Muzycznie... Ostatnia spowiedź, tom II

Witajcie w kolejnej muzycznej odsłonie maratonu z Ostatnią spowiedzią. Dziś będziecie mogli posłuchać piosenek z II tomu, wybrałam te, które obrazowały najważniejsze sceny. Może coś Wam się szczególnie spodoba? 


-Wiesz o co mi chodzi.
-Nie, nie wiem, Al, właśnie za cholerę nie wiem. Po co tu dzisiaj przyszłaś? Powiedz mi... po co?


- Chciałam ciebie, Tom! Zawsze chciałam ciebie... Tom... Tom... Tom!?


Musisz się zatracić, żeby pozwolić sobie wrócić. Możesz biec szybciej, by Twój cień nigdy nie zdołał  cię dogonić. Musisz upaść. Bo to koniec. Pokłoń się, gdy będziesz znikał wśród gasnących świateł.


- Cierpisz Brade. Widzę to. Wiem, że pewnie nie powiesz mi, co się stało... Dlaczego jej tu nie ma. Ale pamiętaj, że zawsze możesz liczyć na nas. Na przyjaciół... na Patricka, na mnie...



Chciała usłyszeć jego głos, choćby nawet miał ją odtrącić. Nagrywała się bez końca, aż wreszcie chyba zrozumiała... że on odszedł. A ona nadal jest tutaj. 


Jeszcze nie jest za późno

...i w absolutnym skupieniu czekał, aż nadejdzie czas.


 - Nie masz pojęcia, jak tęskniłem...
- Czuję... - zarumieniła się
- Nie kochanie... Jeszcze nie czujesz. 



- Słyszałaś. zatańcz ze mną (...) Pierwszy i ostatni raz. tylko my dwoje, Al.
(....) - Nie pozwolę mu.
- Pozwolisz (...) Ten jeden raz (...) Pozwolisz.



Recenzja drugiego tomu zawierała lokowanie konkursu, niestety nikt z Was nie znał odpowiedzi na moje (sprytnie ukryte) pytanie ;) Poza tym mam dla Was jeszcze jedną informację, a właściwie apel: nie sugerujcie się faktem, że seria Ostatnia spowiedź powstała jako ff Tokio Hotel, to naprawdę nie ma znaczenia dla fabuły ;) 


* cytaty pochodzą z II tomu cyklu Ostatnia spowiedź
Zobacz więcej >

Maraton z... - "Ostatnia spowiedź" Nina Reichter, cz. II


Dziś zapraszam Was na kolejną część maratonu z Ostatnią spowiedzią. Tom pierwszy przedstawiłam tutaj, a dziś opowiem Wam o środkowej części cyklu. W czeluściach Internetu znalazłam informację, że Nina Reichter początkowo tworzyła ff Tokio Hotel na swoim blogu i bardzo szybko jej opowiadanie stało się internetowym hitem. Powiem wam, że zupełnie mnie to nie dziwi. Przeczytajcie, dlaczego.
Zobacz więcej >

Myzycznie... Ostatnia spowiedź, tom I


Maraton z Ostatnią spowiedzią to nie tylko lektura, to też muzyczne doświadczenie, które poruszyło mną szczególnie mocno. Lubię playlisty w książkach i choć zazwyczaj czytam w ciszy, czasem robię wyjątki. Zwłaszcza wtedy, gdy autor zadbał by tło muzyczne było dopracowane w najmniejszym szczególe. Wiecie, że cykl Niny Reichter był początkowo fanfiction Tokio Hotel (choć raczej nie tak wyobrażam sobie bohatera ;))? 

źródło
Chcecie wiedzieć jak brzmi Ostatnia spowiedź w uszach Lustra?


Musisz jej coś powiedzieć. Koniecznie. 
Chcesz przekazać COŚ ważnego, ale nie wiesz jak. 
Jesteś zagubiony jak dziecko... 


Boisz się tego, co może się zdarzyć. 
Tyle razy już próbowałeś. Nie wyszło.



On był ci zawsze najbliższy. A teraz cie zdradza. 
Jego umysł płata mu figle, więc upija się, walczy i udaje króla życia. 
Swojego życia.


Nie wiesz, co byś zrobił, gdyby ktoś ci ją odebrał.



A ona złamała ci serce, podła żmija. Wszystkie kobiety są takie same...
Nie wybaczysz jej, wolisz odejść. Od niej. Od niego. Od świata.



Jeśli pomysł się spodoba, pokażę Wam podobną muzyczną relację z II tomu ;)
A Wy macie ulubione playlisty? 
Która książka dzięki nim szczególnie zapadła Wam w pamięć?

Zobacz więcej >

Maraton z książką... - Ostatnia spowiedź – Nina Reichter, cz. I


Dziś zapraszam Was na pierwszą część maratonu z trylogią Niny Reichter. Niezmiernie rzadko  zdarza się, że czytam kolejne części serii od razu jeden po drugim. Po części dlatego, że uwielbiam nowości i zaraz po premierze rzucam się na wyczekaną pozycję, a po części dlatego, że lubię stopniować napięcie ;) W przypadku Ostatniej spowiedzi zastosowałam odmienny scenariusz. Pierwszy tom półkował sobie radośnie kilkanaście miesięcy, ale po krakowskich targach książki postanowiłam przeczytać całość hurtem. Niemały wpływ na to miało spotkanie z autorką (urocza kobieta!) i recenzja trzeciego tomu napisana przez Cyrysię. Efekty zobaczycie w maratonie, mam nadzieję, że Was nie zanudzę...
Zobacz więcej >

Zachłanni - Magdalena Żelazowska. Pokolenie "słoików"



Słyszeliście o pokoleniu słoików? Sama podobno do niego należę, choć to określenie było mi do niedawna obce. Najkrócej można powiedzieć, że słoik to osoba, która przeniosła się do Warszawy w celach zarobkowych, naukowych i tym podobnych, a jego rodzina nadal mieszka w innym zakątku kraju. Jeśli interesuje Was to zagadnienie, zajrzyjcie na Portal Warszawiaków prowincjonalnych, który szczegółowo je opisuje, a w dodatku można tam wygrać książkę z dzisiejszej recenzji.

Zachłanni to debiutant Magdaleny Żelazowskiej i pierwsza na rynku wydawniczym książka o pokoleniu słoików. Czy warto po nią sięgnąć? To zależy czego oczekujecie.

Fabuła

Paweł, Ewa i Aśka to troje trzydziestolatków wrzuconych w wir warszawskiego życia. Ich plany i dążenia nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wyjechali do stolicy z głową pełną marzeń i młodzieńczej pewności, że znajdą tam miejsce dla siebie. Muszą zaczynać wszystko od początku, szukają mieszkania, pracy, znajomych. Żeby przetrwać mierzą się z ponurą rzeczywistością i własnymi tęsknotami. Starają się być silni, zdeterminowani, ambitni, zachłanni... Jak im to wychodzi? Sprawdźcie.

Opinia

Zachłanni to historie trojga ludzi złączonych siecią wzajemnych relacji. Trzy wątki splatają się, choć sytuacja każdego z bohaterów ukazuje inny problem. Niepokojąco szczery, a jednocześnie bardzo prawdziwy obraz trzydziestoletniej społeczności mocno poruszył moją wyobraźnię. Młodsi czytelnicy mogą nie zrozumieć przekazu, podobnie będzie z czytelnikami po czterdziestce, dla których wchodzenie w dorosłość wyglądało inaczej. Jednak jeśli drogi czytelniku jesteś w wieku 25 - 35 lat i zaliczyłeś stolicę, lub inne duże miasto, te historie będą dla Ciebie idealne. I kto wie, może przemyślisz swoje postępowanie lub znajdziesz inspirację?

Pierwsza część opowiada dzieje Pawła, zaciętego trzydziestolatka, który jak dotąd niczego nie osiągnął. Mieszka z narzeczoną w wynajętym mieszkaniu i zmaga się z problemami z tym związanymi. Kto na co dzień znosi trudy życia na komornym bez trudu zrozumie Pawła i wczuje się jego sytuację  Egoistyczny bohater zagubił się gdzieś po drodze do samodzielności. Jest zgorzkniały i rozczarowany swoimi osiągnięciami, a dążenie do pieniędzy pozbawia go wszelkich skrupułów. Plan, jaki zrodził się w jego głowie wstrząsnął mną i zachwiał moją wiarą w bezinteresowność. Dlaczego Paweł nie szukał szczęścia w innym mieście? Poniżej wyjaśnienie:

Po co tu jestem i się szastam(?), skoro mogę mieszkać gdzie indziej? Otóż własnie nie mogę. Sytuacja w naszym kraju mi na to nie pozwala. Wróciły czasy centralnego sterowania gospodarką: wszystkim trzesą duże miasta. Puchną, wysysając ludzi z prowincji, i zaburzają ekonomiczną równowagę. Teraz nawet jeśli ktoś chce zostać, to nie ma jak. Nie wyżyje bo robota jest tylko w mieście. (...) Kiedyś to wszystko pieprzenie jak balon. Nie można dymać w nieskończoność.*

Bohaterką kolejnej części jest zaborcza Ewa, na siłę poszukująca miłości. Podpatrywanie sposobu, w jaki przeszukiwała portale randkowe czasem mnie bawiło, jednak gdzieś spod spodu wypływała refleksja, że to jednak... smutne. Piękna młoda kobieta czekała na moment, by szukać miłości, zamiast po prostu poddać się sprytnemu losowi. Tym sposobem przegapiła swój okres przydatności i pozostali jej kandydaci z obiegu wtórnego. Dzięki tej bohaterce zastanowiłam się nad życiowymi priorytetami i dostrzegłam proste prawdy o szczęśliwej egzystencji, a zakończenie wzruszyło mnie i wprawiło w zadumę. Postać Ewy silnie na mnie podziałała, a finał jej historii przedstawiony w trzeciej części wcale mi się nie spodobał...

Ostatnia część to opowieść o zachłannej Aśce. Jej przykład pokazuje, że człowiek, który pragnie zbyt wiele może zostać z niczym. Zbytnia ambicja i uparte dążenie do celu nie idą w parze z udanym życiem w społeczeństwie, gdzie ważna jest empatia i zwykła ludzka wrażliwość. Miłym urozmaiceniem są kulisy reklamy i prowadzenia działalności gospodarczej. Jest też wzmianka o blogowaniu ;) Opowieść Aśki również skłania do myślenia i wyciągnięcia niewesołych wniosków.

Autorka zaskoczyła mnie dojrzałymi spostrzeżeniami i ciekawym ujęciem tematu słoików. Jako, że to pierwsza taka powieść na naszym rynku, nie mam jej do czego porównać, ale miło spędziłam z nią czas. Czytając o małych sukcesach i wielkich porażkach odczułam wraz z bohaterami gorycz porażki. Musze przyznać, że charakterystyka polskiej rzeczywistości wyszła autorce jak najbardziej wiarygodnie - niestety. Uderzająca realność przedstawionych sytuacji stawia nasz kraj w negatywnym świetle, a może sami jesteśmy sobie winni? Postępowanie bohaterów nie należy do pozytywnych, ani tym bardziej godnych naśladowania, jednak w trakcie lektury odkryłam, że niestety znam wielu takich Pawłów, a także podobne Ewy i Aśki. Nietaktownych, egoistycznych, z parciem na kasę i sukces za wszelką cenę. Skoro nasz los leży w naszych rękach, dlaczego tak łatwo się poddajemy i wybieramy drogę na skróty?

Zachłanni to powieść nietypowa. Nie należy do tych naszpikowanych akcją, ani fantazyjnymi rozwiązaniami fabularnymi. Przypomina seriale paradokumentalne (oczywiście pomijając marnych aktorów i tanie chwyty emocjonalne) jednak to efekt, jaki wywołuje jest ważny. Jest swoistym komentarzem do scen z życia ludzi w określonym wieku, rzuconych w określoną rzeczywistość. Autorka lekko i płynnie opisuje swoją wizję, nadając bohaterom specyficzne cechy charakteru. Jednocześnie potrafi przytrzymać uwagę i zaskoczyć na pozór banalnymi spostrzeżeniami. Powieść lekko mnie przytłoczyła swoim depresyjnym wydźwiękiem, ponieważ niestety przedstawione elementy życia trzydziestolatków rażą realizmem. Chciałabym, żeby była to tylko fikcja literacka, niestety zdaję sobie sprawę, że to poniekąd prawdziwy obraz nas samych. Autorka jest moją rówieśnicą, wie o czym pisze i robi to w sposób wiarygodny i przekonujący.

Podsumowując: debiut autorki to opowieść o pokoleniu urodzonych na początku lat dziewięćdziesiątych. O marzeniach, które trudno zrealizować, o straconych szansach, o sztuce wyboru. Nie ocenia i nie wydaje sądów, lecz pokazuje absurdy życia w wielkim mieście i z humorem podszytym goryczą komentuje egzystencję lokalnych emigrantów. To ciekawa propozycja dla poszukujących ciekawych i charakterystycznych debiutów.

Ocena
4/6

Za książkę dziękuję Redakcji Essentia

* Zachłanni, s. 9
Zobacz więcej >

Lubimy Czytać TAG

Dawno nie było żadnej blogowej zabawy, prawda? Dziewczyny z 
nominowały mnie do Lubimy Czytać TAG. Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wie, że od dawna mam tam konto, to dziś ma okazję sprawdzić jak wygląda mój profil ;) Przy okazji zaznaczę jedną rzecz, strasznie mnie irytuje, gdy Wasze nicki z bloga różnią się od tych na LC... Macie jakiś sposób na zapamiętywanie tego wszystkiego?

1.Jaka książka została ostatnio odznaczona jako przeczytana?

Zazwyczaj odznaczam wszystkie książki, które zostały zrecenzowane na blogu. Ostatnio czytałam Szkołę Aniołów i to ona widnieje jako ostatnia na półce przeczytane.

źródło
2. Co obecnie czytasz?

Czytam Ostatnią spowiedź, tom pierwszy i wkrótce możecie się spodziewać recenzji. I właśnie dzięki tej książce od kilku dni słucham tego:



3.Co ostatnio odznaczyłaś jako chcę przeczytać?

Endgame Jamesa Freya - kusi mnie złotem na półce i już wkrótce się za nią zabieram.

źródło
4. Co planujesz przeczytać jako następne?

Szczerze mówiąc, nie wiem. Czeka na mnie stosik 20 książek i chciałabym zacząć wszystkie, ale jak wiecie, zawsze czytam tylko jedną na raz. Znacie zasady fifo lifo, hifo lofo? Mój sposób na dokonanie wyboru to fifo ;)

5. Czy używasz systemu gwiazdek?

Tak, chociaż stosuję nieco inne zasady niż na blogu.

6. Czy bierzesz udział w jakiś tegorocznych challenge'ach?

Jeśli chodzi o blogowe, to tak. Nadal bawię się w wyzwania Ami (wszystkie 3) oraz dzielnie walczę w swoim ;)

7.Czy masz swoją listę życzeń na LubimyCzytać.pl?

Mam taką półkę do zdobycia, ale szczerze mówiąc rzadko ją aktualizuję. Jeśli chcę coś przeczytać, szukam tego od razu ;)

8. Jaką książkę planujesz kupić jako następną?

Black Ice!



9. Czy masz jakieś ulubione cytaty na LubimyCzytać.pl?

Nie, nie przywiązuję uwagi do notowania cytatów.

10.Jacy są Twoi ulubieni autorzy na LubimyCzytać.pl?

Nie zaznaczam ulubionych autorów, musiałabym często aktualizować listę.

11. Czy jesteś w jakiś grupach na LubimyCzytać.pl?

Wydaje mi się, że należę do grupy Blogowi Recenzenci, aczkolwiek moja obecność na LC jest sporadyczna, zwyczajnie nie mam na to czasu.


A Wy?
Zdradźcie mi jak bardzo jesteście przywiązani do tego portalu? 
Jak często go odwiedzacie?
Czego tam szukacie?

Zobacz więcej >

Debiutant w Lustrze - Iga Adams

Dziś zapraszam Was do lektury wywiadu z autorką, która nie jest tak do końca debiutantką. Od lat pisze książki dla dzieci, ale jako Iga Adams stworzyła swoją pierwszą powieść dla dorosłych. Jest bardzo otwartą, sympatyczną osobą i przyznam, że rozmowa z nią należała do wyjątkowo przyjemnych. Mam nadzieję, że poniższa rozmowa zachęci Was do poznania Smaku miłości.


Lustro: Dlaczego zdecydowała się Pani wydać książkę pod pseudonimem? I dlaczego akurat Iga Adams?

Iga: W swoim dorobku mam już kilka książek dla dzieci. Nie chciałam mieszać gatunków literackich. Dlaczego przybrałam takie imię? Iga to osoba o płomiennym sercu, pełna ognia wewnętrznego, żaru myśli i uczuć. Pasuje do mnie.

Lustro: Poszperałam trochę w Internecie i wiem, że wydarzenia przedstawione w książce mają realne tło, choć oczywiście zostały odrobinę przerysowane. A czy do stworzenia postaci Weroniki zainspirowała Panią konkretna osoba? I czy ona o tym wie? ;)

Iga: Do napisania tej książki zainspirowało mnie życie.
Czy znam Weronikę? O tak! Znamy się bardzo dobrze. Jej krew płynie w moich żyłach, jej oddech jest moim oddechem. Znam każdy zakamarek jej duszy.... Wiem o niej wiele, ale nie wiem wszystkiego. Głupcem jest ten, kto twierdzi, że do końca zgłębił sam siebie.

Lustro: Co spowodowało, że narodziła się Iga - autorka? Pamięta Pani jakiś szczególny impuls?

Iga: Historia narodzin Igi Adams i Smaku miłości jest burzliwa i bardzo złożona. Wszystko zaczęło się jesienią 2011 roku w Altusie w Katowicach. 
Był listopad, ponury i dżdżysty. Nic nie wskazywało, że ten czas będzie dla mnie w jakiś sposób szczególny. Kiedy obecnie przeglądam pamiętniki i szukam jakichkolwiek wzmianek o książce, nie potrafię nic znaleźć, poza jednym wyjątkiem. Pod datą 9 listopada 2011 widnieje krótki zapisek:

Nie, nie i jeszcze raz nie! Zwariował. Oszalał. Kretyństwo. Nie zgadzam się… PRAGNĘ! 

(podsumowanie rozmowy z autorem, namawiającym mnie do napisania powieści)

Lustro: Teraz będzie pytanie, które nurtuje wiele czytelniczek. Weronika zasługuje na dobrą przyszłość, czy w związku z tym planuje Pani kontynuację Smaku miłości?

Iga: W chwili obecnej niczego jeszcze nie mogę obiecać, ale mam pewne plany… 
Za wcześnie jednak na zdradzanie szczegółów. 

Lustro: Porównanie Pani książki do historii Bridget Jones jest dla mnie średnio trafione. Uważam, że Weronika nie jest niczyją kopią, broni się samą sobą. Podobnie jest z okładką, która wprowadza czytelników w błąd, sugerując banalną treść. Czy jest coś, co chciałaby Pani powiedzieć potencjalnym czytelnikom, by ostatecznie przekonać ich do lektury?

Iga: Kiedy człowiek dowiaduje się, że jego tekst zostaje przyjęty, szaleje wprost ze szczęścia. Dzwoni do rodziny i przyjaciół, świętuje i otwiera najlepsze wino. Będzie książka! Moja książka! Czy życie nie jest piękne? Portem jednak nadchodzą szare dni - rozmowy z redaktorami, korekta tekstu, poprawki, praca nad okładką....
Jedna książka, a cały sztab ludzi. Autor jest tylko częścią wielkiej machiny. Nie ze wszystkim się zgadzam, nie wszystko mi się podoba, nie wszystko wygląda tak jak sobie zamarzyłam.
Skoro jednak zdecydowałam się na współpracę z takim, a nie innym Wydawnictwem, muszę mieć do nich zaufanie. Są już ładnych parę lat na rynku, znają ludzi, wiedzą jakie okładki przyciągają uwagę czytelników, jakie tytuły się sprzedają....

Lustro: Myślę zatem, że najlepszy będzie apel do czytelników: nie sugerujcie się okładką! Powtórzę to samo, co w mojej recenzji - wnętrze smakuje jak gorzka czekolada doprawiona chilli ;)
Przejdźmy do ostatniego pytania. Jest coś, o co chciałaby Pani zapytać nas, blogerów? 

Iga: Nie mam żadnych pytań. Jedyne co mogę powiedzieć, to: Dobra robota, cieszę się, że jesteście. Ogromny szacunek kochani!

Iga Adams (archiwum prywatne autorki)

Pani Idze serdecznie dziękuję za rozmowę, a Was zachęcam do zapoznania się z lekturą. Jeśli macie pytania do autorki, zapraszam do dyskusji w komentarzach.


Zobacz więcej >

Szkoła Aniołów – Oliwia Szadkowska. Czy wierzysz w anioły?


Istnienie aniołów od lat fascynuje ludzi. Upatrujemy nadziei i opieki w postaciach skrzydlatych przybyszów i liczymy na to, że wyższa siła czuwa nad naszym bezpieczeństwem. Wierzymy, że w obliczu śmierci anioł weźmie nas za rękę i poprowadzi w stronę światła, a jednocześnie boimy się przyznam, jak niewiele znaczymy w obliczu wieczności. Czy już pomyśleliście sobie, że chyba nie jestem w pełni władz umysłowych pisząc ten tekst?
Zobacz więcej >

Gwiazdkowe marzenia, cz. 1

Obiecałam sobie, że przez jakiś czas nie będę śledzić zapowiedzi, ale jak zwykle moje obietnice wobec siebie pozostają niespełnione. Jak zachować trzeźwość umysłu, gdy wydawcy kuszą na każdym kroku? Tym razem ograniczyłam listę do pozycji, które po prostu muszę zdobyć. W końcu Gwiazdka już wkrótce ;)

Na wojnie nie ma niewinnych
Aneta Jadowska
Premiera 19 listopada 2014
Fabryka Słów

Nucąc "Burn, burn, burn" Dora podpali świat, by przysmażyć tych, którzy zasłużyli na poznanie ciemnej strony panny Wilk Gdy dawni sprzymierzeńcy pokazują prawdziwą twarz, liczyć można tylko na aroganckiego księcia wampirów... Dora Wilk robi co może, by przestrzegać zasad.
Jednak kiedy ktoś uderza w to, co dla niej najcenniejsze, wówczas zapomina o regułach i odbezpiecza broń. Bo tylko idiota nie wie, że dla przyjaciół Dora jest w stanie zrobić wszystko. Varg w niewoli, Fany w tarapatach, a Bruno dostanie to, na co zasłużył. Naprawdę gorący finał przebojowej serii.
a potem będę płakać...





Jeszcze raz, Nataszo
Karolina Wilczyńska
Premiera 19 listopada 2014
Czwarta Strona

Kojąca książka, która rozgrzeje serce każdej kobiety.
Natasza miała wszystko: kochającego męża, piękny dom, spektakularną karierę i własną agencję reklamową. Życie Nataszy wielu osobom mogłoby wydać się perfekcyjne i takie właśnie było… Do czasu.
"Jeszcze raz, Nataszo" to opowieść o kobiecie, która kochała zbyt mocno. Swojego odbicia i akceptacji szukała w oczach ukochanego. Teraz musi iść przez życie sama. Czy odnajdzie utracone szczęście i spokój?









Niebezpieczne Istoty
Kami Garcia & Margaret Stohl
Premiera 3 grudnia 2014
Feeria

Wydawnictwo Feeria Young pokusiło się o wydanie nowej serii autorek Pieknych Istot. Pamiętacie? Czytaliście? Tutaj spotkacie niektórych bohaterów ;)


Ridley to bardzo, bardzo niegrzeczna dziewczynka. Nie można jej ufać, a co gorsza, nie można zaufać też sobie, gdy jest się obok niej. Jej chłopak Link to muzyk rockowy. Razem wyjeżdżają do nowego Jorku, gdzie Link ma nadzieję rozpocząć karierę.
Wkrótce okazuje się, że może to być ich ostatnia podróż, bo cena za ich życie jest bardzo wysoka…






Love, Rosie
Cecelia Ahern
Premiera 3 grudnia 2014
Akurat

Po wzruszającym PS Kocham Cię następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów Królewna Śnieżka , Dary Anioła: Miasto kości czy Porwanie, Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach Uśpieni, Królewna Śnieżka i Łowca, Igrzyska śmierci.

Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją „drugą połówkę”? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.


Co znajduje się na Waszych listach gwiazdkowych marzeń?
Zobacz więcej >

Pokuta Gabriela – Sylvain Reynard. Najlepszy finał serii

Akurat
Do łożnicy wiodłem ją, była spłoniona jak zorza;
o tej godzinie Niebiosa i wszystkie szczęśliwe gwiezdne układy*
Zobacz więcej >

Smak miłości – Iga Adams - gorzka pigułka w cukrowej otoczce



Z tą książką wiąże się zabawna historia. Na Targach wielokrotnie przechodziłam obok stoiska wydawnictwa Damidos i mocno opierałam się pokusie zakupu książki, której nie było na mojej liście. Moje postanowienie złamała jedna rozmowa z pewną blogerką, którą zapytałam czy już to czytała. Ona na to, no coś ty, przecież to EROTYK! Jak wiecie, dla mnie nie było lepszej rekomendacji. Natychmiast zaopatrzyłam się w kuszący czerwienią egzemplarz z nadzieją na intymny romans. Tymczasem lektura wprawiła mnie w osłupienie i powtórzę za innymi recenzentami - nie sugerujcie się okładką! Wnętrze smakuje jak gorzka czekolada doprawiona chilli - nie każdy polubi, ale każdy zapamięta.
Zobacz więcej >

Moja mroczna strona – Gabrielle Zevin. Zakazana czekolada


Tylko głupiec dokonuje wyboru, który kończy się porażką

Wyobraźcie sobie świat bez kawy i czekolady. Pralinki, czekoladki i mleczne tabliczki nie istnieją, nie możecie też pójść do kawiarni i skosztować latte z pianką... Możecie do woli pić alkohol i korzystać z innych używek, ale powinniście zapomnieć o efekcie kofeinowego kopa po porannej małej czarnej, nie poprawicie sobie tez humoru tabliczką słodyczy z orzechami. Nie wiem jak Wy, ale ja takiej wizji mówię stanowcze NIE. 
Zobacz więcej >

Swobodny konkurs 2-14 listopad 2014


Życie wystawia na próbę każdy związek. Miłość jest prosta… Prawda jest dużo trudniejsza.

Po wplątaniu się w trójkąt miłosny, który doprowadził do niszczącej zdrady i rozpadu jej poprzedniego związku, Kiera przysięgła sobie nie powtarzać raz popełnionych błędów. Jest zdeterminowana, by już nigdy nikomu nie sprawić tak wielkiego bólu, a zwłaszcza uduchowionemu, utalentowanemu mężczyźnie, który zdobył jej serce. Kiedy jednak ukochany Kellan wyrusza wraz ze swoim zespołem w trasę koncertową, która ma zapewnić mu przepustkę do światowej sławy, dziewczyna zaczyna chwiać się w swoich postanowieniach…

Życie wystawia na próbę każdy związek. Miłość jest prosta… Prawda jest dużo trudniejsza.

W Swobodnej poznajemy dalsze losy Kiery i Kellana, bohaterów bestsellerowej Bezmyślnej. Młodzi ludzie uparcie dążą ku szczęściu, choć los nie szczędzi im trudnych prób.

Jakoś tak pusto bez konkursu, prawda? Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Akurat mam dla Was pachnący nowością egzemplarz Swobodnej S.C. Stephens.

 Co trzeba zrobić by wygrać książkę? 

Wymyśliłam dla Was banalne zadanie. Polećcie mi w komentarzu swojego ulubionego bloga (nie musi być książkowy) i ... już ;) Zwycięży osoba, która poleci mi bloga, którego nie znam, a który najbardziej przypadnie mi do gustu. 

Zwycięzca otrzyma książkę "Swobodna" S.C. Stephens oraz kilka niespodzianek ;) 

Zapraszam do zabawy!
Będzie mi miło, jeśli udostępnicie informację o konkursie na Facebooku, Google+ lub zamieścicie baner, ale nie jest to warunek konieczny.


banerek dla zainteresowanych



Regulamin


Fundatorem nagrody jest wydawnictwo Akurat.

Organizatorem konkursu jest autorka bloga Lustro Rzeczywistości, czyli ja.
Zabawa będzie trwać od 2 do 14 listopada 2014, do północy.
Potwierdzeniem udziału jest komentarz pod tym postem, zawierający odpowiedź na pytanie i adres e-mail.
Można zostawić jeden komentarz z odpowiedzią na pytanie!
Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni, zwycięzca zostanie poinformowany poprzez e-mail.
Jeśli w ciągu 3 dni zwycięzca nie skontaktuje się w celu podania adresu do wysyłki, nagroda automatycznie przepada.
Wysyłka tylko na terenie Polski.
W przypadku małej ilości zgłoszeń (poniżej 20) zastrzegam sobie prawo zmian zasad konkursu
Każdy może wziąć udział w konkursie. Nie trzeba być obserwatorem bloga, ale byłoby mi miło ;)
Udział w konkursie jest równoznaczny z akceptacją regulaminu.
Zobacz więcej >

Wyzwanie Kiedyś przeczytam - podsumowanie października

Podsumowanie października w wyzwaniu
Kiedyś przeczytam


Ponownie dziękuję uczestniczkom za aktywny udział, choć nie od wszystkich otrzymałam linki. W tym miesiącu nie szukam recenzji w Waszych postach, zwyczajnie nie mam na to czasu ;) Niezgłoszone recenzje nie zostaną zaliczone.

Gdzie zgłaszamy recenzje? Link znajdziecie od postem głównym (baner, bądź zakładka w menu).
Zaliczam tylko linki przesłane w odpowiednim miejscu. Możecie to zrobić hurtowo, na koniec miesiąca ;)

W każdej chwili można się zgłosić do wyzwania. Zapisy trwają
TUTAJ

Dla przypomnienia, rozmiary stosów, które deklarujecie wyglądają następująco:

XS: poniżej 20 książek 
S: 20 - 39 książek
M: 40 -59 książek
L: 60 - 79 książek
XL: 80 - 99 książek
XXL stos 100 i więcej książek

'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Uczestnicy: wielkość stosu
1. Ewa Król - XS: 12 
2. Beti G. - XS: 15 
3. G.P. Vega - M: 42
4. Wiktoria M - S: 39 
5. Amalia Grace - M: 40 
6. Natalia Łubińska - XL: 83 
7. Diana (Artemis) - S: 21 
8. Lustro Rzeczywistości - M: 45 
9. Agnieszka P. - S: 22 
10. Wonderland Of Book - S: 32 
11. Vienna - S: 36 
12. Zaczytanamarta M: 44
13. Veroniqusia Waters S: 24

poprzednie + X
3 + (brak zgłoszeń)
3 + 1
8 + 1 
7 + 0  (brak zgłoszeń)
7 + 5 :) 
1 + 0  (brak zgłoszeń)
9 + 4 :)
3 + (wiem, wstyd...)
6 + 6 :)
3 + 1
7 + 0 (brak zgłoszeń) 
3 +3
0 + 0 (brak zgłoszeń)

'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

Jeśli kogoś pominęłam, lub coś się nie zgadza, piszcie ;)
Pamiętajcie o zgłaszaniu recenzji i zaznaczaniu wyników w swoich postach.

Amalia Grace, Diana, Agnieszka P - jestem z Was dumna!
Brak zgłoszeń pozostawię bez komentarza. 
Nie chcecie nagród - to nie ;)
Zobacz więcej >
Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka