Pulse – Gail Mc Hugh. Przedpremierowo


Collide kończy się tak, że osobie o wrażliwym sercu może zabraknąć tchu, dlatego nie dziwię się, że tak wiele z was (mam na myśli czytelniczki*) nie mogło się doczekać kontynuacji. Już 7 października przekonacie się, że Gail McHugh nie spoczywa na laurach i potrafi zagrać na emocjach jeszcze mocniej. Pulse sprawi, że wasz puls znacząco przyspieszy... 

Emily popełniła wielki błąd, za który musi słono zapłacić. Nieco za późno zrozumiała istotę prawdziwej miłości, a Gavin postanowił pójść własną drogą, ze złamanym sercem i gasnącym pulsem... Mrok, który powoli otacza jego duszę sprawia, że przyszłość obojga bohaterów nie jest pewna. Czy Emily i Gavin spotkają się ponownie? Czy ich uczucie zwycięży? Odpowiedź na te pytania otrzymacie już na kilku pierwszych stronach sequela Collide, za to potem autorka zaserwuje wam emocjonalną jazdę bez trzymanki.

Z wielką przyjemnością przeczytałam obie części serii debiutującej amerykanki i z pełną świadomością polecam wam powieści (zresztą nie bez powodu moją rekomendację znajdziecie na skrzydełkach obu części). Autorka stworzyła pełnokrwisty romans, czasem do bólu słodki, czasem zaskakująco mroczny, trzymający w napięciu i seksowny jak diabli. Gail McHugh odważnie opisuje łóżkowe ekscesy bohaterów i na każdym kroku podkreśla ich silną więź opartą na pożądaniu. Dlatego jeśli nie lubicie romansów o silnym zabarwieniu erotycznym i macie zamiar krytykować powieść tylko dlatego, że jest pikantną bajką o wielkiej miłości oszczędzę wam rozczarowania i poradzę: lepiej poszukajcie innej serii ;)

Pulse polecam tym z was, które zakochały się w historii Emily i Gavina i pragną więcej chwil w ich towarzystwie. W tej części wszystko jest mocniejsze, bardziej intensywne, począwszy od słodkiej jak miód miłości, przez burzącą krew w żyłach namiętność, aż po dramatyczne wydarzenia, które niejednej z wam złamią serce. Autorka naszpikowała powieść zwrotami akcji, oczywiście dotyczącymi zawirowań w związku, ale nie ograniczyła się do banalnej zdrady. Nie chcę wam za wiele napisać, musicie same przekonać się jak różne oblicza przybiera miłość i jakie bzdury mogą zachwiać jej podstawami. Czasem możecie mieć wrażenie, że autorka zbytnio przesłodziła swą opowieść i nieco zbyt szybko niwelowała starannie budowane napięcie, ale czy nie potrzebujemy czasem nieco lukru? Dla równowagi znajdziecie w powieści takie momenty, w których będziecie miały ochotę rzucić książką o ścianę. Kilka razy (zwłaszcza w scenach z Dillonem) wasze serca zwolnią i zapomnicie o oddychaniu, a na deser dostaniecie mnóstwo Gavina w czystej postaci, którego po prostu nie można nie kochać... 



Podsumowując: Pulse to idealne zwieńczenie historii Emily i Gavina. Mimo, że nie zaskakuje nietypowymi rozwiązaniami (w końcu co można jeszcze wymyślić w romansach?) zapewnia kilka godzin trzymającej w napięciu lektury o wielkiej sile miłości i akceptowaniu przeznaczenia. Bawi uroczymi dialogami, rozpala serce scenami erotycznymi i otacza krystlicznie czystą aurą niepokonanego uczucia. Wielbicielki klasycznych, dynamicznych romansów będą zachwycone. Autorka pod wpływem podszeptów pierwszych czytelników Collide odważyła się na więcej i jak widać, wyszło jej to na dobre. Ze swojej strony serdecznie polecam. 

Ocena
Treść: 5/6
Styl: 4/6
Okładka: 4+/6

Szczegóły
Tytuł: Pulse
Autor: Gail McHugh
Przekład: Ewa Skórska
Wydawnictwo: Akurat
Premiera: 7 października 2015


* Drodzy panowie (są tu jacyś?) wybaczcie, w tej recenzji kieruję swe słowa wyłącznie do kobiet, jednak to typowy romans, chyba rozumiecie? 
Zobacz więcej >

Czasoumilacze, czyli przegląd tygodnia #25


Kochani, jak się czujecie w ostatni weekend wakacji? Mam nadzieję, że wykorzystacie go w pełni, tym bardziej, że pogoda nas rozpieszcza ;) Sama od czwartku porzuciłam wirtualny świat i wyjechałam na mini-wakacje, więc kontakt ze mną do poniedziałku będzie utrudniony. Tymczasem zapraszam Was na chwilkę relaksu ;)
Zobacz więcej >

Szkoła latania – Sylwia Trojanowska. Lekko, lżej, bum...


Ktoś, kto nigdy nie miał problemów z wagą bądź jakimkolwiek stanem obniżającym pewność siebie, może nie docenić mądrości tej lektury. Jednak biorąc pod uwagę fakt, w jakim społeczeństwie żyjemy, przypuszczam, że większość czytelników odnajdzie w Kaśce siebie... Dziś napiszę wam kilka słów o książce, która może zmienić niejedno nastoletnie życie.
Zobacz więcej >

Ekspozycja – Remigiusz Mróz. Dlaczego Forst szkodzi zdrowiu?


Mimo pełni lata Mróz jest wszędzie. Blogosfera wprost kipi od pozytywnych opinii, a kolejni czytelnicy zarywają noce, by skończyć powieść, badź też czekają z napisaniem recenzji, aż emocje opadną. A ja troszkę na przekór wszystkim opowiem wam dlaczego zdrowiej będzie nie sięgać po Ekspozycję. Wszak mróz na dłuższą metę szkodzi, prawda?
Zobacz więcej >

Mały Książę – Antoine de Saint-Exupéry. Klasyka światowej literatury dla każdego.


Nigdy nie lubiłam Małego Księcia... Uczynienie go szkolną lekturą, choć celowe z punktu widzenia procesu edukacji, odarło go z magii i sprawiło, że po wielu godzinach "interpretacji" miałam ochotę rzucić książeczką o ścianę. A jak podchodzę do niej dzisiaj?

A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

Tak jak w powyższym cytacie, staram się patrzeć na niego sercem, szukam głębszego sensu, chłonę poszczególne zdania i oceniam całość jak człowiek dorosły (co o dziwo jest dla mnie łatwiejsze teraz, gdy przeżyłam pewnie jedną trzecią swojej ziemskiej egzystencji, niż gdy byłam dzieckiem).

Małego Księcia po raz pierwszy wydano w 1943 roku i od tego czasu jego popularność nie maleje. Według wikipedii książkę przełumaczono na 270 języków i dialektów, a sprzedaż dawno przekroczyła 140 milionów egzemplarzy (i biorąc pod uwagę, że właśnie powstał film, liczba ta zapewne wzrośnie).

Exupéry napisał baśń i sam ją zilustrował oraz zadedykował swojemu wielkiemu przyjacielowi Léonowi Werthowi, wierząc że ten nie tylko ją zrozumie, ale też znajdzie w niej miliony znaczeń. Wyobrażacie sobie bardziej sentymentalny prezent? I choć w dzisiejszych czasach ilustracje tego typu są mało atrakcyjne dla dzieci, dla mnie stanowią sentymentalną podróż w przeszłość. Przyznam się wam, że Mały Książę to jedna z niewielu książek, które podróżują ze mną do kolejnych miejsc zamieszkania.



Wbrew pozorom Mały Książę wcale nie jest literaturą dla dzieci, nie bez powodu na lekcjach polskiego omawia się go w tak szerokim kontekście.

Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?” Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu. Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z pelargoniami w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy franków”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”

Powyższy cytat dobitnie pokazuje jacy są dorośli, obnaża nasze słabości i materialistyczne podejście do życia. A gdzie w tym wszystkim radość życia? Istota człowieczeństwa? Empatia? Ponadczasowe wartości, jak choćby przyjaźń?

Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.

Mały Książę, samotny na swojej planecie, zmuszony do rozmowy z samym sobą i przypadkowymi osobnikami dorasta i coraz lepiej rozumie ideę miłości i przyjaźni, uczy się odpowiedzialości "za to, co oswoił" i odnajduje swoje przeznaczenie. Kres jego historii można rozumieć w różny sposób., zachęcam byście sami się o tym przekonali. Zniknął, ale czy to znaczy, że przestał istnieć?

Źródła podają, że pod postacią fikcyjnego chłopca skrywał się sam autor, ale sądzę, że przekaz jest tak uniwersalny, że każdy z nas znajdzie w Księciu okruch samego siebie. Czy nie jest tak, że każdego dnia szukamy przyjaźni? Próbujemy zrozumieć miłość? Cierpimy, ale też dążymy do szczęścia?

A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno - ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: "Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu". Pomyślą, że zwariowałeś. Zrobiłem ci brzydki figiel.


Podróż małego, złotowłosego chłopca, to droga przez dojrzewanie, podczas której ten uczy się doceniać rzeczy najważniejsze. Błądzi, by zrozumieć stratę, docenić piękno chwil spędzanych w towarzystwie, czuje miłość do tego, co sam stworzył i otoczył opieką. Pomyślcie o tym, że czy każdego dnia (oczywiście w chwilach "nicnierobiebia") nie zastanawiacie się, co by było, gdyby? A może macie swoją "różę", bezktórej nie wyobrażacie sobie życia? I martwicie się o "baranka", który tę "różę" może zjeść?

Jesteście piękne, lecz próżne - powiedział im jeszcze. Nie można dla was poświęcić życia. Oczywiście moja róża wydawałaby się zwykłemu przechodniowi podobna do was. Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją właśnie osłaniałem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch czy trzech, z których chciałem mieć motyle). Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ... jest moją różą.

W chwilach zwątpienia w sens istnienia tego okrutnego świata sięgnijcie po Małego Księcia, otwórzcie na jakiejkolwiek stronie i odkryjcie w sobie dziecko. Niemal na pewno znajdziecie cytat, który podniesie was na duchu lub sprawi, że zobaczyie światełko tam, gdzie wszelka nadzieja zginęła. Otwórzcie umysły i pozbądźcie się blokad w waszych głowach, doceńcie chwile, którym niestraszne najnowsze wiadomości w tv.

A jeśli macie dziecko, koniecznie przeczytajcie mu tę historię, bądź zabierzcie na film. Może dzięki temu zrozumie, że pewne wartości nie ulegają zmianie od wieków?

Dziś już kocham Małego Księcia i tęsknię za czasami, gdy wszystko było takie proste... A swój stary egzemplarz (z 1992 roku) na zawsze ukryję na półce, dla siebie i przyszłych pokoleń.


Szczegóły
Tytuł: Mały Książę
Autor: Antoine de Saint-Exupéry
Przekład: Jan Szwykowski
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX 1992
ISBN 83-211-0964-0
Zobacz więcej >

450 stron – Patrycja Gryciuk. Ktoś musi zginąć, żeby o książce zrobiło się głośno?


Bardzo żałuję, że jak dotąd nie poznałam debiutu autorki, czyli sławnego "Planu". Jeśli jest tak dobry, jak najnowszy kryminał, to chyba znalazłam kolejną literacką ulubienicę. A jak dobrze pamiętacie, kryminał to nie jest coś, co lubię najbardziej...
Zobacz więcej >

Oddam ci słońce – Jandy Nelson. Jedna dusza w dwóch ciałach.


Jak bardzo trzeba kogoś kochać, by oddać mu słońce? Jak wiele trzeba stracić, by docenić nowe życie? Jak wiele trzeba poświęcić, by odzyskać cały swój świat? "Oddam ci słońce" to najpiękniejsza młodzieżowa powieść, jaką miałam okazję czytać. Kipiąca sztuką, promienna i poetycka, a do tego tak pełna treści, że nie da się jej opowiedzieć w kilku zdaniach. Jednym słowem – genialna.

Bliźnięta Jude i Noah to jedna artystyczna dusza w dwóch ciałach, wzajemnie dopełniających się. Choć są skrajnie różni, pasują do siebie niczym dwie połówki pomarańczy. Jude jest odważna, wręcz zbyt brawurowo podchodząca do życia. Równie często skacze z klifu, co zakochuje się w nieodpowiednich chłopakach. Noah natomiast, z całą swoją nieśmiałością i wewnętrzną wrażliwością analizuje uczucia i własną seksualną tożsamość, a w jego głowie zamiast myśli przepływają obrazy. Bliźnięta są ze sobą bardzo blisko, aż do momentu, gdy w dramatyczny sposób niszczą siebie nawzajem. Dlaczego? Jakie niewybaczalne grzechy popełniają? Do czego doprowadzi wzajemna zazdrość i niezrozumienie? Przeczytajcie. 

Od czasów "Eleonory i Parka" Rainbow Rowell nie czytałam tak dopracowanej i pełnej historii. Jandy Nelson, autorka wielokrotnie nagradzanej powieści "Niebo jest wszędzie", stworzyła historię nasyconą sztuką i wręcz buchającą emocjami, w której tak wiele się dzieje, że trudno opisać i opowiedzieć poszczególne wydarzenia. Losy bliźniąt poznajemy naprzemiennie z perspektywy Jude i Noah, będących subiektywnymi narratorami powieści. Wrażenia potęgują skoki w czasie, bowiem rodzeństwo opisuje swoje poczynania w wieku 13, 13 i pół a potem 16 lat. Retrospekcje początkowo wprowadzają zamęt, zmieniają nastawienie czytelnika, który kibicuje naprzemiennie Jude lub Noah. 

Autorka sprytnie manipuluje wydarzeniami tak, by na końcu zaskoczyć spójnym, przemyślanym i dającym do myślenia finałem. Czytając powieść nie sposób zająć jednoznacznego stanowiska wobec bliźniaków. Oba wątki są równie szczegółowe, obszerne i fascynujące, choć moje serce zdobył Noah. Jego wrażliwość, artystyczna dusza i historia pierwszej miłości niemal złamały mi serce, a opisy stanów emocjonalnych wyczerpywały mnie totalnie. Kontrowersyjny wydźwięk jego opowieści jest czymś zupełnie nowym w literaturze, nie znam drugiej książki, w której tak otwarcie pisano by o homoseksualizmie nastolatka. Mało tego, wątek ten był tak uroczy, dramatyczny i przekonujący, że z całą mocą kibicowałam Noah, by wreszcie zyskał spokój i szczęście.

"Czuję w ustach metaliczny smak. Brian czyta tytuły na grzbietach książek, jakby mieli go z nich odpytywać.
– Kocham cię – mówię do niego, ale wychodzi mi: – Cześć.
– Ja też, strasznie – odpowiada, tylko brzmi to jak: – O, cześć, stary."

Przekonała mnie również opowieść Jude, dziewczyny rzeźbiącej piaskowe kobiety. Choć wykorzystano jej niewinność, traciła sens życia i rozmawiała z duchami nie sposób jej nie współczuć. Podobał mi się wątek miłosny, choć akurat nie on w historii Jude był najważniejszy. Większe znaczenie miał fakt zagubienia przez nastolatkę marzeń i zazdrość o rodzica, który bardziej doceniał artystyczny talent Noah. Dziewczyna czuła się tą gorszą połówką pomarańczy, nie wierzyła w siebie i swój talent, co doprowadziło do destrukcyjnych zachowań. Między bliźniakami wyraźnie widoczna była rywalizacja o względy rodziców, oraz o to, czyj talent jest większy.

"Aż w końcu otwiera jedno oko i przyłapuje mnie na tym, że go podziwiam. "Już po tobie", mówi jego uśmiech. Zamyka oko.
– Szkoda, że nie jesteś zainteresowana.
– Nie jestem! – wołam, padając znów na piasek. – To tylko artystyczna ciekawość. Masz niezwykłą twarz.
– A twoja jest powalająco piękna.
– Ale z ciebie flirciarz – mówię, cała aż musując. (...)"

Z biegiem lektury poznajemy wydarzenia po trzech latach od momentu ubiegania się o miejsce w artystycznej szkole. Noah i Jude przeszli totalną transformację, stali się zupełnie innymi ludźmi, a więź między nimi prawie przestała istnieć. Obserwowanie takiego stanu rzeczy, choć bolesne dla czytelnika, pozwala dostrzec, jak wielką wartością jest rodzina. Możemy przekonać się, że błędne decyzje determinują dalsze życie młodego człowieka, a dramatyczne doświadczenia niszczą stabilność psychiczną, którą niezwykle trudno odbudować. 

Autorka porusza ogrom wątków, zazdrość w rodzinie, zachwianie więzi, nierówny rozkład miłości do dzieci, pierwsze związki nastolatków, kłopoty z tożsamością seksualną, zmagania z talentem, który niszczy normalne życie i uwrażliwia człowieka, tworząc jednostkę aspołeczną. Nelson zadbała też o bogactwo wątków pobocznych stanowiących idealne tło dla przemian "NoahiJude". Uwielbiam kreacji postaci. Wspaniale nakreśleni bohaterowie żyli własnym życiem, wpływając na emocje czytelnika i nie pozwalając o sobie zapomnieć. To ogromna gromada charakterów występujących w młodzieżowym środowisku. Wrażliwy Noah, krnąbrna Jude, cudowny, choć złamany życiem Oscar i mój ulubiony Guilermo to plejada moich osobistych gwiazd, którzy sprawili, że ciągle myślę o tej powieści i po raz pierwszy żałuję, że "Oddam ci słońce" jest powieścią jednotomową... 


Powieść Jandy Nelson jest idealnym materiałem na film propagujący ponadczasowe idee wśród nastolatków – tolerancję, pogoń za marzeniami, nawiązywanie silnych więzi czy też życie zgodnie z tym, co dyktuje serce. Nasycona emocjami i kontrowersyjnymi tematami, pokazuje dojrzewanie młodych ludzi i konflikt rodzeństwa. Uczy poszanowania inności, pokazuje wagę pierwszej miłości i zalążków namiętności, które są dla dojrzewającego człowieka kluczowe. Otacza czytelnika mgiełką tajemniczości, krzewi w sercu wrażliwość na sztukę i ukazuje w pełnym świetle psychikę utalentowanego artysty, który niekoniecznie pasuje do współczesnych czasów. 

Piękny, niemal poetycki język autorki sprawia, że powieść jest perełką wśród literatury młodzieżowej, a poruszane tematy czynią z niej wartościową lekturę, przemycającą ideę równości i podkreślającą wagę marzeń. To książka po trosze słodka i smutna, czasem ckliwa i romantyczna, a za chwilę gorzka i dramatyczna. Mimo wyraźnie młodzieżowego klimatu może być ciekawym doświadczeniem dla każdego. By poczuć, zrozumieć i nauczyć się czym jest dojrzewanie. Serdecznie polecam.

Szczegóły
Tytuł: Oddam ci słońce
Autor: Jandy Nelson
Przekład: Dominika Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte 2015

Ocena
Treść: 5+/6
Styl: 5+/6
Okładka: 5+/6

Recenzja powstała we współpracy z portalem Duże Ka

Zobacz więcej >

czasoumilacze, czyli przegląd tygodnia #24


Dzień dobry kochani. Jak się czujecie? Jesteście znudzeni, zmęczeni, spaleni słońcem czy wręcz przeciwnie, wreszcie jesteście w swoim żywiole? Upał nie odpuszcza więc cieszcie się tropikami i pięknymi wakacjami, weźcie w dłoń aparat i wyruszcie na łowy ;) Może spotkacie taką gwiazdę jak modliszka (patrz wyże). Ale to wszystko później, teraz zróbcie sobie wielki dzbanek lemoniady z lodem i zrelaksujcie się ;)
Zobacz więcej >

Złączeni – Carol Cassella. Czy lekarz może wyręczyć Boga?


Zastanawialiście się kiedyś, kto może decydować o życiu lub śmierci pacjenta niezdolnego do samodzielnej decyzji? Lekarz? Rodzina? Siła wyższa? Komu należy zaufać? Jak długo walczyć? Na te i inne pytania próbuje znaleźć odpowiedź autorka dzisiejszej premiery.
Zobacz więcej >

Wbrew sobie – Katarzyna Kołczewska. Lawina niefortunnych zdarzeń.


W każdym z nas tkwi egoista. Skrywa się pod otoczką pozorów i czeka na moment, by się ujawnić. To dlatego naszymi decyzjami kieruje troska o dobro samych siebie. Potem tylko przekonujemy innych, że w danej chwili była to najlepsza możliwa droga…

Młoda pani chirurg, Ewelina, pragnie od życia tylko jednej rzeczy – spełnienia marzenia o dziecku. Gdy po wielu próbach wreszcie zachodzi w ciążę, jej świat nabiera barw. Euforia nie trwa długo, dziecko w wyniku wad genetycznych umiera, a kobieta musi urodzić martwy płód. To wydarzenie sprawia, że Ewelina zamyka swoje serce na klucz, a ze świadomości wypuszcza oschłego, egoistycznego potwora, który powoli niszczy jej bliskich. Mąż, zepchnięty na margines nie rozumie postępowania żony, a siostra z przerażeniem obserwuje przemianę Eweliny w kobietę bez serca. Matka ze wszystkich sił chce chronić swoją młodszą córkę, niestety ta tylko manipuluje nią dla własnych korzyści. 

Kiedy na jaw wychodzą rodzinne tajemnice, a przed laty podjęte decyzje wpływają na obecne wydarzenia, świat wielu osób wali się niczym domek z kart. Czy Ewelina i Justyna wraz z matką wygrzebią się spod gruzów przeszłości? Kto zapłaci największą cenę za błędy? Przeczytajcie.

Rozpoczynając lekturę nie zdawałam sobie sprawy, że książka Katarzyny Kołczewskiej ma ponad 760 stron. Liczyłam na powieść zbliżoną tematyką do Miłości na szkle Barbary Sęk i dość sceptycznie podchodziłam do tematu sądząc, że nie poczytam o niczym nowym. W zasadzie sięgnęłam po nią głównie ze względu na wątek medyczny, który uwielbiam. Tymczasem okazało się, że starania o dziecko i temat macierzyństwa to tylko wierzchołek góry lodowej. Powieść Kołczewskiej zaskoczyła mnie ilością wątków, przemyślaną fabułą i nietypowym ujęciem losów bohaterów. Trudno tutaj wskazać dobre i złe charaktery, bohaterowie bowiem są utkani z typowo ludzkich cech, mają dwa oblicza w zależności od tego, jakie w danej chwili spotykają ich wydarzenia. W trakcie rozwoju fabuły możemy obserwować całą plejadę postaci, a każdy z nich zaskakuje niezmiernie ludzkim obliczem. Autorka obnaża przywary społeczeństwa, zwraca uwagę na skrajny egoizm, pazerność, samouwielbienie, przekonanie o własnej wspaniałości, ale też pokazuje ludzkie nieszczęścia, które potrafią odebrać nadzieję każdemu. 

Autorka pokazuje siłę, z jaką błędne decyzje niszczą życie ludzi, zwraca tez uwagę na brak dialogu budującego poczycie między bliskim. Książka pokazuje gorzki obraz małżeńskich relacji, pozbawionych zrozumienia i wyczulenia na potrzeby drugiej osoby. Obnaża błędy wychowawcze rzutujące na późniejsze losy człowieka. W powieści nie zabrakło również prawdziwej męskiej przyjaźni, ukrytych namiętności, romansów, intryg, dylematów etyczno-moralnych i odrobiny humoru.

Ewelina jako chirurg radzi sobie nieźle, ale trauma związana z utratą dziecka zmienia ją w nieczułą bestię przekonaną, że to jej należy się litość całego świata. Jej siostra natomiast każdego dnia walczy o przetrwanie (jak wiele matek samotnie utrzymujących dom), by wykształcić dzieci, spłacić kredyt i wyleczyć męża, który z każdym dniem staje się coraz bardziej niepełnosprawny. Matka sióstr natomiast zaczyna rozumieć, że błędy młodości, a raczej decyzje, które niegdyś podjęła zdeterminowały przyszłość córek. Kobieta dostrzega, że na własnej piersi wychowała księżniczkę niezdolną do empatii, a boleśnie skrzywdziła Justynę, która od zawsze pokutuje za nie swoje winy.

Katarzyna Kołczewska jest lekarzem z wykształcenia, co dokładnie widać w powieści. Co prawda kilka wątków świadczyło o tym, że pisarka nie pracuje zawodzie i ma mylne wyobrażenie o codzienności lekarzy, ale do kwestii merytorycznych nie można się przyczepić. Wszelkie wydarzenia są prawdopodobne i wiarygodnie przedstawione (może z wyjątkiem pakowania długopisu do ust osoby z atakiem epilepsji – czegoś takiego robić nie wolno!), a opisy czynności medycznych, operacji i chorób spełniły moje oczekiwania w zupełności.

Autorka zadbała też o ciekawy wątek sensacyjny i stworzyła bohaterów drugoplanowych, którzy nie tylko wzbogacili fabułę ale też stali się moimi ulubieńcami, jak choćby pracownicy klubu. Ponadto pisarka zadbała o genialną siatkę powiązań między bohaterami, osiągnęła równowagę miedzy dialogami, opisami a przemyśleniami, a co za tym idzie nie pozwoliła mi na nudę. Książkę czyta się jednym tchem, mimo ogromnej ilości stron, a ilość wątków i tajemnic które trzeba rozwikłać sprawia, że wśród literatury obyczajowej jest to pozycja ponadprzeciętna. 

Serdecznie polecam wielbicielom obszernych opowieści obyczajowych z tajemnicą w tle, oraz wszystkim tym, którzy lubią wątki medyczne, analizę rozkładu więzi rodzinnych i motyw przemiany bohatera.

Szczegóły
Tytuł: Wbrew sobie
Autor: Katarzyna Kołczewska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2015

Ocena
Treść: 5/6
Styl: 4+/6
Okładka: 4/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka
Zobacz więcej >

Jesteś zagadką – Kendall Ryan. Jak odkryć tajemnicę przeszłości?



Macie ochotę na współczesny romans z dreszczykiem? W dodatku taki, w którym napięcie erotyczne wprawia w drżenie, a sensacyjny wątek wywołuje dreszczyk niepokoju? Proszę bardzo, właśnie pojawiła się zagadka, którą nietrudno rozwikłać, ale za to jak miło można spędzić czas ;)
Zobacz więcej >

Debiutant w Lustrze – Agnieszka Czochra, autorka książki Dwoje pod napięciem


Debiut Dwoje pod napięciem zrobił na mnie całkiem dobre wrażenie. Podobał mi się pomysł na fabułę oraz merytoryczna poprawność przedstawionych wydarzeń. Z wywiadu dowiecie się, dlaczego autorka napisała akurat o studentce ratownictwa medycznego oraz umiejscowiła akcję w Szczyrku. Poznajcie Agnieszkę Czochrę.
Zobacz więcej >

Oskar i pani Róża – Eric-Emmanuel Schmitt. A kiedy umrę...


Tylko Bóg ma prawo mnie obudzić.

Oskar i pani Róża nie bez powodu jest określany wydarzeniem literackim na miarę Małego Księcia. Opowieść o dziesięcioletnim Oskarze to tak naprawdę próba przybliżenia czytelnikowi istoty śmierci.
Zobacz więcej >

Fangirl – Rainbow Rowell. Nie jesteś Fangirl? Nie zrozumiesz.


– Dałabym ci teraz gwiazdkę z nieba.
Oczy Leviego rozbłysły radośnie i uniósł brew.
– Dobra, ale czy byś ją dla mnie zabiła?

Wren i Cath są bliźniaczkami jednojajowymi, ale jakimś cudem różnią się jak ogień i woda. Cath pisze żyje w swoim wyimaginowanym świecie a jej przyjaciółmi są książki. Boi się obcych, nie lubi ludzi, najchętniej nigdy nie opuszczałaby pokoju. Marzy o tym, by zostać na noc zamkniętą w bibliotece...
Natomiast Wren to stworzenie społeczne, kocha tłum, imprezy i ryzyko. Gdy dziewczyny zaczynają naukę w collegu po raz pierwszy zamieszkują osobno, co dla Cath jest katastrofą. Wrażliwa dziewczyna trafia na ekscentryczną współlokatorkę, jej chłopaka wyglądającego jak szparag i uczy się żyć bez siostry u boku. Jedynym stałym elementem w jej życiu jest pisanie historii "Rób swoje" o Simonie i Bazie, bohaterkach książki, która zawładnęła jej życiem dosłownie i w przenośni. W dodatku trafia na zajęcia z pisania u profesor, dla której każdy fanfik to plagiat...

Jak siostry poradzą sobie w nowej sytuacji? Jak poradzi sobie bez nich ojciec? Dlaczego Levi nie potrafi zachowywać się normalnie? Czy Cath dokończy pisać histori swojego życia? Jak wygląda zwyczajnie-niezwyczajne życie studentek? Przeczytajcie.

Mam z Fangirl wielki problem... Otóż z jednej strony pióro Rowell urzekło mnie i wprowadziło w nostalgiczny nastrój, a z drugiej strony drażniła mnie naiwność całej historii. Dwójka głównych bohaterów to osiemnastolatka i chłopak po dwudziestce, a oboje zachowują się jak dzieci, które po raz pierwszy wzięły się za ręce. Charakterystyka bohaterów i ich zachowanie ciągle przywodziły mi na myśl Eleonorę i Parka (którzy jak wiecie, byli dużo młodsi). Nie można odmówić autorce poczucia humoru i talentu do tworzenia nietypowych postaci, ale przeszkaszała mi zbytnia cukierkowość lektury i zbytnie podobieństwo do poprzedniej książki. Nawet dialogi postaci brzmiały, jak wyjęte z ust E&P (pięć lat później)...

Było w porządku... – wyobrażała sobie jego jutrzejszą relacją dla Reagan albo któregoś z osiemnastu współlokatorów. – Nie mogła przestać lizać mi ucha. Chyba ma jakąś zajawkę na uszy. Nie chcesz wiedzieć co wyprawiała z moim podbródkiem.

Gdyby nie moje uwielbienie do poprzedniej powieści autorki, byłabym bardziej sroga, ale swoje wrażenia zrzucam na fakt, że być może wrosłam już z takich historii (jakieś 10 lat temu), nie mam w sobie też ani odrobiny z Fangirl i jak głosi opis na okładce – nie zrozumiem tego. 

Najbardziej zainteresowała mnie społeczna warstwa fabuły, problemy Cath z siostrą, rodzicami czy też jej pierwsze kroki w karierze pisarskiej. Tutaj autorka popisała się wspaniale, uwielbiam Rowell za niedopowiedzenia i pokazywanie trudnych wątków w nieoceniający sposób. Motyw szaleństwa jednego z bohaterów, czy odcinanie pępowiny bliźniczek to było mistrzostwo, podobnie jak opis dojrzewania postaci. Doceniam uroczą kreację związku Cather z jednym z bohaterów powieści i całą tę otoczkę związaną z pisaniem fanfikcji, ale nie oszalałam na punkcie Simona i Baza (bohaterów Fanfiction pisanego przez Cath), ani nie poczułam się jak nerd... Nie tym razem ;)

Powieść polecam młodszym, najlepiej nieletnim, czytelnikom, uwielbiającym fanfiction oraz wszystkim tym, którzy kochają Eleonorę i Parka. Swój świat odnajdzie w lekturze także każdy nerd oraz ci, którzy czują się osamotnieni w świecie pełnym ludzi (zapalone mole książkowe oraz młodzież posiadająca przyjaciół jedynie w sieci).

Znajdziecie tutaj młodzieńczą pasję, nietypowe przyjaźnie, cudownie wykreowanych bohaterów, świat fikcji wymieszany z prawdziwymi, trudnymi problemami nastolatków. Poczujecie ogrom emocji, które rządzą bohaterami, będziecie zauroczeni, zachwyceni i oczarowani scenami między bohaterami i tym, w jaki sposób ze sobą rozmawiają. Wierzę, że wielu czytelników odnajdzie w Cath i Levim swoje bratnie dusze. Serdecznie polecam wszystkim nastolatkom.

Szczegóły
Tytuł: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Przekład: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive 2015

Ocena:
Treść: 4/6
Styl: 5/6
Okładka: 4/6


Zasady akcji Book Tour organizowanej przez  Książkowe kocha nie kocha
1. Book Tour z "Fangirl" organizowany jest przez Natalię z bloga Książkowe Kocha, Nie Kocha.
2. Każdy bloger, do którego dotrze książka, wpisuje swoje imię/nick i adres bloga na zaznaczonej stronie. 
3. W ciągu tygodnia od otrzymania książki należy ją zrecenzować i opublikować recenzję na blogu. Mile widziane wstawienie opinii na portal LubimyCzytac.pl oraz stronę księgarni Empik.com.
4. W recenzji należy zawrzeć informację, że jest ona częścią akcji Book Tour oraz wstawić zdjęcie egzemplarza z widocznym wpisem i zasady :)
5. I w końcu trzeba szybko przesłać książkę kolejnej osobie, przy której jesteście pewni, że pośle ją potem dalej :) (Najlepiej listem poleconym, by nigdzie nie zaginęła, a lepiej dodatkowo priorytetem, by była szybciej na miejscu.) Nie musicie ogłaszać, do kogo wysyłacie. Przede wszystkim uzgodnijcie wcześniej z tą osobą, czy na pewno chce książkę.
6. Blogi biorące udział w akcji muszą być prowadzone od co najmniej 6 miesięcy z minimum 4 wpisami miesięcznie. 

Egzemplarz z adresami musi wrócić do Natalii do 15 października 2015

Książkę już wysłałam do kolejnej blogerki znanej z ciętego języczka :) i z niecierpliwością czekam na recenzję. Kto to będzie? Śledźcie blogosferę ;)

Zobacz więcej >

Coraz mniej olśnień – Ałbena Grabowska. Portret kobiet, którym tak wiele brak...


Poznajcie przewrotne losy kobiet, zabarwione goryczą i rozczarowaniem, a na dodatek zakończone finałem, który zwala z nóg. Przeczytajcie i pozwólcie się olśnić, to perfekcyjna literatura kobieca, choć nie smakuje jak słodka babeczka.
Zobacz więcej >

Przypadki Callie i Kaydena – Jessica Sorensen. Jak wiele nieszczęść można znieść?


Cierpienie przybiera różne oblicza. O ile z bólem ciała można sobie poradzić, lub po prostu nauczyć się z nim żyć, o tyle ból duszy towarzyszy człowiekowi cały czas. Nie można go wymazać, zapomnieć ani nawet przespać... Zatem jak można się od niego uwolnić? Czy miłość jest w stanie go pokonać i uwolnić udręczoną duszę?
Zobacz więcej >

portfel piszczy, czyli zapowiedzi sierpnia


Sierpień zapowiada się cudownie a mój portfel zbliża się do cienkiej granicy załamania nerwowego... Zobaczcie, co w sierpniu zwróciło moją uwagę. Koniecznie dajcie znać, co ważnego pominęłam ;)

5 sierpnia


Chodząca katastrofa
Jamie McGuire
Albatros
II tom bestsellerowej serii Walking Disaster

Intensywna. Niebezpieczna. Wciągająca. Absolutnie uzależniająca. Romantyczna i szalona powieść na punkcie której oszalały młode amerykanki!
Historia trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi. Abby marzy o ustabilizowanej przyszłości. Travis uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec. A jednak dziewczyna godzi się na proponowany przez niego zakład. Czego boi się bardziej? Wygranej czy przegranej? I czego tak naprawdę chce on?
Travis Maddox, wytatuowany twardziel, biorący udział w nielegalnych walkach i zmieniający dziewczyny jak rękawiczki. Wychowany przez ojca wdowca, wśród licznych braci, doskonale pamięta czego przed śmiercią starała się go nauczyć matka: kochać mocno i walczyć jeszcze mocniej. 
Każda historia ma dwie strony. Znamy już opowieść Abby. Teraz nadszedł czas, aby zobaczyć tę samą historię, ale widzianą oczami Travisa.

6 sierpnia 

Nie ma nieba 
Jolanta Kosowska
NovaeRes


Historia miłości i lekarskich dylematów. „Nie ma nieba” to nieprzewidywalna opowieść o lekarzach, ich pacjentach i relacjach zachodzących między nimi – o wyczerpującym poczuciu odpowiedzialności, empatii, której nadmiar może stać się siłą niszczącą obydwie strony, rozterkach i dylematach. A wszystko to wplecione w historię miłości, która mogłaby stać się love story współczesnych czasów. Przeczytaj! Być może nagle w swym lekarzu zobaczysz zupełnie innego człowieka…




12 sierpnia

Ekspozycja
Remigiusz Mróz
Filia

Nieuchwytny zabójca.
Mroczna tajemnica z przeszłości.
Zaskakujący finał. 
Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy.
Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów.
Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione.
Trylogia z komisarzem Forstem.

Oddam ci słońce
Jandy Nelson
Otwarte/Moondrive


Jude
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.
Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem…

Noah
Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być.
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…


Delirium. Trylogia
Oliver Lauren
Otwarte

Bestsellerowa opowieść o świecie, w którym [miłość] uznawana jest za groźną chorobę.

Rząd USA przejął kontrolę nad życiem obywateli. Jednym z jej przejawów jest poddawanie ludzi zabiegowi, który ma pozbawić ich głębszych uczuć.

Nastoletnia Lena z niecierpliwością oczekuje dnia, w którym przestanie jej zagrażać amor deliria nervosa, czyli miłość. Jednak na krótko przed planowaną operacją w jej życiu pojawia się Alex. To dla niego serce dziewczyny zabije mocniej i dla niego gotowa będzie zaryzykować swoje życie. Bo miłość – choć może zabić – może też ocalić.

Tom zawiera powieści "Delirium", "Pandemonium" i "Requiem" oraz opowiadania "Hana", "Annabel", "Raven i Alex".

Dotyk Julii. Trylogia
Tehereh Mafi
Otwarte

Historia miłości w dystopicznym świecie, która podbiła serca milionów czytelników.

Julia jest przeklęta. A może obdarowana? Na pewno jest kimś więcej niż zwykłym człowiekiem. Jej dotyk zabija, dlatego od wielu dni żyje w izolacji. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem, ale Julia nie ma zamiaru im pomagać. Co więcej – postanawia się im przeciwstawić. W tej walce nie będzie sama. W jej życiu pojawi się ktoś, kogo pokocha. Tylko czy będzie mogła mu zaufać?

450 stron 
Patrycja Gryciuk
Czwarta Strona 

Ktoś musi zginąć, żeby o tej książce zrobiło się głośno…

W świecie, w którym wszystko jest na sprzedaż, skrajne i drastyczne posunięcia marketingowe nie dziwią już nikogo. Ale czy ktokolwiek zdecydowałby się na zabójstwo, aby wypromować nową książkę?
Wiktoria Moreau to królowa kryminału, która w przeddzień wyczekiwanej przez miliony czytelników premiery najnowszej książki, zostaje posądzona o zniesławienie. Zamiast cieszyć się ze spotkań z wielbicielami, uczestniczy w procesie sądowym i policyjnym śledztwie w sprawie serii morderstw popełnianych według fabuły powieści jednego z jej największych konkurentów.

Nieznane i fascynujące kobiece oblicze polskiego kryminału!


13 sierpnia

Nieprzewidziane konsekwencje miłości
Jill Mansell
Literackie

Josh – były członek sławnego zespołu Go Destry, który po trzech latach spektakularnej kariery się rozpadł, postanawia opuścić Kalifornię i wrócić do rodzinnej Kornwalii. Przez przypadek poznaje Sophie, piękną fotografkę. Zauroczony, bez wahania proponuje jej kolejne spotkanie, lecz ona uparcie odmawia, twierdząc, że nie umawia się na randki. Chłopak nie daje za wygraną i próbuje poznać przyczynę takiego zachowania dziewczyny.

Myślicie, że to jedyny wątek romansowy w tej sympatycznej opowieści? Babcia Josha też się zakocha. I kilku innych bohaterów. Jednym słowem, Jill Mansell w najlepszej formie - pełna miłości, zaskakujących zbiegów okoliczności i odrobiny szaleństwa opowieść pióra bestsellerowej brytyjskiej autorki.


Złączeni
Carol Cassella
Prószyński i S-ka


Do szpitala w Seattle trafia niezidentyfikowana kobieta – ofiara wypadku, którego sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Lekarze walczą o jej życie, ale mijają dni i nie zjawia się nikt, kto pomógłby ustalić jej tożsamość. Czuwa nad nią Charlotte, lekarka, której nie daje spokoju los pacjentki i która stopniowo odkrywa, że łączy je więcej, niż przypuszczała. Postanawia zgłębić zagadkę przeszłości tajemniczej kobiety, co doprowadzi do nieuchronnego zderzenia jej życia zawodowego z osobistym, a ceną prawdy może się okazać jej szczęście.
Co to znaczy być lekarzem z powołania? Kto ma prawo decydować o dalszym życiu lub śmierci osoby w śpiączce? Czy da się całkiem oddzielić życie prywatne od zawodowego?

17 sierpnia

Porządek rzeczy
Paola Capriolo
Dreams

Sabrina ma za sobą bolesną przeszłość, przed sobą ogromne chęci na sukces. Dziewczyna została sama na świecie, ale los, który odebrał jej w życiu prawie wszystko, zdaje się wreszcie odwracać. Właśnie została zatrudniona w wymarzonej firmie Desire, która obiecuje spełnić wszelkie pragnienia swoich klientów. Sabrinę rozpiera duma. W nowej pracy jest odpowiedzialna za pisanie bajek dla najmłodszych użytkowników sieci. Jednak pod fałszywie lśniącą fasadą tego doskonałego świata mnożą się sprzeczności. Bajki pisane przez dziewczynę to w rzeczywistości puste wypełniacze do reklam. Ofertę Desire przepełnia brutalna przemoc udająca rozrywkę, wreszcie zadziwia łatwość z jaką firma pozbywa się starszych pracowników nie do końca idących z duchem tych nowych, przerażających czasów. Prawdziwe życie, poza złotą wieżą Desire, jest trudniejsze niż się wydaje. Dopiero niespodziewane i niestety fatalne spotkanie pozwoli Sabrinie otworzyć oczy, które do tej pory z uporem zaciskała. M. pojawi się nagle, tak od niej inny, tak zagadkowy...

Na ścianie w siedzibie Desire wisiał ogromny napis MYŚLĘ POZYTYWNIE. Żaden z pracowników nigdy nie śmiał przeciwstawić się tej zasadzie. 
PORZĄDEK RZECZY – Sabrina po raz pierwszy w życiu zdała sobie sprawę, że nie zna znaczenia tych słów.

26 sierpnia

Przypadki pewnej desperatki
Magdalena Wala
Czwarta Strona

Jak połączyć studia, pracę i marzącego o małżeństwie partnera? Co zrobić, kiedy dzwony weselne brzmią jak marsz pogrzebowy? Narzeczony Julii to ideał: kocha dziewczynę na zabój i ofiarowuje jej miłość do przysłowiowej grobowej deski, a ponadto jest spadkobiercą starego pałacyku. Materiał na scenariusz o księżniczce i rycerzu na białym koniu? Na wielkie love story z happy endem? Nie tym razem!

W pałacyku narzeczonego Julia znajduje pamiętnik pensjonarki, który przenosi bohaterkę na dziewiętnastowieczny dwór księżnej Izabeli Czartoryskiej. Kryminalna zagadka relacjonowana przez autorkę pamiętnika coraz bardziej pochłania uwagę dziewczyny i rozbudza jej detektywistyczne zacięcie.

Jak przystało na prawdziwą desperatkę, Julia rozwiązuje tajemnicę dworku żywiołowo i z humorem. Przy okazji sporządza swój osobisty przepis na szczęście.


28 sierpnia
Zniewoleni
Emma Chase
Filia

Dajcie znać, jeśli już słyszałyście tę opowieść: dziewczyna spotyka playboya, zakochują się w sobie, a niesforny dotąd kawaler mocno się dla niej zmienia. To zapewne świetna historia, ale nie nasza. Nasza jest dużo bardziej kolorowa.
Poznałem Dee i od razu wiedziałem, że jest wyjątkowa.
Ona jednak pomyślała, że jestem przeciętny – byłem jak każdy inny podrywający ją facet. Zajęło mi trochę czasu, by ją przekonać, że jest inaczej. Na szczęście okazało się, że seks jest mocnym argumentem.

Pewnie już wiecie jak kończy się ta historia. Ale najlepszy nie jest jej finał. Tylko to, co do niego doprowadziło.



Widzicie coś dla siebie? 
Zdradźcie mi, na widok jakiej pozycji wasz portfel piszczy ;)
Zobacz więcej >

Podsumowanie lipca w wyzwaniu Kiedyś przeczytam



Lipiec w wyzwaniu okazał się miesiącem dość słabym, niestety zdecydowanie zwolniliście tempo, ale mam nadzieję, że jest to spowodowane wakacjami ;) Serdecznie gratuluję Agnieszce P., która ukończyła wyzwanie i już cieszy się swoją nagrodą ;) 


Wyniki OD POCZĄTKU trwania wyzwania zobaczycie poniżej, reklamacje proszę zostawiać pod tym postem.
Proszę was o poważne podejście do tematu,  jeśli ktoś nie chce brać udziału proszę o informację. Nie zmuszajcie mnie do dopytywania się po piętnaście razy o decyzję. Osoby, które od dawna ignorowały moje pytania, bądź też zrezygnowały - zostały wykreślone. 
W kategorii stos S walczy dzielnie 10 osób, mam nadzieję, że w sierpniu nagrodzę kolejne osoby ;)
W kategorii stos M pozostały 4 osoby, walka jest wyrównana i jestem bardzo ciekawa, kto wytrwa do końca ;)

Linki sierpniowe zgłaszamy jak zwykle pod postem głównym TUTAJ.

UCZESTNICY wg wyników

Stos S – 20 książek (nadal walczycie o II i III miejsce)
G.P. Vega - stos S – 14
Ujrzeć słowa - stos S – 13 
Doomisia♥ - stos S – 13
Veroniqusia Waters - stos S (od maja) – 11
Katee - stos S – 10
Irena Bujak - stos S – 10
Rozkminy Hadyny - stos S – 6 + kara
Lilianna M. Scott - stos S – czekam do 3 sierpnia na decyzję
Natalia G - stos S – 2 + m-c bez zaliczeń
Leger - stos S (od czerwca) – 0 + kara za karę

Stos M – 30 książek 
Agnieszka P - stos M – wyzwanie ukończone
Kasia Jabłońska - stos M – 19
Wonderland of Books - stos M – 15
Magda Barwińska - stos M – 15 + kara
Magdalena T - stos M – 11

* Osoby przy których widnieje kara mają za zadanie przeczytać w sierpniu dwie książki ze swojego stosu.
** Osoby, przy których widnieje kara za karę mają za zadanie wykonać poprzednią karę i przeczytać dowolną książkę ze stosu. Następną karą będzie weryfikacja udziału.

UWAGA! Do wyzwania nie można się już zgłaszać. Chętnych zapraszam do następnej edycji, jeśli powstanie ;)
Zobacz więcej >

czasoumilacze, czyli przegląd tygodnia #23


Lato w pełni i choć nas nie rozpieszcza pamiętajcie, że każda chwila może być ważna. Mówię jak Coelho? Cóż, może to wpływ lektur, które ostatnio spływają deszczem ;) Zapraszam Was na chwilkę relaksu wśród czasoumilaczy.
Zobacz więcej >
Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka