Żyli niedługo i nieszczęśliwie – Iga Wiśniewska - historia najwredniejszej wiedźmy świata


Czasem trzeba się oderwać, wyluzować... Przeczytać coś dziwnego, zaskakującego i niegrzecznego. Słyszeliście o pewnej młodej autorce, która napisała historię złośliwej wiedźmy? Nie? Myślę, że pora to nadrobić. Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Opowieść niewiernej – Magdalena Witkiewicz - AGD samo do domu nie wejdzie...


Zdrada.

Czym jest dla Was?

Kłamstwem?

Finałem miłości?

Naturalnym następstwem zaniedbania? 
Zobacz więcej >

Szczęście pachnące wanilią – Magdalena Witkiewicz. Oto do czego prowadzi głaskanie biegacza

"Nie ma kobiet grubych. Są tylko takie, które 
mają większą erotyczną powierzchnię użytkową"
Zobacz więcej >

"Bóg, honor, trucizna" Robert Foryś - zapowiedź


Lubicie "Grę o Tron"? Nasz rodzimy autor, Robert Foryś napisał książkę, która może podbić Wasze serca. Już 10 września premiera pierwszej części trylogii "Gambit hetmański"

O czym będzie?
Będzie to pełna akcji opowieść o polityce, intrydze, seksie ;)

Zainteresowani? 


Robert Foryś
Bóg, honor, trucizna 
Premiera 10 września 2014


"Nade wszystko pragną władzy. Gotowe są za nią zapłacić złotem, krwią, a nawet swoim ciałem. Wiedzą, że rządzą nie koronowane głowy, lecz szyje, które tymi głowami kręcą.

Gambit hetmański opowiada o rozgrywce między kobietami. Mężczyźni są tylko figurami rozstawianymi na szachownicy. Cztery diabelnie inteligentne, bezwzględne i zdeterminowane w dążeniu do celu kobiety ponad trzysta lat temu rozegrały między sobą partię – stawką była korona największego mocarstwa ówczesnej Europy, Rzeczypospolitej.

Rok 1671, Francja. Marysieńka Sobieska spotyka się z kardynałem de Bonzim, ministrem spraw zagranicznych Ludwika XIV i jednocześnie jej „oficerem prowadzącym”. Żona hetmana wielkiego koronnego jest francuskim szpiegiem i prowadzi w Polsce operację mającą na celu detronizację Michała Korybuta Wiśniowieckiego…"



Zobacz więcej >

Samolot bez niej – Michel Bussi. Katastrofa to tylko początek...

"Och, ważko, Masz takie delikatne skrzydełka, Ja, ja jestem roztrzaskany..."

Michel Bussi to jeden z najpopularniejszych francuskich pisarzy współczesnych. Po raz pierwszy czytałam powieść pochodzącą z tego kraju i przyznam, że było to ciekawe doświadczenie. Książkę, którą Wam dzisiaj przedstawię przetłumaczono na kilkanaście języków i już kupiono prawa do jej adaptacji. To chyba dobra rekomendacja, prawda?
Zobacz więcej >

Zakochać się – Cecelia Ahern. Jak odnaleźć radość życia na trzydzieści sposobów?

"Chwile są cenne. 
Czasem z nami zostają, 
a czasem ulatują, ale wszystkie mają znaczenie. 
W jednej chwili możesz zmienić zdanie, uratować komuś życie albo się zakochać."
Zobacz więcej >

Stosy, stosiki czy stosiska - czyli temat zaległości.



Witajcie.
Mam na imię Angelika.
Od 10 lat jestem książkoholiczką.
Zobacz więcej >

"Król lew" na podstawie animacji Disneya, Egmont


Jestem absolutnie zakochana w historii małego Simby i daję głowę, że nie ma wśród Was osoby, która nie widziałaby tej pięknej bajki ze stajni Disneya. Polscy widzowie poznali "Króla lwa" w 1994 r. i od tamtej pory powstała niezliczona ilość publikacji papierowych zainspirowanych animacją.
Książeczka, którą Wam dziś pokażę to dzieło Egmontu, moim zdaniem najpiękniej wydana i najbardziej zbliżona do filmowej wersji.


O czym jest bajka?


Mieszkańcy Lwiej Krainy uroczyście witają nowo narodzonego syna króla Mufasy. Lwiątko jest jednocześnie następcą tronu, czego nie może znieść brat Mufasy, Skaza. Podstępny wuj Simby obmyśla intrygę, w wyniku której Mufasa ginie. Skaza wmawia Simbie, że ojciec zginął przez niego i tym samym pozbywa się lwiątka, targanego wyrzutami sumienia, z Lwiej Krainy. 

W dżungli Simba spotyka nietypowych przyjaciół, guźca Pumbę i surykatkę Timona. Grupa oddanych sobie przyjaciół wiedzie beztroskie życie, aż pewnego dnia Simba spotyka w dżungli Nalę, swoją przyjaciółkę z dzieciństwa. Młoda lwica opowiada mu o okrutnych rządach Skazy. Ta rozmowa zasiewa ziarno wątpliwości w umyśle Simby, który zdążył już zapomnieć o swoim przeznaczeniu. Pod wpływem subtelnej wskazówki wszechwiedzącej małpy o imieniu Rafiki młody lew postanawia odzyskać tron.


Opinia

Uwierzycie, że taką perłę upolowałam w markecie za kilkanaście złotych? Moja córka bardzo lubi bajki Disneya i razem oglądamy najlepsze animacje mojego dzieciństwa. Staram się zdobyć każdą historię w wersji książkowej, gdyż dzieci lubią to, co znają. Publikacja Egmontu jest pięknie wydana, w grubej oprawie, na dobrej jakości papierze. Ilustracje są duże i idealnie dobrane do tekstu, zajmują większość powierzchni kartek. 
A do tego publikacja zawiera płytę z wersją audio. Tekst czyta Małgorzata Lewińska.
Jakieś wady? Mogłabym przyczepić się tylko do złoceń na oprawie, które po wielokrotnym czytaniu ścierają się.



O wartościach dydaktycznych nie będę się rozpisywać, jedno jest pewne - ta historia o przyjaźni, dojrzewaniu i poświęceniu spodoba się nie tylko dzieciom, ale też rodzicom. Stanowi świetny wstęp do rozmowy o więziach rodzinnych, dorastaniu i śmierci. To jedna z niewielu bajek, w których przedstawiony jest martwy bohater - czytając ją dziecku nie unikniecie pytań o to, kiedy Mufasa wstanie. Młodsze dziecko nie zrozumie też, jakim cudem mały Simba staje się nagle dorosłym lwem i mamy kolejny temat do nie kończących się pytań "a dlaczego" ;)



Polecam, zarówno do własnej biblioteczki jak i w prezencie dla kogoś bliskiego. Każde dziecko, które lubi książki, będzie usatysfakcjonowane. Jeśli chodzi o ograniczenia wiekowe, myślę, że już dwulatek poradzi sobie z samodzielnym przewracaniem stron, a górna granica wieku nie istnieje ;)

Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska
Ilustracje: Studio Disney
Wydawnictwo Egmont 2012
Audiobook: Małgorzata Lewińska
Zobacz więcej >

Zamknięte drzwi – Zofia Wójcik. Spowiedź udręczonej kobiety

Niesprawiedliwość
Przemoc psychiczna
Nękanie
Nieuzasadnione karanie
Totalny brak miłości
Zobacz więcej >

Aleja Bzów – Aleksandra Tyl. Oko za OKO, czyli kulturalne potyczki Izy


"Miłość powinna się zdarzyć, 
a nie być uczuciem, 
o które na siłę zabiegamy."
Zobacz więcej >

Gwiezdny Wojownik Tom 1. Działko, szlafrok i księżniczka – Katarzyna Berenika Miszczuk

Kochani, dawno się tak bardzo nie uśmiałam, szczerze, absurdalnie, do bólu... Ostrzegam, to książka tylko dla tych, którzy potrafią zachować dystans i wiedzą, że fikcja literacka nie zna granic.
Zobacz więcej >

Płomień Anioła – Lee Weatherly. Tom II Anielska apokalipsa nadchodzi...

Tom II przygód Willow, Alexa oraz... Seba porwał mnie na dłuuugie godziny. Rzadko się zdarza, by kontynuacja powieści była lepsza niż tom I. Tymczasem "Płomień Anioła" nie tylko od samego początku przykuł moją uwagę, ale też nie wypuścił jej do ostatniej strony. A uwierzcie, było to iście opasłe tomisko - 510 stron, do tego zapisanych maczkiem.
Zobacz więcej >

"Jedna krowa łaciata" Jadwiga Nazimek - kącik Rodzica

Dzisiaj pierwsza mini-recenzja z cyklu: Kącik Rodzica. 
Posty z lekturami dla dzieci i rodziców będę zamieszczać kilka razy w miesiącu, linki do poszczególnych odsłon znajdziecie w zakładce menu głównego.


Kiedy odebrałam paczkę z książkami, moja córka po raz pierwszy wydała okrzyk radości na widok czegoś dla niej. Książeczka natychmiast zdobyła jej serce, a małe rączki wnikliwie badały kolorowe obrazki.
Moja trzylatka jest wybitną znawczynią literatury dziecięcej i już wiem, że publikacja musi mieć to nieuchwytne "coś", by zasłużyła na zaszczytne miejsce na półce, a nie na przykład na podłodze...
Książeczka pani Nazimek ma to "coś" ;)

Piękne, kolorowe ilustracje i łatwe do rozpoznania postaci to pierwsze zalety książki. Obrazki zajmują całą stronę, są dopracowane i pobudzają wyobraźnię. Moje dziecko nie miało problemu z odnalezieniem kotka, motylka czy słoneczka - a uwierzcie, ilustacje czasem są tak dziwne, że sama nie wiem, co przedstawiają ;)
Całości dopełnia twarda oprawa i poręczny format, natomiast treść wydrukowano na dobrej jakości, grubym papierze.

Jeśli chodzi o treść - publikacja zawiera zabawne wierszyki odnoszące się do otaczającego nas świata, ale też zapraszające czytelnika do krainy fantazji. Własnie temu służą krowy ze skrzydłami, czy rybki śpiewające kołysankę. W rymowankach występują zarówno dzieci, które boją się strachów, jak i chochliki, o których opowiada babcia. Mamy tu barany, kota, psa, krokodyle i żaby, śpiewające, latające i piszczące. Są też teksty rozwiewające dziecięce wątpliwości: czym jest cisza, z czego powstaje szarlotka oraz co fajnego można zrobić z ... błotem ;)



Moje dziecko najbardziej polubiło pierwszy wierszyk, o baranach idących drogą - być może dlatego, że zawiera klasyczne rymy i uporządkowany rytm. Za to ja najmilej wspominam wiersz o ciszy, poniżej fragment (s. 12):

"Czy więc cisza istnieje, gdy nic nie słyszymy?
Podumać głęboko na ten temat musimy.
I czy gdziekolwiek bywa taka cisza prawdziwa?
Nowy problem rozważa uczona sędziwa."


Zebrane wierszyki są rozmaite. Różnią się charakterem, stylem, ale też długością i przekazem. Każdy znajdzie coś dla siebie, choć nie wszystkie mają jednakową wartość pedagogiczną. Nie podobały mi się niektóre określenia: "baran... zatacza się, bo pijany", "obżerają się jak to prosię" - musiałam się nieźle nagimnastykować, by wyjaśnić córce znaczenie tych tekstów ;)

Za to doskonale można poćwiczyć język. Spróbujcie płynnie przeczytać coś takiego:

"Hipopotam mody nie zna,
bo przyjechał właśnie z Drezna, 
więc zawodzi basem niskim, 
aż wibruje płot pobliski"



Moim zdaniem wierszyki nadają się i dla malucha i dla starszego dziecka.
Maluch z ciekawością obejrzy obrazki i posłucha rytmicznych rymowanek.
Starsze dziecko poćwiczy język czytając trudne, "brzęczące" słowa.
Przekaz wierszyków jest zróżnicowany. Jedne są ciekawe, inne troszkę mniej.
Wszystkie łączy jedno, magiczna podróż do królestwa wyobraźni naszego dziecka.

Książeczkę można kupić na zaczytani.pl


Za możliwość przeczytania książeczki dziękuję


Zobacz więcej >

Jajko z niespodzianką – Agnieszka Krakowiak-Kondracka. Poznaj słodko-gorzką opowieść o... życiu.

Sztuka wyboru.
Trudne emocje.
Trzech amantów.
Trzylatka z syndaktylią.
Trzydziestoletnia samotna matka.
Kinderbale, bogactwo, szantaż.

Brzmi nieźle?
Zobacz więcej >

Kod przeznaczenia – Magdalena Trubowicz. Przyjmij dar od losu.

"Kiedy myślisz, że wszystko już stracone, okazuje się, że ktoś wyciąga do ciebie pomocną dłoń. Nie zastanawiaj się – chwytaj i trzymaj ile sił."

Delikatna, wręcz eteryczna okładka sugeruje podobną treść. Myślałam, że to książka o przeznaczeniu, wzniosłych ideałach, wierze... Nic bardziej mylnego.
Zobacz więcej >

LBA + garść ogłoszeń parafialnych

Po pierwsze

Na blogu trwa dyskusja o tym, jak oceniamy książki. Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze i muszę przyznać, że bardzo podobają mi się Wasze wypowiedzi. Spośród nich wyłania się obraz blogera, jako istoty słuchającej głównie głosu serca - i tak powinno być ;)

Po drugie

Pamiętajcie o konkursie? Wyniki postaram się ogłosić 14 lipca, to dla mnie ważny dzień więc może nie skończyć się na jednej nagrodzie ;)

Po trzecie

Wkrótce na blogu rusza nowy dział. Pewnie większość z Was wie, że jestem szczęśliwą mamą małej dziewczynki, dlatego co jakiś czas będę zamieszczać mini-recenzje książek dla dzieci, oraz publikacji dla rodziców, które sama czytam i uznaję za pomocne. Jak podoba się Wam ten pomysł? 
Są wśród Was jakieś mamy?

Po czwarte

Co powiecie na kolejny konkurs? Tym razem planuję wakacyjne rozdanie, bo jak wiecie mam całą masę książek, których już nie będę czytać oraz takich, których czytać nie zamierzam (bo nie i już). Zasady będą proste, a pula książek do wyboru będzie zawiera ok 30 pozycji. Kto się skusi? ;)




A teraz kolejna odsłona LBA, tym razem nominowały mnie 
Potwory i Spółka z bloga Don't afraid the dark.

1. Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Pisałam o tym już wielokrotnie, oczywiście Harry Potter.


2. Co lubisz robić poza blogowaniem i czytaniem? 
To wbrew pozorom bardzo trudne pytanie, ponieważ na nic więcej nie starcza mi czasu. Czasem jednak ruszam w plener i robię zdjęcia, a potem zajmuję się ich segregowaniem, wywoływaniem i oglądaniem ;)

3. Czy posiadasz jakąś książkę z autografem?
Tak, jest ich kilka. Większość to zdobycze targowe i te pochądzące ze spotkań autorskich.

 4. Najlepsza książka to....? 
Nie potrafię już wymienić jednej, kiedyś byłby to Harry Potter, ale dziś na półce ulubionych/najlepszych stoją też inne pozycje.

5. Na czym ostatnio byłaś w kinie? 
Na sławnym filmie Gwiazd Naszych Wina.

 6. Książki, które czytasz, najczęściej są z wydawnictwa...? 
Jest jedno wydawnictwo, z którego mam wszystkie książki ;) Jest to Filia, nigdy jeszcze się nie zawiodłam, więc w ciemno kupuję wszystko, co wydają.

7. Z czym kojarzą Ci się lato i wakacje?
Wakacje kojarzę jedynie z brakiem dzieci na boisku, gdyż już mnie nie dotyczą, ale lato kojarzy mi się z wysokimi temperaturami i czytaniem na leżaczku ;)

 8. Czy jesteś wrażliwa na obrazy, sztukę itp.? 
Niekoniecznie, nie przepadam za sztuką współczesną, ale lubię klasycznie "ładne" obrazy i rzeźby.

Czy masz jakieś ulubione dzieło?
Nie.

 9. Czy kiedykolwiek byłaś na spotkaniu z autorem? 
Tak, kilka razy. To są zawsze piękne chwile i budują silną więź z autorem.

10. Lubisz książki kończące się śmiercią jednego z głównych bohaterów?
Uwielbiam ;)

 11. Zdarza Ci się zasypiać z lekturą?
Nigdy, zazwyczaj czytam w nocy i jeśli coś jest nużące, zmieniam książkę ;)
 W szkole czasem zasypiałam z lekturami, ale to raczej nie jest dziwne.


Zobacz więcej >

Obiektywnie, czy subiektywnie - czyli jak oceniam książki?


Dzisiaj nie będzie recenzji, ponieważ naszły mnie weekendowe przemyślenia. Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio przeżywam wielkie dylematy związane z ocenianiem książek.
Czy mam prawo przypisywać im punkty?
Czy jestem na tyle "kompetentna", by właściwie ocenić książkę?
 Hmm, rozważałam nawet porzucenie blogowania... Uwierzyliście? ;)

 Kochani, potrzebuję Waszej pomocy!
Podzielcie się ze mną wiedzą i doświadczeniem, powiedzcie, jak Wy to robicie?

Większość blogerek i blogerów przyznaje przeczytanym pozycjom ocenę punktową w skali 1-6, lub 1-10. Niejednokrotnie ten maleńki numerek decyduje o "być albo nie być" danej książki.
Moim zdaniem jakikolwiek obiektywizm w blogosferze nie istnieje. Każdy z nas jest inny i ma indywidualne upodobania. Chcecie wiedzieć jak ja do tego podchodzę? Po prostu używam serca, jakkolwiek górnolotnie to brzmi ;) Czasem  "wchodzę w skórę" nastolatki oceniając książkę młodzieżową, czasem budzę w sobie dziecko, czytając fantastykę. Czerpię z własnych życiowych doświadczeń, czytając obyczajówki... Dla mnie każda książka to nowa historia, która albo mnie porwie, albo nie. Będę wzruszona, poruszona, emocjonalnie zmęczona lub wręcz przeciwnie, szybko zapomnę i będę się dziwić, po co marnowałam czas. 

Wszystkie recenzje piszę na bieżąco, pod wpływem chwili. Nie analizuję ich i nie poprawiam setki razy. Staram się opisywać wrażenia "na gorąco", a przy wyjątkowo grubej książce robię notatki podczas czytania. Swojej oceny nie zmieniam, choć czasem wydaje mi się, że powinnam to zrobić.

Nie upieram się, że coś powinno być napisane inaczej - to nie mój pomysł i nie moja twórczość, gdybym potrafiła zmieniać pomysł w treść zostałabym pisarką ;)

Oceniam całokształt:
- okładkę - zawsze, książki z nieudanymi, moim zdaniem, frontami na starcie dostają minusik;
- pomysł na fabułę, czyli innowacyjność, schematyczność, realność - w przypadku książek obyczajowych, element zaskoczenia - w przypadku fantastyki;
- kreację bohaterów, ich plastyczność, charakter, spójność;
- język, czyli poprawność językową, łatwość odbioru, natężenie metafor i stwierdzeń poetyckich;
- zapamiętywalność, czyli wpływ na emocje;
- dodatkowe efekty: szybka akcja, refleksyjność, wbijające w fotel zakończenie

Na ostateczną ocenę wpływają powyższe punkty i nie zdarzyło mi się jej zmienić, choć kiedyś pewna blogerka zarzuciła mi kompletną nieobiektywność i obraziła się na mnie. Pozdrawiam Cię serdecznie!
Nie musicie się ze mną zgadzać, ale dopuszczam możliwość dyskusji mającej na celu przekonanie mnie, że się mylę ;) 

Dla ciekawskich przygotowałam poniższą ściągę, czyli moją osobistą skalę:


1 - tragiczna, czyli szkoda czasu, totalny gniot
2 - marna, czyli był potencjał, ale zabrakło tego "czegoś"
3 - średniak, czyli nie żałuję poświęconego czasu, ale w pamięci mi nie pozostanie
4 - dobra, czyli bawiłam się dobrze, może zapamiętam
5 - bardzo dobra, czyli na długo zostanie w mojej pamięci
6 - perełka, czyli dołączy go listy ulubionych, pewnie do niej wrócę



A Wy jak oceniacie przeczytane książki?
Macie jakiś punktowy system? Specjalną skalę? Porównujecie z innymi lekturami danego typu? Sugerujecie się oceną innych czytelników? Uważacie, że napisalibyście książkę inaczej/lepiej?
A może macie inny, tajny sposób?
Czekam na komentarze ;)


Zobacz więcej >

Lubicie klasykę?

Klasyka czasem wymaga odświeżenia. Jesli lubicie pięknie wydane książki polecam nową serię klasycznej kobiecej literatury, w twardej oprawie. Wydawnictwo  Świat Książki dba o romantyczki.







Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiumowa opowieść o zamążpójściu.

Rzecz dzieje się na angielskiej prowincji na przełomie XVIII i XIX wieku. Niezbyt zamożni państwo Bennetowie mają nie lada kłopot – nadeszła pora, by wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Sęk w tym, że niełatwo jest znaleźć odpowiedniego męża na prowincji. Pojawia się jednak iskierka nadziei, bo oto posiadłość po sąsiedzku postanawia dzierżawić pewien młody człowiek, przystojny i bogaty...




Powieść jednej z najsłynniejszych angielskich pisarek z czasów wiktoriańskich przypomina zbiór scenek rodzajowych. Urok dawno minionego świata, niespieszna narracja, świetnie uchwycone charaktery, snobizmy, śmiesznostki i cnoty bohaterek wzruszają, denerwują i wywołują niepohamowaną wesołość. 

Koniec XIX wieku, Cranford – miasteczko w hrabstwie Cheshire w Anglii. Mieszkają tu głównie kobiety; przeważnie ekscentryczne bezdzietne wdowy i stare panny. Ich zachowanie jest podporządkowane temu, co wypada lub nie wypada osobie o danej pozycji w tym małomiasteczkowym środowisku. Damy skrzętnie ukrywają niedostatki finansowe, nie skarżą się na brak pieniędzy, to bowiem nie uchodzi, w zaciszu domowym natomiast czynią drobne oszczędności - na świecach i ulubionych przysmakach. Należą do klasy średniej, ale za wszelką cenę chcą uchodzić za przedstawicielki klasy wyższej. Żyją tak, jakby od czasów ich młodości nic się nie zmieniło, starannie ignorując fakt, iż świat wokół gwałtownie przyspiesza.






Napisana z finezją i humorem parodia popularnych na przełomie XVIII i XIX stulecia powieści gotyckich.

Młoda i przemiła, choć trochę naiwna panna Katarzyna Morland jest zafascynowana powieściami gotyckimi. Gdy poznaje nowych przyjaciół i zostaje przez nich zaproszona do starego opactwa Northanger, ma nadzieję, że uda jej się odkryć jakąś niewyjaśnioną od lat tajemnicę i przeżyć przygodę. Znajduje jednak coś zupełnie innego. Coś, o czym skrycie marzyła…








Ten post nie został napisany bez powodu. Jak widzicie, jedną z tych pięknie wydanych książek jest
 "Duma i uprzedzenie" Jane Austen
o której wkrótce dyskutujemy w BKK.

Zapisaliście się już do Blogowego Klubu Książki

Zapraszam!
Zobacz więcej >

Łatwopalni. Wybaczenie – Agnieszka Lingas-Łoniewska. Nadeszło nieuniknione, czyli tom III

"Wybaczenie. Jedyna droga ku temu, aby życie toczyło się bez zamierzchłego bólu w sercach."

Macie takie książki, na które czekacie z wielką niecierpliwością, a potem rzucacie wszystko, by czytać? Zapewne wszyscy wiecie, że ja tak właśnie czekałam na Wybaczenie. Wczoraj świeżutki egzemplarz trafił w moje ręce i już wiedziałam, że ta noc nie będzie należała do przespanych. 
A jak było? Przeczytajcie.
Zobacz więcej >

Zabawka diabła – Matt Richtel. Co zrobisz, gdy odbiorę Ci wspomnienia?

"Naród, który przejmie 
kontrolę nad informacją, 
będzie władał światem."

To miło, że czytasz właśnie ten post. Mam do Ciebie pytanie. Czy mój blog, to jedyne otwarte okienko Twojej przeglądarki? Nie? To raczej jedno z kilkunastu migających, wyskakujących okienek, które bombardują Twój nieświadomy mózg rozmaitymi bodźcami. Strzeż się, Twój umysł nie jest bezpieczny. Po przeczytaniu tej książki zrozumiesz dlaczego...
Zobacz więcej >
Lustro Rzeczywistości © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka