Elita – Kiera Cass - jest lepiej, dużo lepiej...


W "Rywalkach", o których pisałam TUTAJ dałam się wciągnąć w absurdalne potyczki bohaterek i zapatrzyłam się w pseudo-związek księcia i jego wybranki. Dałam się otumanić i wciągnąć dość naiwnej historii, do tego stopnia, że szalałam z radości na myśl o posiadaniu na półce kolejnej części. I choć zazwyczaj robię sobie między tomami przerwę - tu nie mogłam się powstrzymać ;) Dzisiaj będzie recenzja nietypowa, w pełnym skrócie. Zapraszam!
Zobacz więcej >

Rywalki – Kiera Cass - prześliczna bajka o niczym


Przeczytałam słynne "Rywalki". Pochłonął mnie świat piękny sukni, pałacowego życia, przepychu i pysznego jedzenia. Dałam się wciągnąć w absurdalne potyczki bohaterek i zapatrzyłam się w pseudo-związek księcia i jego wybranki. Jak mogłam dać się tak otumanić? Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Ćwiartka radości - czyli o czym marzę i śnię we wrześniu, cz. 1/4



Miejsce 1
Już 10 września dzięki Wydawnictwu YA! przeczytacie światowy bestseller entuzjastycznie komentowany na Goodreads. Nastolatki oszalały na punkcie tej książki ;)

"Mara Dyer. Tajemnica" 
Michelle Hodkin

Opisy wydawcy brzmi intrygująco:
"Każdy kryje w sobie tajemnicę, wystarczy ją obudzić.
Kim jest Mara Dyer?
W tajemniczych okolicznościach giną dwie dziewczyny, przyjaciółki głównej bohaterki. Wygląda na to, że ich śmierć została przepowiedziana, ktoś wiedział co się wydarzy.
Tajemnicza historia z paranormalnym twistem jest skierowana do nastolatek. Główna bohaterka - wbrew przestrogom - zakochuje się w najbardziej nieodpowiednim i intrygującym chłopaku ze szkoły"
Uwielbiam takie historie, a okładka należy do tych, obok których nie przejdę obojętnie i już zacieram rączki ;)
'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''



Miejsce 2

"Jedyna" Kiera Cass
premiera 10 września 2014, Wydawnictwo Jaguar

Ostatnia część bestsellerowej trylogii. Tom drugi skończył się tak, że nie mogę znieść oczekiwania ;)

"America jest jedną z czterech dziewcząt, które utrzymały się w ścisłej czołówce Eliminacji. Ukochana przez zwykłych ludzi, znienawidzona przez obecnego króla, dziewczyna wciąż nie jest pewna swych uczuć. A jednak nadchodzi moment ostatecznego wyboru, tym trudniejszego, że cały los Illei może spoczywać właśnie w rękach Ami.
Czy dziewczyna powróci do swej dawnej miłości, czy zdecyduje się zostać królową i podjąć walkę o lepszy świat dla siebie i wszystkich mieszkańców Illei?" 


Miejsce 3

"Dolina mgieł i róż" Agnieszka Krawczyk
premiera 10 września 2014, Wydawnictwo Filia

Jedno z moich ulubionych wydawnictw nigdy nie zawodzi, każdą nową pozycję mogę czytać w ciemno, a zresztą jak oprzeć się takiej fabule?

"Pewnego wieczoru pod koniec lata Sabina Południewska stanęła w drzwiach pałacyku
Pod Graalem i Różą.Potrzebowała natchnienia, które pozwoli jej skończyć kolejną powieść. Gospodynią pensjonatu okazała się sympatyczna Mila Mossakowska, a jego gośćmi, ekscentryczna kuzynka Carmen, profesor Niewiara, wyjątkowy oryginał,
oraz pułkownik Janicki, leciwy mężczyzna, który nie stracił młodzieńczego wigoru.
Sabina poddała się urokowi pięknej doliny i czarowi jej mieszkańców. Dzień po dniu otwierała się na nowe doznania, a świat stawał się piękniejszy.
Zawiązała przyjaźń z Teklą Tyczyńską, hrabiną, która stworzyła oszałamiające różane kosmetyki. Spotkała przyjaciela, lekarza, wdowca, który samotnie wychowywał córeczkę, Julinkę.
Sabina znalazła więcej, niż mogła by marzyć. Ale przyszedł dzień wyboru. Czy piękna pisarka posłucha głosu serca?" 


Miejsce 4

"Onyks" Jennifer Armentrout
premiera 17 września (?) Wydawnictwo Filia

"Obsydian" skradł niejedno nastoletnie serce. Mam nadzieję, że kontynuacja będzie równie fascynująca ;)

"Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą się co potrafi Daemon i że jesteśmy połączeni, już jest po mnie. Podobnie jak i po nim. I jeszcze jest ten nowy chłopak w szkole, który ma własną tajemnicę. Wie co mi się przydarzyło i może pomóc, ale żeby to zrobić muszę okłamać Daemona i trzymać się od niego z daleka. Tak jakby to było w ogóle możliwe.
Ale wtedy wszystko się zmienia...
Widziałam kogoś kto nie powinien żyć. I muszę o tym powiedzieć Daemonowi, nawet jeśli wiem, że nie zaprzestanie poszukiwań, dopóki nie dotrze do prawdy. Co stało się z jego bratem? Kto go zdradził? I czego chce Departament Obrony od nich i ode mnie?
Nikt nie jest tym na kogo wygląda. I nie każdy wyjdzie żywy z pajęczyny kłamstw..."

Miejsce 5

"Czarne skrzydła" Sue Monk Kidd
premiera 24 września 2014, Wydawnictwo Literackie

Autorka jest mi obca, ale intrygujący opis i przeczytane recenzje zagranicznych blogerów skutecznie mnie przekonały. Marzę, by poznać tę historię.

"Dwie kobiety, dwie walki o wolność, jedna niezwykła przyjaźń…
Sarah Grimké jest córką sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej, plantatora zaliczanego do elity Charlestone. Nie potrafi się jednak podporządkować obowiązującym w jej świecie konwenansom. Marzy o tym, żeby studiować i zostać pierwszą kobietą prawnikiem. Na swoje jedenaste urodziny dostaje niecodzienny prezent – wyciągniętą z czworaków i obwiązaną lawendowymi wstążkami czarnoskórą Hetty, zwaną Szelmą. To kolejny „obyczaj”, którego Sarah nie potrafi zaakceptować, bo drugiego nie można przecież „posiadać”… To dopiero początek jej problemów.
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i życiem pierwszych abolicjonistek, sióstr Grimké, wspaniała powieść, która prowadzi nas do korzeni stanów południowych Ameryki. Niezwykła pochwała siły przyjaźni i siostrzanej miłości ponad podziałami. Świadectwo walki o wolność i prawo do głosu. Od czasów Przeminęło z wiatrem nie było takiej opowieści!"


Skusicie się?

Zobacz więcej >

Baju baj bajki z baśni – Anna Piniańska-Kordyś. Znane baśnie dla najmłodszych.

Każdy z nas ma ulubione bajki z dzieciństwa. Dawniej zaczytywaliśmy się w historii Calineczki, czy Kota w butach. Historia z morałem jest ponadczasowa.
Zobacz więcej >

"Pochłaniacz" Katarzyna Bonda - kryminału się nie wymyśla


Nie czytam kryminałów.
Powtarzam to kolejny raz. I kolejny raz przeczę sama sobie. "Pochłaniacz" fascynował mnie od dawna, ale tak bardzo bałam się nieznanego, że odkładałam lekturę w nieskończoność. Obawiałam się przygnębiających historii, braku happy endu, krwawych opisów. Tymczasem dostałam wciągającą historię, która przeraziła mnie jedynie objętością. Jestem zachwycona!

Fabuła

Pozwolicie, że tym razem zostawię oryginalną notkę wydawcy, wolałabym przez przypadek nie zdradzić Wam za dużo. A tutaj każde słowo ma znaczenie.

"Zima 1993. Tego samego dnia, w niejasnych okolicznościach, ginie nastoletnie rodzeństwo. Oba zgony policja kwalifikuje jako tragiczne, niezależne od siebie wypadki.
Wielkanoc 2013. Po siedmiu latach pracy w Instytucie Psychologii Śledczej w Huddersfield na Wybrzeże powraca Sasza Załuska. Do profilerki zgłasza się Paweł „Buli” Bławicki, właściciel klubu muzycznego w Sopocie. Podejrzewa, że jego wspólnik - były piosenkarz i autor przeboju "Dziewczyna z północy" - chce go zabić. Załuska ma mu dostarczyć na to dowody. Profilerka niechętnie angażuje się w sprawę. Kiedy jednak dochodzi do strzelaniny, Załuska zmuszona jest podjąć wyzwanie. Szybko okazuje się, że zabójstwo w klubie łączy się ze zdarzeniami z 1993 roku, a zamordowany wiedział, kto jest winien śmierci rodzeństwa. Jednym z kluczy do rozwiązania zagadki może okazać się piosenka sprzed lat."

Opinia

Hasło na okładce głosi, że Katarzyna Bonda dzięki "Pochłaniaczowi" stała się królową polskiego kryminału. Tego potwierdzić nie mogę, ponieważ nie jestem ekspertem. Jednak dzięki tej jednej przeczytanej pozycji stałam się fanką polskich kryminałów. Mocno osadzonych w polskiej rzeczywistości, a jednocześnie łatwych do zniesienia. Nie jestem przygnębiona, czego się obawiałam, jestem za to mocno zafascynowana i niecierpliwie czekam na kolejne tomy przygód profilerki.

Profiler to osoba, która za pomocą różnych technik jest w stanie ustalić, jakie cechy ma osoba, która dokonała zbrodni. Może określić w jakim jest wieku, jakiej płci, a nawet gdzie mieszka i pracuje. Choć to brzmi niewiarygodnie musicie wiedzieć, że nie jest to fikcja literacka. Zawód profilera zdobywa coraz większą popularność i bardzo się cieszę, że autorka tak doskonale go przybliżyła.

 Podłoże merytoryczne to najmocniejszy punkt powieści. Bonda zadbała o pełną wiarygodność opisywanych wydarzeń, również kwestie kryminalistyczno-policyjne są bez zarzutu. Myślę, że wielbiciele sensacyjno-kryminalnych tematów zostaną zainspirowani na tyle, by po lekturze poszerzyć swą wiedzę. Oprócz charakterystyki pracy profilera poznacie specyfikę pracy policyjnego technika oraz różnych wydziałów policyjnych, dowiecie się jakie znaczenie ma ślad osmologiczny oraz DNA. Odkryjecie brutalną prawdę o działaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości. W dialogach i klimacie "firmy" widać efekt konsultacji z przedstawicielami władzy, nie brakuje też dopracowanego tła przestępczego półświatka. Czytelnik jest uczestnikiem wydarzeń, wierzy we wszystko, co przeczytał dzięki odniesieniom do bieżących spraw politycznych i społecznych. Jestem pod wielkim wrażeniem warsztatu autorki i myślę, że również znawcy gatunku będą usatysfakcjonowani.


Bonda stworzyła genialną intrygę, dopracowaną i solidną. Jak wcześniej wspomniałam, objętość książki mnie przeraziła. Jednak teraz wiem, że każda strona była potrzebna. Akcja rozgrywa się na przełomie wielu lat, pierwsze informacje sięgają roku 1993. Poznajemy środowisko "bursztynowej mafii"i zwyczajnych osobników szukających łatwego pieniądza. Poznajemy dzieje kilkorga młodych ludzi, którzy znaleźli się w  złym miejscu i czasie, a ich poczynania mają nieprzewidywalne konsekwencje. 
Powiem Wam, że ani chwili się nie nudziłam, autorka poprowadziła wydarzenia w sposób zrozumiały nawet dla laika, a zarazem zaskakujący. Do samego końca nie wiedziałam kto zabił ;) I mimo, że czasem miałam wrażenie przynudzania, wiem, że każdy akapit miał znaczenie. Momentami męczyła mnie też wielowątkowość - to nie jest powieść, którą się pochłania do ostatniej strony, czasem trzeba złapać oddech i uporządkować w głowie informacje. Bez tego zaginęłabym w gąszczu wydarzeń i postaci. Liczne zwroty akcji powodowały natomiast, że musiałam robić notatki, by potem sprawnie opisać swoje wrażenia.

Bohaterowie

Autorka wprowadziła wielu bohaterów, a każdego z nich scharakteryzowała w sposób nie pozostawiający wątpliwości. Na kartach powieści nie ma postaci, która byłaby jedną wielką niewiadomą: od najważniejszych przestępców, po sprzątaczki. Perfekcyjnie nakreśliła portrety psychologiczne, wnikliwie obserwując ludzkie zachowania. Dzięki temu otrzymujemy nie tylko przemyślaną zagadkę kryminalną, ale też realne tło obyczajowe. Wszyscy bohaterowie uwikłani w zagadkę są tak skonstruowani, że do końca nie wiedziałam kto jest dobry, a kto zły. To tak jak w życiu - każdy człowiek zmienia się w zależności od sytuacji w jakiej się znajdzie. Gwarantuję Wam, że nikogo nie da się jedno znacznie ocenić i skategoryzować. 

Najważniejszą postacią jest oczywiście Sasza Załuska i bardzo się cieszę, że to kobieta, a nie kolejny nieomylny facet. Sasza zostaje wmanewrowana w sprawę, do jakich nie chciała już nigdy wracać. I choć nie do końca podobał mi się sposób, w jaki profilerka została policyjnym współpracownikiem, uważam że to świetna postać. Sasza jest kobietą z problemami i skomplikowaną przeszłością. Podczas poznawania historii morderstwa poznajemy wstrząsający życiorys profilerki - byłej policjantki i ... alkoholiczki.
Wiarygodności dodaje fakt, że nasza bohaterka musi zmagać się z własnymi demonami przeszłości. Nie jest też niezniszczalna, ma świadomość, że ma dla kogo żyć i dlatego musi uważać na to, gdzie i w co się pakuje. Tylko czasem miałam wrażenie, że Załuska zbytnio ryzykuje i rozwiązanie zagadki przedkłada nad dobro dziecka...


Podsumowanie

Bonda stworzyła powieść realną, niemal namacalną. Odczujecie na własnej skórze realność przedstawionych wydarzeń, uwierzycie w każde słowo i będziecie zaskoczeni perfekcyjną siatką powiązań, jaką stworzyła autorka. Wszystko w tym grubym tomie ma sens - i mam do Was apel - nie bójcie się sięgnąć po "Pochłaniacz". Bonda pokazuje, że kobieta też potrafi napisać świetną powieść kryminalną, która wciąga, fascynuje, wzbogaca w wiedzę i daje do myślenia. A do tego zawiera treść znośną nawet dla dość wrażliwej czytelniczki. Nie epatuje krwistymi i brutalnymi opisami, a inteligentnym i logicznym obrazem wydarzeń. Serdecznie polecam.

Dla kogo
Dla każdego

Ocena
5+/6



Za możliwość przeczytania tak świetnej lektury dziękuję



'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Zobacz więcej >

Jak zdobyć egzemplarze recenzenckie specjalnie się nie starając.




Tytuł posta miał za zadanie wyprowadzić Cię na manowce :) Nie znajdziesz tutaj rad, jak bez wysiłku zdobyć książki. W blogosferze nie ma litości, jeśli się nie starasz – nie osiągniesz zbyt wiele
.
Zobacz więcej >

Szukaj mnie wsród lawendy - Agnieszka Lingas-Łoniewska - zapowiedź serii + fragmenty


Mojej ulubionej autorki, jaką jest Agnieszka Lingas-Łoniewska nie muszę Wam przedstawiać. Wiecie już, że na moim blogu od samego początku jego istnienia piszę o książkach autorki i zamęczam Was zapowiedziami kolejnych książek. Mam w tym pewien cel - chciałabym, aby każda z Was przeczytała choć jedną książkę pani Agnieszki i na własnej skórze przekonała się, że nasze, polskie pisarki są świetne!

Dzisiaj przedstawiam Wam nową serię, która powstała w malowniczej chorwackiej scenerii i tam też rozgrywa się część akcji. Powieści opowiadają losy trzech sióstr Skotnickich, z którymi każda z Was będzie mogła się utożsamić.

Tom pierwszy, "Szukaj mnie wśród lawendy", będzie miał premierę 25 października 2014 r., a w tym poście znajdziecie informacje związane z premierą, a także tajne fragmenty :) Ja już wiem, czego się spodziewać i zdradzę Wam, że jest na co czekać! Poznacie nową twarz Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, która znów udowadnia, że nie jest pisarką z przypadku ;)

'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Szukaj mnie wśród lawendy - Zuzanna


Czy można zapomnieć o przeszłości, o stracie zaufania, o niedotrzymanych obietnicach, wreszcie o zdradzie? Każdy zasługuje na drugą szansę, czy takim dobrodziejstwem Zuzanna obdarzy Roberta? A może nie tak łatwo zamknąć karty przeszłości i napisać nową opowieść o wspólnej przyszłości? Piękna Dalmacja Południowa, malowniczy Półwysep Pelješac, trzy siostry, trzy historie, trzy miłości. Zuzanna to pierwszy tom trylogii o uczuciach, o tym jak życie jest ulotne, o tym jak łatwo zniszczyć wszystko to, co w nim cenne i jak potem trudno to odzyskać.
źródło: LC


Fragmenty

I
Gdy minąłem niebieskie niskie krzewy, zamknąłem oczy i wyobraziłem sobie, że ona jest tuż obok mnie. Często tak robiłem, katowałem się obrazami, wizualizowałem sobie jej postać, niemal czułem gładkość jej skóry pod opuszkami palców.
A teraz... musiałem... po prostu musiałem spróbować ją znaleźć. Nie istniałem bez niej.
Dlatego wciąż szukałem... szukałem jej wśród lawendy.

II
Wieczorem Zuzanna czuła się jak nowonarodzona. Miała nową fryzurę, co przy jej rozwichrzonych rudych włosach nie było rzeczą prostą, ale fryzjerka Iwonka potrafiła zdziałać cuda. Tak samo jak kosmetyczka, a potem masażysta. A co tam! Raz się żyje. Potem zakupy w jednej z galerii, nowy strój, pareo, sandałki i sukienka. W końcu w Chorwacji jest już bardzo ciepło, można pokazać trochę ciała. Tego ostatniego Zuzka miała całkiem sporo, ale nie przejmowała się tym. Wiedziała, że podoba się facetom, nawet kobiety patrzyły na nią z błyskiem zazdrości i niekiedy uznania. Ale teraz w sumie nie zaprzątała sobie tym głowy. Chciała zrobić coś dla siebie, wreszcie ona znajdowała się na pierwszym miejscu, chociaż na ten tydzień, wyrwany z jej poukładanego życia, jak z idealnie dopasowanego puzzle. Nagle jeden klocek się wyłamał i uciekł, jak więzień od lat ograniczany i izolowany. Od życia, świata, innych ludzi. Nie tylko białych kołnierzyków i garsonek. Czasami nadchodzi moment rewizji. Wszystkich swoich dotychczasowych poczynań. I Zuzka czuła, że ta chwila zbliża się nieuchronnie. Czy była na to gotowa? Nie wiedziała. Ale zdawała sobie sprawę, że może po powrocie z Chorwacji coś się wyjaśni. A raczej rozjaśni w jej głowie. Może tego właśnie jej było trzeba? Pokazania, że praca nie może być sensem życia, że nie jest jedynym celem, jedyną prawdą, wręcz religią, którą wyznawała przez ostatnie lata. To bolało, ta gorzka prawda, ten zadany z klasą, wręcz niechcący kopniak, aby pokazać jej, że jest tylko trybikiem w maszynie, która funkcjonuje z niezachwianą pewnością, że nawet bez jej udziału machineria nadal będzie przeć do przodu. To należało sobie uświadomić i powoli, bardzo powoli, ta prawda docierała do umysłu Zuzanny. Jesteś tylko częścią mechanizmu, zatraciłaś siebie i swoje człowieczeństwo, pasje, marzenia. Wszystko podporządkowałaś pracy, a ona przecież nie może być wszystkim, co masz. Bo wszystko co masz, to ty sama, twoje życie, rodzina i może... Może spotkasz jeszcze kogoś, kto będzie chciał być częścią twojej codzienności. A jeśli nie... trudno. Poradzisz sobie. Tylko po prostu nie zapominaj o kimś niezmiernie ważnym. O sobie samej.

III
- Nie pisz dramatów. Spotkaj się z nim, idź na randkę, spróbuj zachowywać się tak, jakbyś poznała go tu, na plaży. Zauroczył cię, rozbawił, zafascynował. Chcesz go poznać bliżej, chcesz się zabawić, chcesz poczuć smak ryzyka. I tyle. Na ma was, nie ma przeszłości. Jesteś tylko i ty i on, osobno, a trochę razem. A potem... - Gabrysia wpatrywała się w siostrę - ...potem wrócisz do swojego życia, on do swojego i zobaczycie jak sprawy się potoczą.
- Gabi ma rację. Niech twoja analityczna natura na chwilę się zamknie i da dojść do głosu tej dzikiej i nieposkromionej.
-Skąd wiesz, że taką mam? – Zuza uśmiechnęła się lekko.
- Każda Skotnicka taką ma. Tylko nie zawsze daje jej dojść do głosu – Zosia odparła z niesłabnącym przekonaniem.
- Jak jestem z wami wszystko wydaje się takie proste. Gdy wracam do siebie, do pracy, czasami mam poczucie takiej beznadziejności – Zuza czuła miły szum w głowie.
- Nigdy nie przypuszczałam, że żelazną Zuzannę ogarniają czasami wątpliwości – Gabrysia pokręciła głową.
- Nawet korpobitch miewa przebłyski człowieczeństwa – Zuzka wstała i włączyła muzykę.
- Co leci? – Zośka wrzuciła winogrona do ust i popiła winem.
- No, a zgadnij – Gabrysia wyszczerzyła się i uniosła dłonie w górę.
- You can dance, you can jive, having the time of your life - Zuza już tańczyła i śpiewała pełną piersią.

źródło: fanpage Autorki

Playlista do pierwszego tomu cyklu. Posłuchajcie ;)

Zobacz więcej >

Łowczyni zagubionych dusz – Isabelle Talbert. Pułapka pieknej okładki...





Przede mną spoczęła książeczka o zachęcającej okładce. Z radością zabrałam się za czytanie, bo jak wiecie lubię debiuty i paranormale. Co dostałam tym razem? Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Wyzwanie KIEDYŚ PRZECZYTAM - ważne informacje dla uczestników + mój stos


Kochani zaktualizowałam post główny z wyzwaniem, mam nadzieję, że teraz wszystko będzie jasne.
Zgłoszenia oraz linki do recenzji przeczytanych książek wklejajcie pod postem głównym. Przeniesiecie się do niego klikając w baner po lewej stronie bloga, lub w zakładkę menu.
Jeśli macie pytania, bądź niejasności proszę o maila.

Witam serdecznie nowych uczestników i życzę Wam powodzenia ;)

'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Oczywiście ja również biorę udział w wyzwaniu, poniżej zobaczycie, co też zachomikowałam na półkach. Troszkę tego jest, ale i tak spodziewałam się większej liczby pozycji. Uprzedzam pytania - do stosu zaliczam też nowe książki (np kupione wczoraj), chyba, że macie zamiar czytać je od razu po zakupie ;)

Mój stos ma rozmiar M czyli 45 pozycji


  1. Hinduska miłość - Javier Moro
  2. Dziewięć żyć Chloe King Upadła - Liz Braswell
  3. Dziewięć żyć Chloe King Uprowadzona - L. Braswell
  4. Dziewięć żyć Chloe King Wybrana - L. Braswell
  5. Jak upolować faceta - Janet Evanowich
  6. Czysty obłęd - Mark Lamprell
  7. Fartowny pech - Olga Rudnicka
  8. Złodziejka książek - Markus Zusak
  9. Atlas chmur - David Mitchel
  10. Pułapka uczuć - Coleen Hoover
  11. Trzy oblicza pożądania - Megan Hart
  12. Otchłań pożądania - Megan Hart
  13. Oczarowanie - Carrie Jones
  14. Zniewolenie - Carrie Jones
  15. Miasto upadłych aniołów - C. Clare
  16. Miasto zagubionych dusz - C. Clare

  1. Ognista - Sophie Jordan
  2. Miłość z jasnego nieba - Krystyna Mirek
  3. Wrzosowiska - Monika Rebizant-Siwiło
  4. Grand - J.L. Wiśniewski
  5. Morderstwo w Orient Expresie - Agatha Christie
  6. I nie było już nikogo - Agatha Christie
  7. ABC - Agatha Christie
  8. Światła pochylenie - Lura Whitcomb
  9. Jej wszystkie życia - Kate Atkinson
  10. Nomen Omen - Marta Kisiel
  11. Korona w mroku - Sarah J. Mass
  12. Rywalki - Kiera Cass
  13. Elita - Kiera Cass
  14. Takeshi cień śmierci - M.L. Kossakowska
  15. Inferno - Dan Brown


  1. Nieczystość - Robin Wasserman
  2. Zazdrość - Robin Wasserman
  3. Życie ma smak - Małgorzata Kalicińska
  4. Pamiętnik z przyszłości - Cecelia Ahern
  5. Morderstwo wron - Anne Bishop
  6. Pisane szkarłatem - Anne Bishop
  7. Zimowa opowieść Mark Helprin
  8. Koniec świata - Izabella Frączyk
  9. Dziś jak kiedyś - Izabella Frączyk
  10. Piękna katastrofa - Jamie McGuire
  11. Taniec cieni - Yelena Black
  12. Wybrani - C.J. Dougherty
  13. Zagrożeni - C.J. Dougherty
  14. Dziedzictwo - C.J. Dougherty
'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''

Pamiętajcie, zgłoszenia przyjmuję pod postem głównym KLIK
Pod tym samym postem zgłaszamy przeczytane pozycje.
Podsumowanie będę robić co miesiąc.
Zobacz więcej >

Ostatni dzień lata – Joyce Maynard. Długi, wrześniowy weekend, który zmienił wszystko


Powiem Wam, że wymęczyłam tę książkę. Jeśli są wśród Was wielbiciele kultowego Buszującego w zbożu to powinniście poczuć się dopieszczeni. Autorka silnie inspirowała się dziełem Salingera i nie ma w tym nic dziwnego, wszak była jego życiową partnerką. Dla mnie sam sposób narracji i filozoficzny wydźwięk powieści były nie do zniesienia i gdyby nie kilka bardzo mocny momentów i fantastyczne zakończenie oceniłabym tę książkę znacznie niżej. Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Wyzwanie czytelnicze ZAKOŃCZONE

Kiedyś przeczytam

UWAGA! Wyzwanie trwa do końca roku 2014.

Często kupujemy książki już w dniu premiery, a potem odkładamy na półkę i zapominamy o nich na kilka, a nawet kilkanaście miesięcy/lat. A one tam leżą, takie biedne, zapomniane, zakurzone... 
Wypowiadam więc wojnę stwierdzeniu: kiedyś przeczytam!

Myślałam, myślałam i wymyśliłam dla siebie i dla Was motywację, by książki zapomniane, zachomikowane, odłożone na bliżej nieokreślone "kiedyś", a także te całkiem nowe przeczytać szybciej. Mam nadzieję, że ciepło przyjmiecie to wyzwanie i przyłączycie się do mnie.

''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
UWAGA uczestnicy! 
Recenzje zgłaszamy również pod tym postem, ale NIE  robimy drzewek ;)
'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Przestawiam Wam wyzwanie, do którego może dołączyć każdy posiadacz stosu zaległości. Moi drodzy, rozwiewam wątpliwości - książka kupiona wczoraj to też już zaległość, chyba że czytacie ją od razu po zakupie ;) Zaliczam egzemplarze biblioteczne, o ile zostaną ujęte na zdjęciu i na pewno macie zamiar je czytać.
Wyzwanie potrwa do końca roku, a jego celem jest jak najszybsze zmniejszenie stosu.

Aby dołączyć do wyzwania należy:

Po pierwsze

- Zadeklarować wielkość stosu (XS,S,M,L,XL,XXL) i zgłosić się pod tym postem:

Zgłaszam się!
wielkość stosu:
link do posta na blogu/półki na LC: 

(można zaktualizować później, ale przeczytane książki zaliczają się dopiero po dodaniu tego punktu)

- Osoby posiadające bloga: opublikujcie zdjęcie swojego stosu i/lub listę pozycji w dedykowanym poście na swoim blogu. Jak wygląda taki post? Podejrzyjcie TEN lub innych uczestników ;)
-Osoby posiadające konto na LC: stwórzcie 2 półki (zatytułowane np "Wyzwanie - kiedyś" i "Wyzwanie - już"). Na pierwszej umieśćcie zaległe książki. Po przeczytaniu poszczeólnych pozycji będziecie przenosić je na drugą półkę).

Po drugie

Po tym postem zgłoście chęć wzięcia udziału w wyzwaniu, podając link do posta na blogu, bądź półki na LC związanej z wyzwaniem oraz określcie wielkość stosu (XS, S itd.)

Po trzecie

Po spełnieniu 1 i 2 warunku zgłaszajcie recenzje TUTAJ.
Pamiętajcie, by odznaczyć w swoim poście przeczytaną pozycję (np tak: "Zatrute pióra Antologia kryminału").
 Uczestnicy wyzwania, którzy zgłosili półki w LC muszą przenieść przeczytane pozycje na półkę "Wyzwanie - już" i również wkleić mi link 

UWAGA!
Warunkiem jest posiadanie bloga lub konta na Lubimy czytać.
  • Do wyzwania zaliczają się jedynie książki papierowe podane w zgłoszeniu, również te z biblioteki.
  • Nie można dodawać pozycji w trakcie trwania wyzwania. 
  • Miejcie litość dla mnie i wklejajcie linki do recenzji w dobrym miejscu, można to robić hurtem na koniec miesiąca.
  • Do wyzwania można zgłosić się w dowolnym momencie, również pod tym postem. 
  • Najstarsze komentarze i zbędne pytania w komentarzach będę usuwać. Macie wątpliwości - piszcie maile.



NAGRODY MOTYWACYJNE
Żeby Was mocniej zmobilizować przewiduję nagrody, które przyznam najbardziej aktywnym uczestnikom wyzwania. Wielkość nagrody uzależniam od wielkości stosu i oczywiście będą to książki ;)
Przewiduję paczki zawierające od 1 do 10 pozycji. W grudniu zdecyduję, kto najbardziej przyłożył się do zadania, pamiętajcie jednak, że to nie jest żaden wyścig, a jedynie przyjemność dla Was.
Proszę Was o uczciwe podejście ;)

Rozmiary stosów, które deklarujecie wyglądają następująco:

XS 

poniżej 20 książek 


20 - 39 książek

M

40 -59 książek


60 - 79

XL 

80 - 99

XXL 

stos 100 i więcej książek
'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
UCZESTNICY

1. Ewa Król - XS

2. Beti G. - XS
3. G.P. Vega - M
4. Wiktoria M - S
5. Amalia Grace - M
6. Natalia Łubińska - XL
7. Diana Brzezińska Artemis - S ZAKOŃCZONE
8. Lustro Rzeczywistości - M
9. Agnieszka P. - S ZAKOŃCZONE
10. Wonderland Of Book - S
11. Vienna  - S
12. zaczytanamarta - M
13. Veroniqusia Waters - S



'''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
Będzie mi miło jeśli opublikujecie na blogach baner, ale nie jest to konieczne.



Liczę na to, że wyzwanie będzie dla Was motywacją 

i spotka się z Waszym entuzjazmem.



Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału ;) 
Zobacz więcej >

"Ty jesteś moje imię" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - historia, którą powinien poznać każdy


Ania Grzyb z bloga Pisaninka napisała w swojej recenzji, że to fenomenalna książka. Myślałam, że przesadza i podchodziłam do lektury dość sceptycznie. Moi drodzy, myliłam się! Ania miała rację. Mało tego, to jedna z książek, którą każdy z nas, Polaków, powinien poznać. Nie bójcie się historycznej nudy, w zamian  przygotujcie się na moc wzruszeń...


"Ty jesteś moje imię i w kształcie, i w przyczynie, 
i moje dłuto lotne.
Ja jestem, zanim minie wiek na koniu-bezczynie,
ptaków i chmur zielonych złotnik.
Ty jesteś we mnie jaskier w chmurze rzeźbiony blaskiem
nad czyn samotny. (...)"


Krzysztof Kamil Baczyński
(fragment "Ty jesteś moje imię...")

Fabuła
Trwa wojna. Mieszkańcy Warszawy uczą się żyć w cieniu niemieckiej przemocy, łapanek, publicznych egzekucji. Kampania wrześniowa zostawiła tragiczne żniwo, głód, niewolę i strach. Polacy działają w konspiracji, a młodzi ludzie wkładają całe serce w walkę o wolność. Uczą się na tajnych kompletach, planują powstanie i walczą do końca...

To nie jest najlepsza sceneria dla miłości, jednak młodziutka Basia spotyka na swej drodze Krzysztofa. Nieśmiała dziewczyna i przystojny, wrażliwy poeta zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, od pierwszego uścisku dłoni. Są dwoma połówkami tego samego jabłka, uzupełniają się, a ich miłość to biała magia w czarnej otchłani okupacji.

Opowieść o Basi i Krzysztofie Baczyńskich jest historią prawdziwej, pięknej miłości z tragicznym finałem. Nieważne jak bardzo nie chcemy tego zaakceptować..

Opinia
Katarzyna Zyskowska-Ignaciak włożyła w tę książkę mnóstwo pracy. Przeczytała wszystko, co o Baczyńskim napisano, przestudiowała dziesiątki dokumentów, map stolicy, publikacji z twórczością poety, a także odwiedzała miejsca, w których działa się akcja*. Podziwiam jej zapał do pracy i jestem pod ogromnym wrażeniem efektu. Autorka włożyła całe serce w to, by pokazać jak najwierniej dzieje Baczyńskich.
Możecie się spodziewać niespotkanej dbałości o szczegóły, emocjonalnego przekazu i opowieści, która porwie Was i złamie Wasze serca. Autorka ubrała w słowa historyczne fakty i przedstawiła najbardziej możliwy scenariusz wydarzeń. A do tego zrobiła to w sposób, którego nie zapomnicie. Nawet jeśli znacie biografię poety, jestem pewna że odkryjecie nowych fakty i być może zrozumiecie coś, o czym dotąd nie mówiono.
Nie jestem w stanie oddać tych emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania powieści i mimo, że historia nie jest moim konikiem byłam wstrząśnięta i zafascynowana. Przyznam szczerze, że nie znam twórczości Baczyńskiego na tyle, by swobodnie o niej pisać. W zasadzie pamiętam jedynie przerabiane w szkole fragmenty i wielki patos, który temu towarzyszył. 
Tymczasem autorka opisała życie poety w tak rzeczywisty sposób, że niemal czułam się uczestnikiem wydarzeń. Odczarowała postać wielkiego poety i przedstawiła go jako wrażliwego, ale silnego człowieka, który mimo słabego zdrowia był gotów walczyć za ojczyznę nie tylko swoją twórczością, ale też jako żołnierz. Do tego żył jak zwyczajny człowiek, zakochał się w swojej Basi miłością czystą, prawdziwą, bajkowo piękną. Choć bajka nie skończyłaby się w ten sposób...

Nie będę pisać o kreacji bohaterów, ponieważ jak sami się domyślacie nie były to postaci fikcyjne. Autorka ukazała obraz Baczyńskiego, jego matki, Basi oraz jej rodziny bez zbytniego ubarwiania i idealizowania. Pokochałam sposób w jaki przedstawiła niemal idealne małżeństwo Baczyńskich, którzy mimo przeciwności losu starali się cieszyć każdą wolną chwilą. Ich miłość, mimo wojennego tła, była tak piękna, że nawet teraz, pisząc te słowa, w moim oku kręci się łza. Nie wierzę, że finał tej historii przyniósł jedynie śmierć. Dwoje zakochanych ludzi i mała istotka, którą Basia nosiła pod sercem nie doczekało lepszej przyszłości, w wolnym kraju. Autorka sprawiła jednak, że teraz wszyscy będą żyć w moim sercu. I choć nadal nie rozumiem poezji Baczyńskiego, spojrzałam na niego zupełnie inaczej - był przede wszystkim człowiekiem bezgranicznie zakochanym: w swojej żonie Basi i w ojczyźnie. Za jedną i drugą oddał to, co najcenniejsze - życie.

Gorąco polecam Wam tę książkę. I choć mam świadomość, że to jedna z najsmutniejszych historii, jakie czytałam w tym roku, jestem pewna, że zostawi w Waszym sercu ślad. Przekonacie się, że historia zatacza wielkie koło i w świetle obecnych wydarzeń potrzebne są nam takie lektury. Mimo tragicznego zakończenia powieść daje nadzieję na lepsze jutro. Przywraca sens walki o niepodległość. Pokazuje siłę zjednoczonego narodu, godny podziwu zapał młodych ludzi, oraz przywraca sens uczuciom patriotycznym.
A miłość? Dla miłości granice nie istnieją i nic nie jest w stanie jej zniszczyć. Ani wojna, ani bieda, ani śmierć....

Dla kogo
Dla wszystkich.

Ocena
6/6


* informacje o tym, jak autorka pisała książkę czerpałam z wywiadu zamieszczonego na blogu Pisaninki.



Za moc wzruszeń i najlepszą lekturę tego roku
dziękuję Wydawnictwu




Wyzwanie
Zobacz więcej >

"Zatrute pióra" Antologia kryminału - 11 mocnych uderzeń


źródło: Replika
Nie czytam kryminałów. 

Mam ku temu zasadnicze powody, ale nie będę o tym pisać, skoro zdecydowałam się na przeczytanie antologi kryminału, w wydaniu polskich autorów.
Wiecie co mnie do tego skłoniło?

Oczywiście tekst Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale przy okazji odkryłam kilka ciekawych nazwisk.
Grzegorzewska, Jodełka, Klejzerowicz, Koziołek, Krawczyk, Olejniczak, Ostaszewski, Pawlak, Pilis, Skowroński.
Znacie powyższych autorów?
 Jeśli nie, myślę, że czas dać im szansę, może odkryjecie kolejnego ulubionego twórcę?
 Przynajmniej niektórzy z nich w pełni zasługują na uznanie. Mówię Wam to ja - wielbicielka wszystkiego, co kryminałem nie jest ;)

Zbiór zawiera jedenaście opowiadań o wspólnym mianowniku, jakim jest zemsta. I jak pisze wydawca: 

"Mści się młode pokolenie za krzywdy przodków, mści się biznes na nierozważnych politykach, dziecko za marność swojej egzystencji, odwet bierze niedoszła ofiara, sprawiedliwie mści się los na zbrodniarzu i - z rozpaczy - człowiek na własnym losie. Zbrodnia pozyskuje nowych adeptów, śmierć zbiera żniwo, a policjanci radzą sobie ze zmiennym szczęściem, uwikłani we własne życiowe problemy"

Opowiadania przestawiają lietaracką fikcję, jednak jest ona tak brutalnie realna i szczera, że miałam wrażenie uczestniczenia w wydarzeniach. Niemal namacalnie obcowałam z mordercami, psychopatami, drobnymi przestępcami, politykami, policjantami, zdradzonymi kobietami i wszelkim elementem tego świata. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie i choć nie jestem ekspertem w tym gatunku, muszę przyznać, że niektóre opowiadania wstrząsnęły mną i wprawiły w osłupienie.

Ocena
Długo zastanawiałam się, jak ocenić antologię, niektóre teksty zaskoczyły mnie pozytywnie, inne natomiast nie były zbyt ciekawe i czuję, że zmarnowałam na nie czas. Nie polubiłam też tych, które pozostawiały nierozwiązaną zagadkę. Nie jestem wielbicielką otwartych zakończeń i drażnią mnie formy wymagające zastanawiania się, co było potem. Postanowiłam ocenić poszczególne opowiadania przyznając im plusy, bądź minusy, bez zagłębiania się w szczegóły:


Zatruta krew - Anna Klejzerowicz +
Recepta - Krzysztof Koziołek +

Wakacjusz - Romuald Pawlak -
Sprawiedliwość i zemsta - Agnieszka Lingas-Łoniewska +
Zabawy przy torach - Gaja Grzegorzewska -

Transakcja - Marcin Pilis -
Ostatnia kołysanka - Robert Ostaszewski +

Krew jest osobliwym sokiem - Joanna Jodełka +
Efekt domina - Jacek Skowroński +

Memento - Agnieszka Krawczyk -
Spokojnie, kochanie… - Lucyna Olejniczak +

Bardzo trudno mi ocenić szczegółowo każde z opowiadań, ponieważ wszystkie są moim zdaniem na wysokim poziomie. Mocno na mnie podziałału, wywołały szereg emocji - od wzruszenia, po ogromny niesmak. Moim faworytem jest "Efekt domina", ponieważ najmocniej mnie zaskoczył i spowodował niemały szok. Do gustu przypadły mi też teksty Anny Klejzerowicz i oczywiście Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Pozostałe zrobiły na mnie pozytywne wrażenie, ale gdybym ich nie przeczytała, nic by się nie stało. Nie wzbogaciły mnie, a jedynie przygnębiły i wprawiły w wisielczy nastrój. Jeśli taka jest rola kryminałów, to już wiem, czemu ich unikam ;) Nie umniejszam jednak warsztatu autorów i bez wahania polecam tę pozycję tym z Was, którzy lubią sensacyjno-policyjne klimaty.

Podsumowanie
Każda historia charakteryzuje się odrębnym i dopracowanym stylem autora, obfituje w brutalne opisy i wulgaryzmy. Niektóre z opowiadań należy potraktować z przymrużeniem oka, zawierają bowiem zabawne sytuacje i budzą uśmiech . Inne szokują i obnażają niezbyt fajną, polską rzeczywistość, o której wolałabym zapomnieć. jeszcze inne są wręcz nierealne i zabarwione magią.

Dla kogo
To kawałek mocnej i ciekawej lektury, dla wielbicieli gatunku, bez względu na płeć. Myślę, że będzie to gratka dla tych z Was, którzy nie wierzą w kryminalne zdolności polskich autorów - przekonacie się, że cudze chwalicie, a swego...

Przyjemność z czytania zapewnia ciekawa szata graficzna i przejrzysty układ. 
Polecam .




Wyzwanie:
Zobacz więcej >

Cienie przeszłości – Edyta Świętek. Życie, tak niewiele warte...

"(...)Tęsknotą dziś przeszyty,
Tu przy samotnym stole,
Schwytany w widm niewolę,
Na tysiąc dni rozbity(...)"

Julian Tuwim- "Ostry erotyk" (fragment)
Zobacz więcej >

Stosik wakacyjny ;)



Tak, wiem, miałam nie kupować nic do października. Niestety nic nie poradzę na to, że nie potrafię się oprzeć... I tak oto prezentuję Wam moje najnowsze zdobycze. Kilka dostałam na urodziny, kilka pochodzi z wymiany, ale większość kupiłam choć obiecałam sobie, że oszczędzam na Targi w Krakowie ;)
Zobacz więcej >

Szczęście pachnie bzem – Aleksandra Tyl. O tym, do czego prowadzi brak dialogu

"Aleja Bzów" Aleksandry Tyl urzekła mnie i przeniosła do rodzinnych okolic. Polubiłam bohaterów i byłam niezmiernie ciekawa, jak potoczą się ich dalsze losy. Tak oto trafiła w moje ręce kontynuacja książki, o wiele mówiącym tytule. Czy spełniła moje oczekiwania? Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Nigdy nie gasną –Alexandra Bracken Tom II

źródło
Mam dziś wielką przyjemność przedstawić Wam przedpremierową recenzję drugiego tomu Mrocznych umysłów Emocje jeszcze we mnie nie wygasły, a kilka zabłąkanych łez nadal czuję na policzkach. Było mocno, brutalnie i wciągająco...
Zobacz więcej >

Drogie maleństwo –Julie Cohen. Jak wiele jesteś w stanie poświęcić dla dziecka?


Surogatka. Matka zastępcza. Brzuch do wynajęcia.
Te i inne określenia kobiety, która decyduje się urodzić "cudze" dziecko, nie mają w naszym kraju pozytywnego wydźwięku. Boimy się takiego rozwiązania, krytykujemy je, uznajemy za nieetyczne.
A jeśli nie miałabyś wyjścia?
Zobacz więcej >

"Najmniejszy słoń świata" Maciej Szymanowicz - opowieść z morałem dla uczniów podstawówki



Pierwsze wrażenie - co za urocza okładka!
Gruba, dopracowana, ozdobiona piękną ilustracją z gatunku tych, od których nie można oderwać oczu. Sami popatrzcie, czy ten Słonik nie jest uroczy?

Z przyjemnością przeczytałam historię małego mieszkańca ZOO, który postanowił poszukać Afryki.

O czym jest?

Słonik urodził się w ZOO, był słodki, cudowny i uroczy. Z miejsca stał się ulubieńcem wszystkich zwierząt. Pewnego dnia malec usłyszał, że pochodzi z Afryki, a że był bardzo ciekawski, zapragnął natychmiast tam pójść i rozpoczął przygotowania. 
Najpierw - ucieczka. Ale jak to zrobić? Przecież nie przeciśnie się przez kraty, ani nie umie latać. Zatem postanowił... schudnąć, nic nie jadł i malał, malał aż zmalał tak, że zmieścił się między prętami ogrodzenia, zostawił pożegnalny list i ... ślad po nim zaginął.

Poszukiwali go wszyscy: pracownicy, zwierzęta,policja... Niestety sama ucieczka to dopiero początek przygód. Słonik został uczniem podstawówki, nauczył się czytać, potem został porwany i stał się pracownikiem mini-cyrku. A w międzyczasie dyrekcja ZOO poruszyła niebo i ziemię, by odnaleźć zgubę.



Opinia
Historyjka bardzo mi się podobała, była dynamiczna, zabawna, a do tego pięknie ilustrowana. Moja córka jest jeszcze na nią za mała, ale myślę że za kilka lat wrócę do tej lektury. A dziś z przyjemnością opowiedziałam dziecku skróconą (i ocenzurowaną) wersję, pokazując przy tym obrazki. Swoją drogą, nie sądziłam, że czarno-białe ilustracje mogą przekazywać tak wiele treści. Spójrzcie:


Bohaterami książeczki są zwierzęta i uczniowie IV klasy podstawówki. I myślę, że uczniowie młodszych klas to idealny target dla tej pozycji. 

Treść jest pełną humoru i nienatrętnej dydaktyki bajką, idealną na wakacje. Wielkim plusem jest bogaty język, którym posługuje się autor: zalety i przywary, posępne nastroje, arcytrudna klasówka to tylko niektóre stwierdzenia, których nie znają współczesne dzieci, a jednak znać powinny :) 

Czego jeszcze uczy? Współpracy, zasad przyjaźni, wartości prawdy, a także pokazuje korzyści płynące z umiejętności czytania i znajomości geografii, czy przyrody.

Co mi się nie podobało?
Stereotypowe przedstawienie bohaterów. Mamy tutaj grubą i nerwową nauczycielkę przyrody i niezbyt inteligentnego woźnego. Mamy też szwaczki pijące w pracy napoje procentowe i głupiego posterunkowego, który nie potrafi poprawnie wypełnić rubryczek protokołu. Moim zdaniem, takie przedstawienie dorosłych bohaterów może zostać opacznie zrozumiane przez dzieci i nie ma nic wspólnego z ideą gender... 

Jednak sama historia znakomicie się broni i mimo wszystko, jest pouczającą lekturą. 
Zatem - gorąco polecam!

 Wydawnictwo Muza S.A.


Za możliwość poznania historii maleńkiego Słonika
dziękuję Businnes&Culture oraz wydawnictwu:








Zobacz więcej >
Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka