie to ciąg imprez, używek, seksu z przypadkowymi mężczyznami dającego jej poczucie władzy nad nimi. Do czasu…
Roxi poznaje starszego, intrygującego mężczyznę i z zaskoczeniem odkrywa, że życie to nie tylko wieczna balanga, ale też samotność, konieczność wyboru, potrzeba miłości. Czy pod zasłoną imprezowiczki kryje się wrażliwa, łaknąca prawdziwej bliskości dziewczyna? Czy przeżycia kobiet w poprzednim pokoleniu mogą wpływać na jej wybory?
Roxi będzie musiała zadecydować, jak dalej pokierować swoim życiem. Jedna z dróg będzie prowadzić do upadku, druga – do ocalenia. Którą z nich wybierze? O tym w jej pamiętniku – tak kontrowersyjnym i tak bardzo osobistym, że najlepiej czytać go w ukryciu…


Mocne wrażenia



Robert Galbraith – Żniwa złaPremiera 15 stycznia – Dolnośląskie: trzecia książka z cyklu o Cormoranie Striku autorstwa J.K. Rowling zapowiada się doskonale. Czytałam dotąd tylko Wołanie kukułki, które zrobiło na mnie dobre wrażenie. A teraz poluję na Jedwabnika i najnowszą premierę w twardej oprawie.

Robin Ellacott otrzymuje tajemniczą przesyłkę. Z przerażeniem odkrywa w paczce odciętą nogę. Szef dziewczyny, prywatny detektyw Cormoran Strike, jest równie zaskoczony, choć nieco mniej przerażony. Przychodzą mu na myśl tylko cztery osoby, które mogłyby być zdolne do takiej brutalności. Detektyw sądzi, że policja podąża fałszywym tropem. Rozpoczyna śledztwo na własną rękę.


Remigiusz Mróz – Parabellum. Głębia osobliwości Premiera 13 stycznia – Czwarta Strona: dwa pierwsze tomy cyklu dopiero czekaja na mojej półce, ale Mróz to... Mróz. Nie mam wątpliwości, że będzie to dobra książka.

Jest rok 1940, fala nazizmu zalewa Europę. Polacy resztkami sił walczą z okupantem, a ich człowieczeństwo zostaje wystawione na próbę…
Braci Zaniewskich czeka daleka i niebezpieczna droga. Po odnalezieniu przyjaciela z armii Bronek postanawia przedostać się na Zachód, gdzie mają formować się polskie oddziały. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. Decyzja podjęta pod wpływem chwili zupełnie odmieni jego los. Tymczasem Staszek, rozdzielony z Marią, niechybnie zmierza prosto na spotkanie śmierci…
Po drugiej stronie barykady pewien oficer SS będzie musiał zdecydować, czy ważniejsza jest dla niego lojalność wobec kraju, czy wobec ludzi…


Remigiusz Mróz – Przewieszenie Premiera 13 stycznia – Filia: tego wyboru chyba nie muszę tłumaczyć? Ekspozycja zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie, że czekanie na kontynuację okazało się katorgą. To największy must have stycznia.

Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach.
Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić mordercę, zbierając okruchy informacji, które ten zdaje się z premedytacją zostawiać.
Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.


Jürgen Thorwald – Ginekolodzy Premiera 13 stycznia – Marginesy: pierwsze światowe wydanie najbardziej kontrowersyjnej książki autora musi trafić na moją półkę. Obie z mamą już zacieramy rączki na myśl o lekturze, choć każda z z nas z innego powodu :)

Autor w tej książce po raz pierwszy wystąpił przeciwko lekarzom. Nie szczędzi gorzkich słów tym, którzy nauki Kościoła, nierzadko stojące w sprzeczności z medycyną i zdrowym rozsądkiem, przedkładali nad dobro pacjentek. Pisał: „Ginekolodzy będą książką prowokacyjną. Opowiada ona o brutalności wielu lekarzy, ich wrogości do kobiet, kulcie macicy, któremu się oddawali, nawet jeśli kobieta musiała umrzeć z tego powodu”.


Dystopia, fantastyka




Suzanne Young – Kuracja samobójcówPremiera 16 stycznia – Feeria Young: w nowym roku kończę z młodzieżówkami, ale kontynuację tak dobrej dystopii muszę poznać.

Sloane i James uciekli przed epidemią i Programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo Program nie chce o nich zapomnieć…
Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie Programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę.
I istnieje tylko jedna dawka.


Aneta Jadowska – Szamański bluesPremiera 15 stycznia – Fabryka Słów: po książki tej autorki sięgam w ciemno. Historia Witkaca zapowiada się genialnie.

Witkacy miał nadzieję, że jeśli zaliczy kryzys przed czterdziestką, będzie się on objawiał idiotycznie szybkim samochodem i nieprzyzwoicie ślicznymi kobietami. Zamiast tego rozpleniły się magia, duchy i upiory. A gdy tylko zaczął sobie radzić z tą pokręconą rzeczywistością, kryzys wszedł w fazę drugą. W życiu Witkaca pojawia się kobieta z jego przeszłości, która nieoczekiwanie zniknęła szesnaście lat wcześniej. Cała w czerwieni, z bagażem kłopotów i tajemnic. Nie czas na spacer w deszczu aleją gorzkich wspomnień. Noworodki umierają, duchy się panoszą bardziej niż zwykle i coś złego czai się na Witkaca w ciemności. Nie czuje się on bohaterem, ale los zdaje się tym zupełnie nie przejmować i rzuca nowe wyzwania. Gdyby chociaż w zaświatach czekał kontyngent nieprzyzwoicie ślicznych kobiet, a nie rozwścieczeni i agresywni Przedwieczni…


Danielle L. Jensen – Porwana pieśniarkaPremiera 13 stycznia – Galeria Książki: nie mam pojęcia co to jest, ale wszyscy o tym piszą :)

Czasami trzeba zrobić coś niewyobrażalnego.
Od pięciu stuleci trolle nie mogą opuszczać miasta pod ruinami Samotnej Góry. Więzi je klątwa czarownicy. Przez wieki wspomnienia o ich mrocznej i złowrogiej magii zatarły się w ludzkiej pamięci. Niespodziewanie pojawia się przepowiednia o związku, który złamie potężne zaklęcie. W Cécile de Troyes rozpoznano kobietę z przepowiedni. Zostaje więc porwana i uwięziona pod górą. Od pierwszej chwili w podziemnym mieście dziewczyna myśli tylko o jednym – o ucieczce. Trolle, które ją uprowadziły, są jednak inteligentne, szybkie i nieludzko silne. Porwana musi czekać na właściwy moment i stosowną okazję.
Z biegiem czasu dzieje się coś niezwykłego – w sercu Cécile kiełkuje uczucie do tajemniczego księcia, z którym została związana ślubem. Dziewczyna poznaje kolejne osoby, nawiązuje przyjaźnie i powoli uzmysławia sobie, że może być jedyną nadzieją dla mieszańców zniewolonych przez trolle czystej krwi. W mieście wybucha bunt. A Tristan, jej książę i przyszły król, jest jego tajnym przywódcą.
W miarę zanurzania się w świat skomplikowanych intryg politycznych podziemnego świata Cécile przestaje być córką prostego rolnika, staje się księżniczką, nadzieją całego ludu i czarownicą obdarzoną mocą dość potężną, by na zawsze zmienić Trollus, podziemne miasto.


Ann Brashares – Tu i terazPremiera 13 stycznia – YA!: ostatnia młodzieżówka na mojej liście. Chcę przeczytać, ale poczekam na Wasze recenzje.

Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybyła z innego kraju – przybyła z przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves?
Dzieli ich kilkadziesiąt lat, łączy uczucie. We dwoje są zdolni odmienić bieg historii. Ale czy będą w stanie to zrobić?


Znaleźliście coś dla siebie? A może macie całkiem inne typy?


Zobacz więcej >

Wyzwanie Kiedyś przeczytam – edycja 2016



Zapraszam Was do nowej edycji wyzwania Kiedyś przeczytam. Dzięki Waszym komentarzom i wnioskom wyciągniętym z poprzedniej edycji zabawa przeszła metamorfozę i została zmodyfikowana tak, byście byli zadowoleni. Przede wszystkim, nie będzie kar :) Zapraszam do zapoznania się z zasadami i oczywiście do udziału.

Myślę, że wśród nałogowych czytelników nie ma osoby, która nie chomikowałaby na półkach dziesiątek (setek?) egzemplarzy nieprzeczytanych powieści. Zbieramy kolejne książki, polujemy na promocje, otrzymujemy je w prezencie, czy też od wydawców. Czujemy, że musimy je mieć, a potem... zapominamy i upychamy w czeluściach półek, gdzie kurzą się i czekają...Przestawiam Wam wyzwanie, do którego może dołączyć każdy posiadacz stosu zaległości, z którymi chce się uporać, ale potrzebuje motywacji.
............................................................................................................

Z A S A D Y

Zgłoszenie – STOS 12 książek

Aby dołączyć do wyzwania należy zgłosić się pod tym postem i wybrać ze swoich półek stos 12 książek, które koniecznie chcecie/musicie jak najszybciej przeczytać. Mogą to być książki własne, pożyczone jak i ebooki – macie pełną dowolność. Wybrane pozycje należy pokazać na swoim blogu w dedykowanym poście zawierającym zdjęcie i listę wybranych książek, a link do posta trzeba podać pod tym postem.

Kto może wziąć udział?

W wyzwaniu mogą wziąć udział osoby posiadające bloga, które borykają się z zaległościami. Po ukończeniu jednego stosu można zgłosić kolejny i... tak do końca roku :) Bawimy się 12 miesięcy, przez ten czas możecie zgłosić dowolną liczbę stosów. Jeśli blog prowadzi więcej niż jedna osoba proszę robić osobne posty i wyraźnie zaznaczać, kto czyta dany stosik.

Baner

Baner wyzwania możecie opublikować na stronie głównej swojego bloga, w specjalnej zakładce, albo linkować pod każdą recenzją – wybór należy do Was.

Rozliczanie wyzwania

Po przeczytaniu i zrecenzowaniu każdej kolejnej książki skreślacie ją w swoim poście, natomiast linki do recenzji zgłaszacie pod tym postem w swoim komentarzu (komentarze w Disqusie można edytować). Proszę, żebyście nie dublowali komentarzy. Za nieprzeczytanie książki w danym miesiącu nie będzie kar, ale jeśli ktoś w danym miesiącu nie przeczyta nic - proszę o zaznaczenie tego w komentarzu.
UWAGA! Nie będę szukac linków na Waszych blogach ani po pięć razy pytać o zgłaszane linki. Książka nie zgłoszona nie pojawi się w miesięcznym podsumowaniu.

Koło ratunkowe

Każdemu czestnikowi przysługuje 1 koło ratunkowe w każdym zgłoszonym stosie. To oznacza, że jeśli jakaś zgłoszona książka zupełnie Wam nie pasuje i chcecie ją zmienić, będzie to możliwe.

Jakie książki biorą udział w wyzwaniu?

Do wyzwania zaliczają się jedynie książki podane w zgłoszeniu. Możecie wybrać dowolne pozycje, ale polecam dobrze przemyśleć wybór. Chcecie chyba czytać to, co naprawdę Was interesuje, prawda? To ma być zabawa, a nie nieprzyjemny obowiązek.

- Nie można dodawać pozycji w trakcie trwania wyzwania - jedną książkę można zmienić w trakcie trwania zabawy korzystając z koła ratunkowego.

- Książka kupiona wczoraj to też już zaległość, chyba że czytacie ją od razu po zakupie ;) Zaliczam egzemplarze biblioteczne, ebooki oraz egzemplarze recenzenckie, o ile zostaną ujęte na zdjęciu (w przypadku ebooka proszę zrobić zdjęcie okładki na czytniku lub komputerze) i na pewno macie zamiar je czytać.

Dwa własnego dobra nie wybierajcie książek bardzo starych, nudnych, dziwnych, wielotomowych serii i wszelkich książek, po które z własnej woli nigdy byście nie sięgnęli :)


NAGRODY MOTYWACYJNE
Żeby Was mocniej zmobilizować przewiduję nagrody przyznawane na koniec roku, oraz małe motywatory cząstkowe, po ukończeniu każdego stosiku 12 pozycji. 
Każda osoba, która przeczyta swoją dwunastkę otrzyma książkowy czasoumilacz-niespodziankę. 
3 osoby z najlepszymi wynikami (najwięcej przeczytanych książek ze zgłoszonych stosów) zgarną paczki-niespodzianki na koniec roku. Gwarantuję Wam, że jest o co walczyć.


Czas trwania wyzwania

Wyzwanie startuje dziś i trwa do końca roku. Po przeczytaniu wszystkich książek można zgłosić kolejny stos 12 pozycji. W każdej chwili można też dołączyć do wyzwania.
Jeśli macie jakieś pytania, śmiało pytajcie. Czekam na Wasze zgłoszenia i stosiki :)

Udanej zabawy!
......................................................................


Lista uczestników


Zobacz więcej >
Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka